AVA DELLAIRA: Kochani, dlaczego się poddaliście?

21:56:00


Drogi Heacie, 

na wstępie chciałabym wyznać, że nie wiem czemu użyłam przed chwilą słowa "drogi", bo jakoś szczególnie drogi to ty mi nie byłeś. Postanowiłam jednak napisać właśnie do Ciebie, bo spośród osób, do których swoje listy kierowała Laurel, bohaterka książki Kochani, dlaczego się poddaliście, ty byłeś mi najbliższy. Nie słucham Kurta Cobaina, Janis Joplin ani Jima Morrisona, a poezji Johna Keatsa wręcz nie znoszę. O istnieniu Rivera Phoenixa dowiedziałam się z podręcznika do nauki angielskiego, a kilku innych adresatów listów z tej książki musiałam wrzucić w Google. Wiem, że okropna ze mnie ignorantka. Na dodatek nie mam pojęcia, co właściwie powinno się pisać w listach do osób, które nie żyją, więc wybacz moją nieporadność w tej kwestii. Chciałam tylko zaznaczyć, że lubiłam i nadal lubię filmy z twoim udziałem. Ach, i jeszcze jedno: dostałeś Oscara. Nie wiem czy to nadal takie wielkie wyróżnienie jak niegdyś, ale... cóż, dostałeś go, więc gratulacje. 
Laurel pisała do Ciebie, bo jej siostra umarła, a ona nie mogła się z tym pogodzić, a ja piszę do Ciebie, bo przeczytałam te listy. Nie jestem psychologiem, ale cała ta pisanina Laurel przypomina mi jakiś rodzaj nieświadomej terapii, która ma jej pozwolić pogodzić się ze stratą i całą resztą złych wydarzeń, które miały miejsce w jej życiu. A trochę ich było. Laurel jest zagubiona, bierna, totalnie bezwolna i jedyne na czym jej zależy, to ukrycie swojej przeszłości przed znajomymi z nowej szkoły. Tak, aby nic się nie zmieniło. Tyle że jej życie wcale nie wygląda dobrze, więc nie wiem skąd strach przed jakimkolwiek działaniem. Ta dziewczyna jest młoda, ale często snuje głębokie przemyślenia i formułuje piękne metafory. W takich przypadkach tradycyjnie pozostaję nieufna. Ciekawa jestem, co pomyślałbyś o jej listach do Ciebie. Czy wydałaby ci się wiarygodna? Myślę, że tak i to jest trochę przerażające. Bo nie powinna.
Mam wielką nadzieję, że ty nigdy nie byłeś pod tak silnym wpływem jakiejkolwiek osoby, pod jakim była Laurel względem May, swojej siostry. Myślę, że kiedy ludzie dorastają, przestają ślepo we wszystko wierzyć i uczą się, że nawet wobec najbliższych trzeba czasem być krytycznym. Stąd te wszystkie kłótnie. Laurel chyba nie zdążyła dotrzeć do tego momentu w swoim życiu i dlatego nawet wtedy, kiedy May nie było już na świecie, ona ciągle znajdowała się w sferze jej wpływów, a to niekoniecznie było dla niej dobre. A raczej na pewno nie było. 
Gdybyś żył, pewnie chciałbyś przeczytać tę książkę. Wtedy jednak nie byłoby w niej listów do Ciebie, więc to trochę pokręcone. Może kiedyś przeczyta ją twoja córka... 
Pozdrawiam, 
Karriba

Ava Dellaira: Kochani, dlaczego się poddaliście? Wydawnictwo Amber, 2015. 
Fragment książki możecie przeczytać tutaj
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Amber

Wyzwanie książkowe 2015: epistolarna

Możesz przeczytać też:

0 komentarze