Przeminęło z wiatrem (1939)

16:51:00

Ostatnio miałam okazję odświeżyć sobie ekranizację Przeminęło z wiatrem. Chyba jedyną, jakiej się do tej pory doczekaliśmy :) Książkę kocham, o czym wiecie doskonale, ale i film jest naprawdę dobry. A pochodzi z 1939 roku! 

Vivian Leigh wcieliła się w rolę Scarlett O'Hary, a Clark Gable zagrał Rhetta Butlera. Produkcja otrzymała w swoim czasie najważniejszą nagrodę, jaką mogła dostać, czyli Oscara w najbardziej prestiżowej kategorii - dla najlepszego filmu. 

Nie przepadam za starym kinem, ale rany, ten obraz naprawdę warto zobaczyć. Trwa co prawda strasznie długo, bo ponad trzy i pół godziny (!!), niemniej jednak ja obejrzałam go z wypiekami na twarzy... i to dwukrotnie :)) Może to wina tej wspaniałej historii? Tak, jestem niemal pewna, że za wszystkim znowu stoi okropna Margaret Mitchell! Od stycznia ubiegłego roku nie mogę uwierzyć, że mogła napisać coś tak GENIALNEGO. Co ta kobieta ze mną zrobiła... 


Obejrzyjcie koniecznie! Niekoniecznie dzisiaj ;) W końcu pewnie większość z was wybiera się na jakieś andrzejkowe imprezy. Bawcie się dobrze!

Możesz przeczytać też:

10 komentarze

  1. Czytałam i planuję trzeci raz sięgnąć. To niesamowita powieść! Filmu za to nie miałam okazji jeszcze obejrzeć.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie czytałam jeszcze, a trochę bez książki nie chce tego filmu oglądać, więc ta historia musi na mnie jeszcze trochę zaczekać.
    + nie lubie Andrzejek :/

    OdpowiedzUsuń
  3. Film był wspaniały,muszę do niego wrócić! A książkę koniecznie powinnam w końcu przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Oj, jak ja dawno tego nie widziałam :]

    OdpowiedzUsuń
  5. Tara, tara, tara:) Ostatnio leciało na tvn 7, ale się cieszyłam! Tak kocham ten film! Nawet mój mąż troszkę oglądał, choć udawał, że nie i stwierdził, że Rhett robi miny jak Joker i w sumie to prawda!! heheh :) Meli i jej dobre serduszko i ten burak Ashley - i tak wszystkich ich uwielbiam, ale oczywiście Scarlett i Rhett są najlepsi:) Świetny jest ten fragment kiedy kończy się pierwsza część i Scarlett mówi, że już nigdy nie będzie głodna i słowa dotrzymuje;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj Beti, ja chyba wraz z moją rodzicielką z 8 razy oglądałyśmy ten film, nawet mój ojczym oglądał :) Właśnie na tvn 7 leciało i byłam wniebowzięta! Uwielbiam Scarlett i mam też wersję papierową!

      Usuń
    2. Ja również mam 3 tomy na papierze i uwielbiam je:) Muszę kiedyś przeczytać jeszcze raz i napisać recenzję, bo może ktoś jeszcze nie czytał;) I też oglądam za każdym razem, obstawiam, że 8-10 na bank:)

      Usuń
  6. Pamiętam doskonale, jak namawiałaś mnie, żebym to przeczytała :) byłam baaaardzo oporna, ale jak już się dorwałam, to aż żal serducho ścisnął kiedy skończyłam czytać drugi tom :) została taka.. po-genialno-książkowa pustka w życiu :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Hahaha, a ja ciągle nie widziałam! Muszę to kiedyś w końcu zmienić...

    OdpowiedzUsuń
  8. Książka i film wciąż przede mną :)

    OdpowiedzUsuń