Mira Grant - "Przegląd Końca Świata: Blackout"

20:07:00

Czekałam na Blackout tak, jak większość dzieci czeka na Boże Narodzenie. I jeszcze trochę tak, jakby po tej książce nie miało się już wydarzyć nic więcej. Nigdy. W całym moim życiu. A to, wiecie, niepokojące. Bo książka jest przecież tylko książką. Zwykłą - 509 stron w okładce ze skrzydełkami. Ani to dużo, ani mało. Coś tak nijakiego nie powinno budzić aż takiego podekscytowania. Bo ekscytować to się można wycieczką na Hawaje albo... inwazją zombie? Polityką na najwyższym szczeblu? I prawdą. Tak. Prawdą również. 

Jako że ta książka była moim absolutnym must have (że tak pozwolę sobie posłużyć się nomenklaturą blogerek modowych), to oczywiście nie musiała czekać w kolejce, tak jak większość innych książek, które trafiają w moje ręce. Miała najwyższy priorytet, więc nie zrobiłam sobie nawet herbaty do jej towarzystwa. Szkoda mi było czasu. 

W tym oto momencie wszyscy ci, którzy nie przeczytali jeszcze dwóch poprzednich tomów tej jakże znakomitej serii (a tak baj de łej - wstydźcie się!), powinni zakończyć lekturę mojego uroczego tekstu. Karriba fajnie pisze, wiem, ale tym razem nie dla was. Wróćcie jak naprawicie swoje błędy jak przeczytacie Feed i Deadline

Zakończenie drugiej części Przeglądu Końca Świata lekko wbijało w fotel, więc pierwsze pytanie jakie cisnęło mi się na usta przed wielkim finałem brzmiało oczywiście tak:

Co. Z. Tą. Georgią?!

Otóż, widzicie, z Georgią wszystko w porządku. I to jest właśnie problem, bo stanu nieboszczyków nie powinno określać się w ten sposób. Martwi ludzie nie mają prawa czuć się dobrze. Gwoli ścisłości, nie mają prawa czuć się jakkolwiek. Nie mogą też chodzić, myśleć i wszczynać buntów, o ile nie powłóczą przy tym nogami i nie rozdzierają gardeł przypadkowym przechodniom. A chodzą, myślą i wszczynają bunty, nie powłócząc przy tym nogami i nie rozdzierając gardeł przypadkowym przechodniom. Źle się dzieje w postapokaliptycznym państwie amerykańskim, oj źle. 

Nie wiem czy Blackout jest tak dobre jak Deadline, ale nie ma to większego znaczenia, bo i bez tego jest lepsze niż 85% lektur, z jakimi miałam styczność w ciągu ostatnich dwudziestu trzech lat. Niech to wam posłuży za rekomendację, której oczywiście nie potrzebujecie, skoro zdecydowaliście się przeczytać ten tekst do końca. Ta książka to pomieszanie z poplątaniem - polityka, nauka, medycyna, spiski, dziennikarstwo, zombie, krew, pot i łzy. Powiedzcie mi czego w niej nie ma, a dam wam w łeb. Bo w niej jest wszystko to, co być powinno. 

Jestem tą serią totalnie i niezaprzeczalnie oczarowana. Od teraz zobowiązuję się zawsze i wszędzie głosić prawdę. Tylko prawdę. Zawsze prawdę... żartowałam. Ale Przegląd Końca Świata to arcydzieło. Nie kłamię. 

Mira Grant: Przegląd Końca Świata: Blackout. Wydawnictwo SQN, 2014.

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu SQN.

Przegląd Końca Świata: Blackout [Mira Grant]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE

Feed | Deadline | Blackout

Możesz przeczytać też:

15 komentarze

  1. Nie czytałam poprzednich części ale wolałam zaryzykować i przeczytać do końca recenzje;P Po Twojej szokująco entuzjastycznej recenzji zaczynam zastanawiać się nad sięgnięciem do tej serii. Jak mi sie nie spodoba będzie na Ciebie;P
    Pozdrawiam!
    pokolenie-zaczytanych,blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Udźwignę tę odpowiedzialność :-)

      Usuń
  2. Chyba jestem jedyną książkową blogerką, która nie ma pojęcia o czym są te książki - i chyba będę musiała to zmienić :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Też po głębszym zastanowieniu się chyba jednak "Deadline" był dla mnie najlepszy, ale Blackout.. jedno wielkie WOW. Co sądzisz o zakończeniu i tym czasie przeszłym w ostatnim zdaniu Mahira?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama nie wiem co sądzę o zakończeniu. Ta seria jest szalona. Autorka jest szalona. I ja jestem szalona po jej przeczytaniu :-)

      Usuń
  4. Cała trylogia jest moim zdaniem obłędna - to, co autorka zrobiła mi z głową to w ogóle.. no nie wiem, brak mi słów :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Pierwszy tom mnie nie powaliła na kolana, więc bez emocji spokojnie czekam aż kiedyś, choć pewnie nie prędko zdecyduję się na lekturę 2 i 3 :P Zdenerwowałam Cię? Mam nadzieję, ze tak :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha zawsze denerwuje mnie jak ktoś odmawia dobrej literatury ;-)

      Usuń
  6. Pierwsza już za mna, druga i trzecia przede mną.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja swoją recenzję rozciągnęłam do granic możliwości, a Ty w kilku akapitach niewielkich powiedziałaś wszystko, co powinno być powiedziane o.O Jak Ty to robisz? :O

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Leniwym ludziom jest łatwiej w życiu, a ja leniwa jestem, więc muszę pisać krótko i niekoniecznie na temat ;-)

      Usuń
  8. Mam się przyznać, że nie czytałam i na razie nie planuję? Chyba nie będę ryzykować. :P

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie znam tej serii, chociaż słyszałam o niej wielokrotnie. Mimo to jakoś nie mam do niej przekonania. Po prostu jego tematyka nie przykuła mojej uwagi aż tak bardzo jakbym sobie tego życzyła. Jednak nie skreślam tego cyklu całkowicie. Być może kiedyś dam mu szansę.

    OdpowiedzUsuń
  10. Grzecznie skończyłam czytać w momencie, w którym mnie wyprosiłaś:) Powiem szczerze, że już nie mogę się doczekać wizyty w empiku by ją przygarnąć. Oczywiście najpierw grzecznie pierwsza część:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Wstydzę się, wstydzę... skoro seria tak wstrząsa, to trzeba poznać. Chyba, że jest do lat 18-tu ;)

    OdpowiedzUsuń