CASSANDRA CLARE: Mechaniczna księżniczka

18:27:00

Wspominałam już, że nie lubię trójkącików? W literaturze? Ok, żartowałam! Wspominałam już, że w ogóle nie lubię trójkącików? Wiecie dlaczego? Kiedyś Harvey w żartach zaproponował Donnie trójkącik, a ta z błyskiem w oku właściwym tylko Donnie opowiedziała mu, że gdyby kiedykolwiek miał tyle szczęścia żeby ją dostać, nie chciałby się nią dzielić. Proste dla mnie i Donny, skomplikowane dla Willa i Jema. Zrozumiałabym jeszcze, gdyby Tessa potrzebowała tych biednych chłopców do trójkącika wiadomej definicji (różne ludzie mają marzenia), ale nie! Ona nie tylko pożąda ich obu, ona ich obu kocha. A oni nie rozumieją, że skoro kocha ich obu, to znaczy, że... niestety kocha ich obu. W książce. W rzeczywistości nie kochałaby żadnego z nich. Bo jak można kochać dwie osoby jednocześnie? Można? Zdarzyło się komuś z was? 

Finał serii, która, jak mi mówiono, jest lepsza od Darów Anioła był dobry, ale nie powalający. Nie płakałam. Nie drgnęły żadne mięśnie ani nerwy. Skończyłam, zamknęłam książkę i odłożyłam ją na półkę. A potem poszłam spać. Według mnie wszystkie trzy tomy trzymają równy, porządny poziom. Cassandra Clare nie pisze złych książek, ale ma pewne denerwujące nawyki, które niestety wychodzą na światło dzienne i dają po oczach, że tak to ujmę. Jej postacie są wiernymi kalkami innych jej postaci, a intrygujący bohaterowie z czasem zamieniają się w kupkę żałości i nieszczęścia. Sentymentalną i nieco mdłą kupkę, dodajmy. 

Końcówka mi się nie podobała. Nie była epicka. Autorka do końca nie umiała zdecydować się pomiędzy jednym i drugim chłopakiem, dlatego wyszło z tego wszystkiego to, co wyszło. Porządna młodzieżówka, która miała potencjał na genialną młodzieżówkę. Zabrakło mi jednej, męskiej decyzji, Cassie. 

Cassandra Clare: Mechaniczna księżniczka. Wydawnictwo MAG, 2013.

Diabelskie maszyny Tom 3: Mechaniczna księżniczka [Cassandra Clare]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE

Możesz przeczytać też:

0 komentarze