BookTAG: Albo Albo

16:11:00

Pomyślałam sobie, że dawno nie było na blogu żadnego tagu i że może warto to zmienić :)) Coś odpowiedniego znalazłam u Maialis. Zabawa nosi tytuł "albo albo" i polega na (co za zaskoczenie!) wybraniu spośród dwóch podanych opcji tej, która bardziej pasuje do nas i do naszego życia czytelniczego. Oczywiście nie byłabym sobą, gdybym odrobinę tych pytań nie zmodyfikowała ;)




Historie jedno czy wielotomowe? 
I już na początku muszę skrewić (jak mawia jedna z moich najlepszych koleżanek), bo nie mam dobrej odpowiedzi na to pytanie. Lubię dobre historie. Jeśli ktoś potrafi opisać je fajnie (tj. bez szkody dla jakości fabuły) w czterdziestu częściach, to świetnie. Dłuższa przygoda z ulubionymi bohaterami mile widziana. Z czytelniczego doświadczenia wiem jednak, że nie jest to łatwa sztuka. 

Autorki czy autorzy?
Autorki. Wszystkie moje ulubione książki napisały kobiety. Nie wiem czy są po prostu lepsze, czy może tylko ja znajduję w ich twórczości to, czego szukam w literaturze. 

Kupowanie w Empiku czy w Internecie?
W Internecie. Jest dużo taniej, a mój budżet nie jest niestety nieograniczony. Zaznaczam jednak, że wygrywają względy ekonomiczne, bo ogólnie bardzo lubię chodzić po księgarniach (również po Empiku, który mam na sąsiedniej ulicy) i przeglądać tam książki. To jedna z TYCH przyjemności mojego życia ;)

Pięć stron dziennie czy pięć książek tygodniowo?
Wiem, co autor miał na myśli i w związku z tym stawiam na opcję numer dwa :) Jednak jeśli mamy się trzymać faktów, to jestem gdzieś pomiędzy - na ogół czytam 1-3 książek w ciągu tygodnia.

Profesjonalny recenzent czy autor?
Już chyba bliżej mi do autora niż do profesjonalnego recenzenta. Samo słowo "profesjonalny" napawa mnie przerażeniem. Nie rozbieram książek na części pierwsze. Nie kroję ich na paski i nie wyciągam z nich flaków. Czytam je, a potem piszę wam o swoich uczuciach względem ich zawartości. Emocje, wyłącznie. Kropka. Po elaboraty na temat złożoności charakterów głównych bohaterów, motywów przewodnich fabuły albo nagromadzenia porównań homeryckich proszę udać się w inne miejsce. 

20 ulubionych książek czytanych w kółko czy sięganie po nowe pozycje bez wracania do starych?
Jestem sentymentalna. Niestety. Lubię wracać do swoich ulubionych książek, ale, całe szczęście, trochę się też tego boję. Bo może zniszczę w ten sposób ich mit, który zagnieździł się gdzieś w mojej głowie? Dlatego nie praktykuję zbyt często powracania do książek. Dzięki temu mam więcej czasu na nowe ;)

Bibliotekarz czy sprzedawca książek?
Sprzedawca. Mam słabość do nowych książek. I do ludzi, którzy chcą na książki wydawać pieniądze ;)

Filmy czy seriale na podstawie książek?
Od jakiegoś czasu obserwuję "rynek" i zauważam, że okrzyknięte bestsellerami książki najczęściej skutkują pełnometrażowymi produkcjami kinowymi. Jednak. Co ciekawsze - fajne seriale powstają zazwyczaj na podstawie bardzo przeciętnych albo wręcz słabych książek - Czysta krewPamiętniki wampirówPretty Little Liars... Jedyny wyjątek od tej reguły, jaki w tej chwili przychodzi mi do głowy, to Gra o tron. Ale to być może ze względu na samą specyfikę książek Martina, które po prostu idealnie nadają się na serial... no i wywinęłam się od odpowiedzi ;)

Ulubiony gatunek czy wszystko?
Wszystko. Pod względem gustu czytelniczego jestem człowiekiem renesansu ;) Wchłonę dużo - klasykę, fantastykę, kryminał, romans, obyczajówkę... odmawiam tylko poezji. Od dwóch tygodni męczę Baudelaire'a i za każdym razem jak widzę jakiś jego wiersz, to mam ochotę wyskoczyć przez okno. A mieszkam na drugim piętrze, więc to trochę niebezpieczne zachcianki są ;)

Książki papierowe czy e-booki?
Staram się to zmienić, ale w moim życiu nadal królują książki papierowe. To chyba ten wspomniany wyżej sentymentalizm. E-booki są praktyczniejsze, ale jakoś nie przyjmuję tego do wiadomości. Nawet czytnika nie mam! Bloger książkowy od siedmiu boleści... ;)

Tyle o mnie. W ilu procentach nasze gusta się pokrywają? Dajcie znać :)

Możesz przeczytać też:

17 komentarze

  1. No widzę, że Cię zainspirowałam! ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Również mam słabość do księgarni - lubię sobie po nich buszować, macać i przeglądać książki. Częściej kupuję w sieci, bo taniej [nawet empik.com tańszy niż Empik stacjonarny]. Chyba że zabłądzę do Dedalusa - takich księgarń życzę każdemu - obłędne ceny, ogromny wybór - nic, tylko zgubić się między półkami.

    OdpowiedzUsuń
  3. Moje odpowiedzi są na blogu możesz zajrzeć jeśli chcesz.

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajny wpis :)
    Ja lubię zarówno autorów jak i autorki :) Tez nie wracam do przeczytanych książek - mam podobne obawy do twoich :) Bardziej książki papierowe :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ej, czemu od razu od siedmiu boleści? Ja też nie uznaję czytników i nie przyjmuję do wiadomości, że mój maleńki pokoik nie jest w stanie pomieścić więcej książek, a czytnik to taka super sprawa... i dobrze się z tym czuję, bo lubię widzieć, że mam książki, o!

    OdpowiedzUsuń
  6. Podobnie jak Ty kupuje ksiazki w internecie, bo taniej. Jednak nic nie zastąpi tego cudownego uczucia, które towarzyszy gdy kupujesz ksiązkę w księgarni.

    OdpowiedzUsuń
  7. Większość moich odpowiedzi mogłaby się pokrywać, z jednym wyjątkiem. Ja czytam z zasadzie tylko autorów :) Wśród wszystkich recenzji u mnie, znalazło się miejsce tylko dla dwóch autorek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dwóch? To już prawie dyskryminacja ;)

      Usuń
  8. Na niektóre odpowiedzi strasznie ciężko odpowiedzieć i na szczęście nie jesteśmy przymuszani do takiego wybory, a to jest tylko gdybanie ;) Tak samo jak Ty, kupuję książki w necie, bo jest dużo taniej, do księgarni mogę iść popatrzeć na nowości i zdecydować, którą bym chciała mieć, ale i tak kupię w necie ;) I na pewno bym wybrała książki papierowe, jak dla mnie nic ich nie zastąpi :) Oczywiście czytam też e-booki, ale wcale nie jest dla mnie to takie fajne, bo jednak wolę trzymać książkę w rękach i przewracać kartki, a nie przesuwać palcem po ekranie ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Lubię czytać odpowiedzi na takie pytania, ale sama nie lubię na nie odpowiadać :)
    http://pasion-libros.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Też mam słabość do nowych książek :)

    OdpowiedzUsuń
  11. "Po elaboraty na temat złożoności charakterów głównych bohaterów, motywów przewodnich fabuły albo nagromadzenia porównań homeryckich proszę udać się w inne miejsce." - haha ^^
    Ostatnio brałam udział w zabawie i prawie wszystkie odpowiedzi mamy odmienne! Jednak również jestem, ekhm, nie chwaląc się, człowiekiem renesansu i wolę sięgać po różne gatunki.
    W sumie bardzo fajna zabawa, można dowiedzieć się co nieco o książkowych tradycjach (?) innych blogerów :))
    Pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
  12. mam tak jak Ty, też się nie ograniczam do jednego gatunku, potrafię czytać thrillery, a chwilę później romanse :D i też uwielbiam chodzić po księgarniach, najczęściej trafiam do empiku, bo mam blisko. właśnie dzisiaj kupiłam tam dwie pozycje i się dowiedziałam przy kasie, że jak się przekroczy 50zł to daja zniżkę 15-złotową. mam co robić przez najbliższe wieczory :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Mamy takie same upodobania , wszystko się pokrywa ;) Także nie mogę się przekonać do czytników , tzn. mam i staram się z niego czytać , ale częściej kupuję książki papierowe ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. na niektóre pytania ciężko byłoby mi odpowiedzieć.
    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń