TRZY LATA PÓŹNIEJ...

11:05:00

Ile palców widzisz? :-)


Trzy lata to sporo czasu. Czasu, który minął szybko, a który jednocześnie wydaje się ciągnąć od dawien dawna. Trzy lata to też może być mało. Czytuję prawdziwych wyjadaczy, blogujących od takich czasów, które mnie zastały w gimnazjum, a może nawet w podstawówce. 
Zastanawiałam się nad tym moim blogiem ostatnio i doszłam do wniosku, że jeszcze nie umiem się z nim pożegnać. Dzięki niemu wiem co przeczytałam, mam w tym jakieś rozeznanie i jakiś porządek, co dla osoby tak nieprzytomnej i chaotycznej jak ja jest nie lada ułatwieniem, a dodatkowo mogę się uzewnętrzniać na temat książek i nikomu przez to nie wadzić. Poznałam też kilka fajnych osób, spośród których po prostu muszę wyróżnić moją ulubioną Martę z bloga Życie między wierszami. Wiesz, że cię uwielbiam!
Dobra, to koniec przemówienia okazjonalnego. Słaba jestem w te klocki i chociaż sentymentalna to raczej nielubiąca rocznic wszelakich, ale, żeby było śmieszniej, na ogół o nich pamiętająca. Ot, taka sprzeczność. 

MAM NADZIEJĘ, ŻE ZA ROK WCIĄŻ TUTAJ BĘDĘ :-)

Możesz przeczytać też:

0 komentarze