WARSZAWSKIE TARGI KSIĄŻKI 2016

21:21:00


Tak naprawdę to do Warszawy ściągnął mnie wieczór panieński koleżanki, a nie Targi Książki, ale skoro można upiec dwie pieczenie przy jednym ogniu… Około 12.00 pojawiłam się na stadionie i moim pierwszym celem stało się odnalezienie Marty z bloga Życie między wierszami oraz jej chłopaka, K. Całe szczęście to wysocy ludzie, więc wypatrzenie ich w tłumie nie zajęło zbyt wiele czasu ;-)

W pierwszej kolejności, tuż po spotkaniu, zajrzałyśmy z Martą na stoisko EpikBoxa. Ja kupiłam sobie jeden komplet zakładek magnetycznych z motywem Harry’ego Pottera, Marta, o ile mnie pamięć nie myli, dwa. Nie pamiętam czy oba były związane z HP, ale bardzo możliwe :-)

Potem zrobiłyśmy krótką, chaotyczną rundkę po stoiskach, żeby ostatecznie zatrzymać się przy wystawce wydawnictwa Filia, gdzie kupiłyśmy po jednym egzemplarzu Przewieszenia Remigiusza Mroza, a potem ustawiłyśmy się w formującej się kolejce po podpis autora. Książka kosztowała 30 złotych. Doprawdy, dziwne czasy nadeszły – książki w sklepach są tańsze od książek na Targach…. Wczoraj widziałam drugi tom trylogii o Forście w Empiku za 28 złotych. Dodam jeszcze, że na Arosie można go nabyć za niecałe 26 złotych, a na Nieprzeczytane.pl za niespełna 22 złote (!). Kiedy planujemy większe zakupy, portfel naprawdę może zauważyć różnicę. Jakby jednak nie było, książki Mroza cieszyły się 21 maja sporą popularnością.

Kolejka do podpisu ciągnęła się pewnie przez cały stadion ;-) Stałyśmy w niej z Martą jakieś 1,5 godziny, a byli tacy, co czekali nawet 2,5. Ale! Właśnie tam, stojąc w tym imponującym ogonku, poznałam wreszcie Anię z bloga Myśli i słowa wiatrem niesione. Ten moment dokumentuje zdjęcie, które pozwoliłam sobie podkraść przesympatycznej Ani:


A wracając do Mroza to - ci z Was, którzy śledzą mnie regularnie, wiedzą - nigdy nie przeczytałam żadnej jego książki... trzy minuty ciszy później... co w takiej sytuacji miałam powiedzieć autorowi? Wie Pan, stoję tu, ale tak naprawdę to jeszcze nie wiem czy lubię to co Pan pisze? Także sami widzicie: cała ja, ślepo podążam za tłumem ;-) Ale tak naprawdę to czuję, że Forsta polubię. Po prostu to czuję. 
A oto zdjęcie dokumentujące podpis Mroza w moim egzemplarzu Przewieszenia:


Wychodząc z kolejki podeszłyśmy jeszcze z Martą do Natalii z bloga Na Tropie i Marty z bloga Secret Books. Miło było zobaczyć na żywo twarze znane z Internetu! :-) Ale zdjęcie to niefortunne, haha xD


Potem razem z Martą i K. wyszliśmy przed stadion i podjęliśmy próbę nagrania dwóch filmików, ale nie wiem, czy coś z tego wyszło... :D 


Po wszystkim pożegnałam się z nimi i samotnie wróciłam na stadion. Zajrzałam na kilka stoisk, na tym wydawnictwa Sine Qua Non kupiłam książkową torbę i zdążyłam ją zepsuć pierwszego dnia użytkowania. Mam nadzieję, że da się ją naprawić :-) Ostatnim punktem dnia było ustawienie się w kolejce do Katarzyny Puzyńskiej. Nie ukrywam, że na jej podpisie zależało mi najbardziej.


Zdjęcie z panią Kasią zrobiła mi Diana z bloga Recenzje z pazurem, której towarzyszyła Miłka z Mozaiki literackiej. Wyszłam przy nich na totalną dzikuskę, ale chyba nie będę teraz tłumaczyła dlaczego, bo straszny wstyd ;-)
Zdjęcie z Remigiuszem Mrozem zrobił K., chłopak Marty. 


U Pani Kasi byłam taka zaaferowana, że to ona musiała zaproponować mi sampler swojej najnowszej powieści, bo sama z siebie bym go nie wzięła! Wszystko przez ekscytację wywołaną tym krótkim spotkaniem :-) Fragment książki przeczytałam w pociągu i... chcę to mieć. Już.


Ogólnie rzecz ujmując Targi bardzo mi się podobały i mam nadzieję, że jeszcze kiedyś się na nich pojawię. Tylko te tłumy trochę mnie przerażają ;-)



Byliście? Widzieliście? :-)

Możesz przeczytać też:

0 komentarze