Najlepsze książkowe pary ostatnich 365 dni

15:29:00

Okay. Walentynki. Okay. Od godziny 4.25 mam już oficjalnie 24 lata i jeszcze nie wiem jak się z tym akurat czuję, ale za to mogę wam zaserwować ranking pełen moich odczuć względem przedstawionych w nim par. Rok temu mogliście przeczytać o moich ulubionych literackich parach ever, dzisiaj natomiast mam dla was zestawienie tych, z którymi spotkałam się w ciągu ostatnich 365 dni. Nie wiedzieć (no dobra, wiedzieć) czemu, to w 9,5/10 przypadków pary z młodzieżówek. Jak widać, wiek mojego ciała nie pokrywa się z wiekiem mojej duszy. 

10. Blue i Gansey (Król Kruków, Maggie Stiefvater)


Wiem, że w niektórych kręgach modny jest Adam i że ogólnie Blue może wybierać spośród czterech chłopaków, ale skoro już któregoś z nich ma zabić swoim pocałunkiem, to chciałabym, żeby był to właśnie Gansey. Gansey i jego samochód. A tak nawiasem mówiąc - ponoć wreszcie nadchodzi premiera drugiego tomu. 

9. Paige i Namiestnik (Czas Żniw, Samantha Shannon)


Dziwna to para. Dziwna ona. Dziwny on. Ogólnie rzecz ujmując on jest raczej tajemniczy, ona z kolei jest niepoprawną fanką małych zbrodni. Ale coś między nimi jest. I bardzo chcę się dowiedzieć co. Tom drugi też ponoć nadchodzi. Nie wiem tylko gdzie i kiedy. 

8. Becks i Shaun (Przegląd Końca Świata, Mira Grant)


Wiem co na to powiecie: czy ty kompletnie oszalałaś? Jaka Becks? Przecież to nie tak ma być. A jednak. Po mojemu to właśnie tak miało być. Chociaż w oryginale też nie było źle, ale zaspojlerowanie tego byłoby draństwem z mojej strony.

7. Tessa i Will (Diabelskie maszyny, Cassandra Clare)

Will czy Jem? Jem czy Will? No sami widzicie kogo wybrałam. Cóż poradzić. Will to Jace, a Jace to Jace. Ale Jem ładnie grał na tych skrzypcach... a przynajmniej tak to sobie wyobrażam.

6. Sara i Jago (Endgame, James Frey)


Endgame nie jest specjalnie dobrą książką i właściwie jedyne, co w niej zwraca uwagę, to ta para, ze szczególnym uwzględnieniem Jago. Tak, Jago to fajny gość.

5. Hazel i Gus (Gwiazd naszych wina, John Green)


Smutna to miłość, trochę bardzo łzawa, ale generalnie ładna, bo jakże inaczej. John Green wie co zrobić, żeby wydusić z człowieka wszystkie emocje, samemu pozostając przy tym chłodnym jak moje urodzinowe wino przed chwilą wyciągnięte z lodówki. 



4. Rosie i Alex (Love, Rosie, Cecelia Ahern)


Nie wierzę w taką miłość, ale nie przeszkadza mi to w jej docenieniu. Ach, oni są tacy uroczy! I tacy głupi w tym swoim zakochaniu. I ślepi. I nie wiem co jeszcze, ale nabrałam do tej dwójki olbrzymiego sentymentu, zwłaszcza po obejrzeniu filmu, który jest chyba lepszy od książki. 



3. Natalia i Filip (Nutria i Nerwus, Małgorzata Musierowicz)


Jedna z moich ulubionych par z Jeżycjady, mimo że przecież ostatecznie przez autorkę zrujnowana na rzecz niejakiego Robrojka. Jak ona mogła to zrobić? No jak, pytam?! Rozbój w żywy dzień... a raczej w ciepłą, pogodną noc... och, God, why?

2. Tris i Cztery (Niezgodna, Veronica Roth)

Znam tylko pierwszy tom, więc nie wiem jeszcze jak ta historia się zakończy. Być może właśnie dlatego wylądowała w tym miejscu. Mam nadzieję, że Veronica Roth nie zrobiła niczego głupiego. 



1. Julia i Warner (Dotyk, Sekret, Dar Julii, Tahereh Mafi)

Czy ktoś miał jakieś wątpliwości? Czy mogło być inaczej? Czy to w ogóle podlega jakiejś dyskusji? Jestem zakochana w Warnerze, więc wybaczcie mi stronniczość na jego korzyść. Jak ktoś woli Adama, to ok. Ok, ale nie tutaj. Tutaj jest strefa Warnera :)

I co wy na to? :)

Możesz przeczytać też:

0 komentarze