Andreas Moritz, John Hornecker: Vademecum naturalnego zdrowia

20:46:00

Kiedy ludzie składają sobie życzenia z różnych okazji, zawsze pamiętają o zdrowiu. Gdybym miała go tyle, ile mi go w życiu życzono w okolicach wszystkich świąt, urodzin, imienin i pomniejszych uroczystości, zdrowie dosłownie wylewałoby się ze mnie uszami. Z tego wniosek, że jego wartość jest olbrzymia. I nie ma co się temu dziwić. Człowiekowi choremu trudno jest w pełni korzystać z życia, bo ciągle coś go ogranicza. Nawet jeśli jest to zwykłe zmęczenie organizmu.
Andreas Moritz i John Hornecker zdecydowali się napisać książkę o tym, jak odpowiednio dbać o swoje zdrowie. Podzielili ją na trzy części, w których opisali najczęstsze przyczyny chorób oraz idee zdrowego odżywiania i zrównoważonego stylu życia.
Momentami ta książka zalatywała mi jakimś rodzajem nawiedzenia. Było trochę o siłach natury i cyklach dobowych każdego organizmu, a także o wodzie naładowanej pozytywną energią. Nie wiem jak wy, ale mnie nigdy takie rzeczy nie przekonywały. Nie wierzę w zbawcze medytacje ani tego typu historie. Być może dlatego, że jestem lekko (leciutko!) nadpobudliwa i ogólnie raczej rzeczowa. Uduchowienie i czerpanie energii z drzew to po prostu nie moja bajka. Niemniej jednak w tej książce wyjątkowo mi to nie przeszkadzało. Myślę, że autorzy opisali te sprawy bardzo przystępnie i przede wszystkim dodali sporo praktycznych informacji na temat tego co zjadamy każdego dnia, jak to może wpłynąć na nasze zdrowie i co zmienić, żeby przestać się regularnie podtruwać. Można się poważnie przerazić! 
Jednak to, co mnie się najbardziej w tej publikacji podoba, to słowo "naturalnie". Słusznie znalazło się w jej tytule, bo istotnie o naturalnym zdrowiu jest to książka. Autorzy właściwie tępią wszelkie dodatki do życia, nawet suplementy diety, których byśmy nie potrzebowali, gdybyśmy się odpowiednio odżywiali. Panowie zwracają też uwagę na istotną rolę amatorskiego uprawiania sportu oraz dają kilka domowych przepisów na oczyszczenie swojego organizmu. 
Generalnie szału nie było, do zakochania się w tej książce mi daleko, ale jestem na tak. Dbajmy o swoje zdrowie, bo mamy je tylko jedno :-)

Andreas Moritz, John Hornecker: Vademecum naturalnego zdrowia. Wydawnictwo Vital, 2014.

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Vital

Możesz przeczytać też:

3 komentarze

  1. W sumie książka o tym co w życiu najważniejsze-o zdrowiu. Czyli jestem na tak;)

    pokolenie-zaczytanych.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Właśnie ostatnio naszły mnie takie myśli, że może czas wreszcie zastanowić się nad tym co jem, jak się odżywiam. Więc, wezmę tą książkę pod uwagę ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dbanie o zdrowie - jestem na tak. Jakieś zbędne dodatki typu chrupki, batony, czekolada, najlepiej wykluczyć. Nie mniej jednak, zgadzam się, że medytacja to taki pic na wodę. Tylko jestem realistką i takie metody do mnie nie przemawiają.

    OdpowiedzUsuń