Alchemia dla humanów

17:25:00

Czasem się zastanawiam, jak to możliwe, że istnieją ludzie, którzy czytają wszystko. Kryminały, różnoraką fantastykę, obyczajówki, romanse, poradniki, biografie... wszystko. A potem przypominam sobie, że wystarczy spojrzeć w lustro, żeby taką osobę zobaczyć na własne oczy. Sama siebie niepomiernie zadziwiam, kiedy mimochodem rzucę okiem na mój aktualny stos "do przeczytania". O większą różnorodność gatunkową trudno nawet w zoo. Ot, na przykład ostatnio wpadły mi w ręce dwie części Kronik rodu Lacey i dzisiaj chcę się z wami podzielić wrażeniami z lektury pierwszej z nich. 

Główną bohaterką tej książki jest córka zwariowanego alchemika, Ellie. Mamy XVI wiek i profesja jej ojca nie cieszy się wielkim szacunkiem. Bogaci szlachcice często ulegają złudnej wizji uzyskania złota w wyniku przeprowadzania różnych eksperymentów chemicznych i rujnują w ten sposób swoje fortuny, wydając je na bezsensowne badania. Z tego powodu ich rodziny zazwyczaj popadają w niemałe kłopoty finansowe, więc trudno się dziwić, że Ellie i jej ojciec wędrują z miejsca na miejsce, nigdzie nie będąc mile widzianymi. Kilka lat wcześniej zostali też wygnani przez młodego hrabiego Dorset, Willa Lacey'a. Teraz Ellie ponownie spotyka się z synem dawnego chlebodawcy swojego ojca. Oboje przebywają na królewskim dworze. Will szuka posażnej żony, a Ellie, tradycyjnie, towarzyszy swojemu nieco szalonemu rodzicowi.

Ta książka jest lekka jak wiosenny wiaterek. Nie znajdziecie tu górnolotnych fraz, worka pięknych cytatów, ani mądrze brzmiącego morału. Nie ma tu też za wiele humoru czy świetnych dialogów. W najlepszym wypadku pośmiać można się z absurdalności całej sytuacji, po przeniesieniu jej w realia XXI wieku. Osiemnastolatek, dumny ze swojego świeżo wyhodowanego zarostu, planuje ożenek z bogatą dziewczyną, ale po drodze spotyka ładną szesnastolatkę i zakochuje się w niej. Pomijając jednak takie rozważania, Alchemia miłości jest całkiem fajną, luźną lekturką, w sam raz na lato. I tego się trzymajmy. 

Eve Edwards: Alchemia miłości. Wydawnictwo Egmont, 2013. 

Alchemia miłości [Eve Edwards]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE

Możesz przeczytać też:

16 komentarze

  1. Lubię tę serię :)) Kocham po prostu takie klimaty ;))

    OdpowiedzUsuń
  2. Zabawne... Myślałam, że to nieco bardziej ambitna lektura, na miarę młodzieżówek, rzecz jasna. No trudno się mówi. Lekka? Niech będzie. Ale jakoś mnie kusi i chętnie bym przeczytała.
    Swego czasu też się dziwiłam, że istnieją ludzie, którzy czytają każdy gatunek. Ja trzymałam się głównie obyczajówek, ale powoli odkrywam, że fantastyka też nieźle się sprawuje. Z kolei za typowo historycznymi nie przepadam (choć zbeletryzowane coraz częściej u mnie goszczą w ramach osobistego eksperymentu). Więc nie przejmuj się swoją różnorodnością w stosie. Ważne, by okazało się, że to ciekawe lektury!

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie znam żadnej książki z tej serii, ale mam teraz dużo wolnego czasu, więc może w końcu poznam :) Zajrzę do swojej miejskiej biblioteki czy mają coś w swoich zbiorach...

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie wiem czy się skusze, książka nie jest w moich klimatach i jakoś nie czuje się zainteresowana losami bohaterów :( szkoda

    OdpowiedzUsuń
  5. To u mnie jest raczej bardziej monotonnie. Głównie kryminały, obyczajówki, lit. faktu. ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja też czytam wszystko...no, może najrzadziej sięgam po poradniki i kryminały, ale czasem i to się zdarza :) Te książki całkiem mi się podobały, ale tak jak napisałaś - nic poza lekkim czytadłem na kilka godzin.

    OdpowiedzUsuń
  7. Takie lekkie lektury na teraz są idealne :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Coraz widzę gdzieś tę książkę, ale jakoś nie mam potrzeby jej przeczytania.

    OdpowiedzUsuń
  9. Czasem fajnie przeczytać coś lekkiego

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja się wcale nie dziwię, że ludzie czytają rożnoraką literaturę. Sama należę do tego grona i nie mogłabym czytać stale jednego gatunku, wolęc różnorodność. Książka ciekawa, ale nie mam jej w planach na najbliższe miesiące.

    OdpowiedzUsuń
  11. Zgadzam się z Tobą. Książka bardzo lekka, bez zawiłości, ale mimo wszystko przyjemnie się ją czytało.:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Lubię lekkie książki :) Fajnie, że czytasz taką różnorodność :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Raczej nie moje klimaty i fabuła też nie wydaje mi się jakaś porywająca, także sobie daruję :)

    OdpowiedzUsuń