ALEXANDRA RIPLEY: Scarlett

12:33:00

Życie po przeczytaniu Przeminęło z wiatrem jest trudne. Trudno się po tej lekturze pozbierać i trudno dojść po niej do siebie. Na dodatek jej zakończenie jest wielce intrygujące. Nic wobec tego dziwnego, że człowiek zawirusowany szuka. Szuka powrotu do tej książki. Szuka jakiegoś ciągu dalszego albo czegoś, co by mu pozwoliło spędzić jeszcze jedną chwilkę z bohaterami. W myśl zasady "szukajcie a znajdziecie", szukałam i znalazłam - Scarlett autorstwa Alexandry Ripley.

Akcja tej powieści rozpoczyna się w momencie, w którym kończy się akcja Przeminęło z wiatrem. Pojawiają się bohaterowie dobrze nam już znani oraz tacy, z którymi spotkamy się po raz pierwszy. To, czego bałam się najbardziej, nie miało miejsca. Wydawało mi się bowiem, że odtworzenie charakterów postaci znanych z Margaret Mitchell będzie bardzo trudne. I pewnie było, ale na szczęście z grubsza się ta sztuka Alexandrze Ripley udała. Bohaterowie zachowują się w sposób typowy dla nich, tak że czytelnik czuje z nimi więź. Nie ma się wrażenia, że to jacyś zupełnie inni ludzie, którzy noszą po prostu te same nazwiska, które tak dobrze znaliśmy. Scarlett pozostaje sobą, Rhett również. Może nie jest już tak bezbłędny jak w Przeminęło z wiatrem, ale to ciągle Rhett. Ashley wreszcie zostaje strącony tam, gdzie jego miejsce, czyli na boczny tor. Na jego pozycję autorka wprowadza całą familię O'Harów - tych amerykańskich, i tych irlandzkich. Dzieje się dużo, a całość miała pewnie zmierzać do jakiegoś epickiego zakończenia, które chyba zostało nam zaserwowane w wielkim skrócie, ale ci, którzy nie mogli się pogodzić z wydarzeniami znanymi z opasłego tomiszcza pani Mitchell, powinni być zadowoleni. 

Gdybym nie znała pierwowzoru, uznałabym, że to powieść idealna. Naprawdę dobrze się ją czyta i naprawdę fajne historie są w niej opowiedziane. Myślę, że to dobrze, że Alexandra Ripley zdecydowała się napisać kontynuację światowego bestselleru. Miała po temu talent i warunki. To nie jest drugie Przeminęło z wiatrem. Nie jest. Ale to bardzo dobra książka i zdecydowanie satysfakcjonująca kontynuacja. 

Alexandra Ripley: Scarlett. Wydawnictwo Albatros, 2008. 

Możesz przeczytać też:

0 komentarze