NA PÓŁCE | PAŹDZIERNIK, LISTOPAD, GRUDZIEŃ 2015

12:01:00


Ograniczam liczbę książek, nie jestem zbieraczem, wyczytuję zapasy... ciągle to sobie powtarzam i mimo że w porównaniu do większości blogerów książkowych moje zbiory są naprawdę niewielkie, to jednak wciąż spore w zestawieniu z przeciętnym Kowalskim (bez urazy dla wszystkich Kowalskich tego świata). Nie potrzebuję tylu tomiszczy, bo nie nadążam za ich czytaniem, a jakby i tego było mało, nie mam regału, na którym mogłabym je trzymać. Nie mam! Ot, first world problems. 

No dobra, koniec tego żalenia się na samą siebie. Co przywędrowało do mnie w ciągu ostatnich trzech miesięcy?


Z polowania w Biedronce przyniosłam do domu Cięcie Veita Etzolda, Boy 7 Mirjam Mous (o tej książce pisałam tutaj - klik) oraz Żonę lotnika Melanie Benjamin



Do recenzji przywędrowały do mnie: Sekretne życie Cee Cee Wilkes Diane Chamberlain (pisałam o niej tutaj - klik), Coś mojego Marci Lyn Curtis (pisałam o niej tutaj - klik) oraz Małe wielkie odkrycia Stevena Johnsona (pisałam o niej tutaj - klik). 


W księgarni Świat Książki kupiłam sobie Małego Księcia Antoine de Saint-Exupery, a na stronie Znaku, z okazji Black Friday, cztery powieści autorstwa Sarah Jio: Marcowe fiołki, Dom na jeziorze, Jeżynową zimę i Dom na plaży.


W prezencie świąteczno-mikołajkowym dostałam Esesmana i Żydówkę Justyny Wydry, Byłam służącą w arabskich pałacach Laili Shukri oraz przepiękne wydanie Kodu Leonarda da Vinci Dana Browna


Powoli kompletuję sobie własne (tylko moje!) wydanie Harry'ego Pottera w tych oryginalnych okładkach do których mam sentyment. Miałam już pierwszą część, a w ostatnich miesiącach starego roku przybyły do mnie również drugi, piąty i siódmy tom serii autorstwa J.K. Rowling


W bardzo dobrej cenie upolowałam też Światło, którego nie widać Anthony'ego Doerra (o tej książce pisałam tutaj - klik). 


I na koniec jeszcze książki, które dostałam od mojej przyjaciółki, Doroty, w związku z remontem w jej mieszkaniu i wietrzeniem biblioteczki :-) Cała trylogia Czarnego Maga Trudi Canavan razem z prequelem. Dzięki!!!

W formie e-booka na mojej półce wylądowała też książka Ałbeny Grabowskiej pt. Coraz mniej olśnień. Dzięki Sylwii z bloga Magiczny świat książki i nie tylko udało mi się zdobyć ten tytuł za darmo :-) 



To wszystko. Wbrew pozorom to nie tak dużo, zważywszy na fakt, że mówimy o trzech miesiącach. Trochę się ograniczam, ale i tak jest tego o wiele za dużo niż jestem w stanie przeczytać. Ciągle nie jestem osobą pochłaniającą sto książek rocznie, więc nie wiem kiedy i czy w ogóle uda mi się "wyczytać" moją biblioteczkę. Zwłaszcza, że czeka na niej jeszcze Henryk Sienkiewicz, którego książki zbieram ostatnio namiętnie. 

A jak u Was? Pochwalcie się! A jeśli pisaliście o tym u siebie, zostawcie link. Chętnie zajrzę :-)

Możesz przeczytać też:

0 komentarze