poniedziałek, 16 czerwca 2014

Urodzony na Camp Nou

O Gerardzie Pique jako osobowości zaczęło być głośno dopiero w okolicach 2010 roku, kiedy to związał się z wielką gwiazdą światowej sceny muzycznej, Shakirą. Wcześniej był po prostu piłkarzem. Jakimś tam. Co prawda już wtedy grał w Barcelonie i w reprezentacji Hiszpanii, ale dla grona osób nieinteresujących się piłką nożną, pozostawał raczej postacią anonimową. Dzisiaj regularnie pojawia się na Pudelku, w rankingach na najseksowniejszych sportowców świata, a razem ze swoją znaną partnerką często lądują też w zestawieniach pism takich jak na przykład Forbes

Dziennikarz sportowy - Mateusz Bystrzycki, postanowił w związku z tym pokusić się o biografię gwiazdora. Napisał bardzo porządną książkę o Barcelonie i kolegach Gerarda. Od czasu do czasu wspomniał także o nim samym... okay, trochę sobie żartuję, ale podczas czytania tej książki momentami naprawdę brakowało mi Pique w Pique. Wycieczki do jego kumpli, trenerów i historii klubowej trochę mnie irytowały. Owszem, fajnie nadać takiej biografii odrobinę tła i naszkicować ogólnie sytuację taką czy owaką, ale cały rozdział poświęcony np. Pepowi Guardioli to już dla mnie lekkie przegięcie. Zaledwie połowa tej pozycji traktuje o samym Gerardzie. Reszta to dodatki, których włożenia do środka Urodzonego na Camp Nou nie do końca niestety rozumiem. 

Poza tym widać też dość wyraźnie, że autor współpracuje z FCBarca.com, czyli (jak mniemam) jest fanem klubu, w którym na co dzień gra Pique. Tytuł aż nazbyt dosadnie odzwierciedla zawartość książki. W środku króluje Blaugrana i jej losy. Kariera reprezentacyjna Gerarda (czyli to, co mnie najbardziej interesowało) została niemal zupełnie pominięta. Właściwie na podstawie tej lektury można zaryzykować stwierdzenie, że w ogóle jej nie ma. A przecież jest. Być może autor celowo skupił się na klubie, ale... no właśnie, ale. Nie da się napisać dobrej biografii kogokolwiek, wybierając sobie fakty o których ma się ochotę wspomnieć. W tej książce temat związku Pique i La Roja został potraktowany kronikarsko - kiedyś tam w niej zadebiutował, a potem jakoś tam wygrał MŚ i ME. I to tyle. Dziękujemy za uwagę i wracamy do Barcy. 

To co tej książce można zaliczyć na plus to fajny, prosty, ale jednocześnie staranny język. Takie lektury prawie zawsze dobrze się czyta, dlatego mam nadzieję, że Mateusz Bystrzycki nie da sobie spokoju z pisaniem. Stworzył naprawdę niezłą książkę i w miarę swoich możliwości starał się być obiektywny. W przyszłości powinien tylko... trzymać się tematu :)

Polecam przede wszystkim fanom FC Barcelony.

Mateusz Bystrzycki: Gerard Pique. Urodzony na Camp Nou. Wydawnictwo SQN, 2014.

Gerard Pique. Urodzony na Camp Nou [Mateusz Bystrzycki]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu SQN

Related Articles

14 komentarzy:

  1. Miałam te same odczucia podczas czytania tej książki...
    Dodatkowo, po co cały rozdział o Pepie. Był ważną postacią w rozwoju Gerriego - ok, ale w końcu to jest książka o Pique, a nie o Pepie i jego życiu (o tym mozna poczytać w jego biografii)... Mógł dać coś wiecej o reprezentacji a nie same fakty

    OdpowiedzUsuń
  2. Piłka nożna kompletnie mnie nie kręci, więc to nie dla mnie....

    OdpowiedzUsuń
  3. Lubię piłkę nożną, ale na pewno nie tak bardzo, żeby czytać biografie zawodników ;P

    OdpowiedzUsuń
  4. Trochę szkoda, że to bardziej książka o Barcelonie niż samym Pique.. bo o ile do pierwszego nie pałam wielką sympatią, tak tego drugiego uwielbiam.. ale to chyba serio zasługa Shakiry, którą również bardzo lubię. Książkę na pewno przeczytam, ale już wiem mniej więcej co w niej znajdę ;-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie jestem jakąś wielką fanką piłki nożnej. Mecze oglądam sporadycznie, ale akurat tę książkę z przyjemnością przeczytałabym.

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie, zdecydowanie nie dla mnie, chociaż widziałam moja koleżanka-fanka ma, przeczytała i jest zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  7. No cóż, prawda jest taka, że kariera piłkarska to przede wszystkim kariera klubowa i choć wydaje się to dziwne, to mało uwagi poświęca się karierze w reprezentacji - ona jest na boku, raz na jakiś czas. Nawet jeśli wygrywa się MŚ czy ME.

    OdpowiedzUsuń
  8. Zupełnie nie mam zdania o treści tej książki, nie czytałam i nie przeczytam, ale zachodzę w głowę, kto wybrał tak idiotyczne zdjęcie na okładkę...? Spodziewam się, że ten piłkarz został sfotografowany jakiś milion razy z lepszą miną...

    OdpowiedzUsuń
  9. Τhanks for finallү taloking ɑbout > "Urodzony na Camp Nou"
    < Liked it!

    Here is my page - Mark A. Forester Price of Freedom Jag 28 My Brother in Arms Special Operations (https://www.rebelmouse.com/)

    OdpowiedzUsuń

LICZBA ODSŁON

ARCHIWUM

Technologia Blogger.

STALI CZYTELNICY KARRIBY