KATARZYNA PUZYŃSKA: Trzydziesta pierwsza

17:49:00

Trzydziesta pierwsza, Katarzyna Puzyńska

Gliniarze z książkowych serii kryminalnych wyglądają zazwyczaj jakby nie tylko ścigali bandytów, ale jakby sami nimi byli. Piją, palą, nie golą się, żywią się śmieciowym jedzeniem, klną i na ogół uchodzą za trudnych, aspołecznych typów. Daniel Podgórski mieszka w sąsiedztwie swojej mamy, lubi domowe ciasto i kocha swoją dziewczynę. Za jedyne objawy jego ekstrawagancji można uznać to, że dziewczyna jest ruda, a jemu samemu zdarza się ścigać z kolegami po lesie swoim wysłużonym subaru imprezą. Prawdziwe życie na krawędzi. Nie da się ukryć, że polubienie Podgórskiego lub jego znienawidzenie jest sprawą niezwykle trudną, jako że jest on wybitnie wręcz nudny i nie budzi w czytelniku żadnych emocji poza ewentualną irytacją. Całe szczęście mankamenty jego nijakiej osobowości nadrabiają sprawy, które mu się trafiają. 

Tym razem policjant z Lipowa musi zmierzyć się ze swoją własną przeszłością. W pobliskim lasku, na terenie dawnej osady zajmowanej przez sektę, której członkowie popełnili zbiorowe samobójstwo, zostają odnalezione zwłoki kogoś, kogo z pewnością nie powinno tam być. To odkrycie sprawia, że trzeba wrócić do innej, szczególnej dla Daniela... tfu, dla starszego aspiranta Daniela Podgórskiego sprawy sprzed lat. Tymczasem tragiczna przeszłość zaczyna stawać się tragiczną teraźniejszością. Kto zabija tym razem? Tego właśnie trzeba się dowiedzieć. 

Katarzyna Puzyńska tradycyjnie wprowadziła do swojej serii kilku nowych bohaterów. Wśród nich na pierwszy plan wysuwają się Emilia Strzałkowska i jej syn, Łukasz. Mam wielką nadzieję, że ta dwójka nie zniknie szybko z kart kolejnych książek serii o lipowskich policjantach, bo wreszcie udało mi się obdarzyć chociażby cieniem sympatii kogoś, kto a) nie został zabity b) nie okazał się mordercą. Z góry przepraszam za spojler, ale a) ona jest policjantką, on dzieckiem, więc to było do przewidzenia b) musiałam. Nowe postaci mieszają się z tymi już dobrze nam znanymi. Co ciekawe, w Trzydziestej pierwszej zabrakło komisarz Klementyny Kopp z komendy powiatowej w Brodnicy. Było to o tyle zaskakujące, że przecież pani "małe pytanko ode mnie" jest, obok Podgórskiego i jego zamiłowania do ciastek z kremem, główną bohaterką serii. Co się dzieje z wytatuowaną starszą panią? Pewnie przyjdzie mi się dowiedzieć przy okazji kolejnych tomów serii.

Tradycyjnie muszę się przyczepić do stylu Puzyńskiej, zaczerpniętego podobnież od pochodzących z zachodu kolegów po fachu. Są takie momenty, kiedy czytając, mam ochotę oskarżyć ją o grafomaństwo, a to zarzut dość poważny i chyba jednak, z grubsza przynajmniej, bezzasadny. Pani Katarzyna pisze może nie porywająco, ale na pewno poprawnie aż do momentu, w którym czytelnik nie spotka się z jej okropnym, powtarzam, okropnym zamiłowaniem do karykaturalnego wręcz tytułowania swoich bohaterów. Zwłaszcza dialogi wyzuwa to całkowicie z jakiegokolwiek realizmu. No bo jak się nie zaśmiać, kiedy mój ulubieniec, Podgórski, rozmawia z prokuratorem Czarneckim, najlepszym przyjacielem jego zmarłego ojca i na jakieś swoje pytanie czy stwierdzenie słyszy od niego, cytuję, "Roman Podgórski był moim najlepszym przyjacielem". Brak tylko tytułu zawodowego albo naukowego. Gdybym ja rozmawiała z kumplem mojego taty, to prawdopodobnie powiedziałby mi coś w stylu: "Twój tata jest moim najlepszym przyjacielem". Albo: "Zbyszek i ja kumplujemy się od dawna". Nie wydaje mi się, żeby pokusił się o patetyczne określenie: "Zbigniew K*** jest moim najlepszym przyjacielem". Przecież chyba pamięta z kim i o kim mówi! Takich perełek jest zresztą w Trzydziestej pierwszej więcej niż tytułowe trzydzieści jeden.

Niemniej jednak do Puzyńskiej przekonuje mnie jej zdolność do konstruowania naprawdę dobrych historii i brak kurczowego przywiązania do schematu, co udowodniła właśnie w trzecim tomie. Przedstawiła mordercę z nieco innej strony niż zazwyczaj i to mnie zmyliło oraz, naturalnie, zachwyciło. Pozostaje jedyną polską autorką, którą czytam w miarę regularnie. Dowodem na to niech będzie fakt, że na mojej półce stoi niedawno zakupiony egzemplarz czwartej części jej serii, czyli Z jednym wyjątkiem. I jestem go niesamowicie ciekawa! W opinii napiszę wam potem pewnie to, co zwykle - bohaterowie bez błysku, przypadłość tytułowania ich fatalna i co najgorsze kontynuowana z uporem godnym podziwu, ale historia dobra. A to w końcu najważniejsze.

Katarzyna Puzyńska: Trzydziesta pierwsza. Wydawnictwo Prószyński i S-ka, 2015.
Początek książki przeczytacie za darmo tutaj

Możesz przeczytać też:

0 komentarze