Wspaniały kwiecień

18:59:00

Pod względem książkowym kwiecień był pięknym miesiącem. Przynajmniej dla mnie. Już dawno nie miałam takich trzydziestu dni, w ciągu których przeczytałabym same dobre książki. Właściwie nie przeżyłam w kwietniu ani jednego literackiego rozczarowania! Nie przypominam sobie, kiedy ostatnio zdarzyło mi się coś podobnego, więc jestem bardzo zadowolona z tego miesiąca. Oby więcej takich :)

Książki:

Baśniarz, Antonia Michaelis (klik)
Król kruków, Maggie Stiefvater (klik)
Dom nad jeziorem smutku, Marilynne Robinson (klik)
Niezgodna, Veronica Roth (klik)
Ja, Ibra, Zlatan Ibrahimović, David Lagercrantz (klik)
Czas żniw, Samantha Shannon (klik)
Ciekawe co będzie jutro?, Renata Piątkowska (klik)
Ale kino!, Grażyna Bąkiewicz (klik)
419. Wielki przekręt, Will Ferguson (klik)

Wybór najlepszej jest bardzo trudny, ale jeśli mam komuś polecić coś szczególnie mocno, to pewnie zdecyduję się na Baśniarza. Niesamowita książka!

Ekranizacje:

W tym punkcie licho. Jak zwykle ostatnio. Trochę martwi mnie ta tendencja nieoglądania niczego, ale cóż poradzić. Jakoś tak wychodzi. Byłam w kinie na Niezgodnej i to właściwie jedyne, co mogę wpisać w tym miejscu. Za to film był całkiem niezły :) O swoich wrażeniach pisałam tutaj

Książki na półkę:




Sama nie wiem, kiedy się tyle tego nazbierało... 

Wyzwania:

* Czas na Jeżycjadę - 0.
* Setka BBC - 0.
Urodzinowe - Zaliczyłam jedną wizytę w kinie (pisałam o tym powyżej) oraz jedną konferencję/szkolenie, tym samym wypełniając punkt 19 ze swojej listy :) Konferencja nosiła nazwę "Psychologia sportu młodzieżowego" i została zorganizowana przez lubelską WSEI. Na początku były wykłady, potem oprowadzono nas po salach z różnymi dziwnymi urządzeniami (np. z wariografem), a na końcu skierowano na warsztaty. Udało mi się dostać do dr Kamila Wódki, ale niestety odrobinkę mnie rozczarowały jego zajęcia... a może po prostu nie miał dnia? Nie wiem. Ogólnie jednak nie było źle. Tylko moje nazwisko na certyfikacie napisano z błędem, chociaż jest raczej mało skomplikowane :)

A jak wasz kwiecień? :)

Możesz przeczytać też:

19 komentarze

  1. Mam nadzieję, że "Pewnego dnia" Giffin spodoba Ci się tak jak i mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. "Baśniarz" już podskakuje na półce :D w środę jadę na szkolenie, ciekawe co nam dadzą do jedzenia :D

    OdpowiedzUsuń
  3. "Baśniarz" mnie właśnie zainteresował, a od jakiegoś czasu poluję na "Feed", bo same dobre rzeczy o tej serii słyszałam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Przegoniłaś mnie o dwie książki ;P Mój kwiecień był, był i nadszedł maj. Nic ciekawego w sumie. Dobrze, że chociaż były święta na urozmaicenie. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Pewnego dna czeka u mnie w kolejce. Natomiast z Twojej listy przeczytanych lektur, z chęcią sięgnęłabym po Baśniarza. ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Broniłam się swego czasu przed Giffin, ale niesłusznie. Fajne czytadła, w sam raz, gdy nie ma się ochoty na wymagająca lekturę, tylko coś lekkiego :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Cieszę się, że jesteś zadowolona z ubiegłego miesiąca :) To najważniejsze :)
    Przeczytałam już "Ciekawe, co będzie jutro?" - bardzo przyjemna książka dla dzieci :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Zazdroszczę takiego miesiąca, ja w kwietniu trafiałam raczej na przeciętniaki. Choć były i wyjątki :-) Powodzenia w maju!

    OdpowiedzUsuń
  9. Bez wątpienia wspaniały kwiecień! ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Czytałam ,,Ostatnią piosenkę" Sparksa i bardzo mi się podobała ta książka. Na półce mam ,,Pewnego dnia" Giffin, ale jeszcze nie przeczytałam. A twój kwiecień rzeczywiście się udał ładnie : )

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja jestem trochę zawiedziona małą liczbą książek, które przeczytałam w kwietniu, ale na ich jakość nie narzekam. Chociaż to :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Mój całkiem nieźle wypadł. A Tobie życzę równie dobrego maja. :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Oby maj był równie udany:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Oby każdy miesiąc był tak udany! :) Zazdroszczę "Pewnego dnia" oraz "Pandemonium"! A "Ostatnią piosenkę" bardzo miło wspominam.

    OdpowiedzUsuń
  15. U mnie kwiecień raczej kiepsko, ale gratuluję Ci wyników :)
    Fajne zdjęcia.

    OdpowiedzUsuń
  16. Kilkakrotnie słyszałam już o "Baśniarzu" i muszę się w końcu na niego skusić. Zazdroszczę Tobie natomiast lektury piłkarskiego smaczku ze Zlatanem w roli głównej. Myślę, że kwiecień był całkiem niezły, życzę jeszcze lepszego maja :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja nigdy nie zapisuję jakie książki czytałam w danym miesiącu. Ale gdy tak przeglądam blogi wydaje mi się to coraz bardziej fajne :) Może czas zacząć to robić :) Również oglądałam i czytałam "Niezgodną" :) Bardzo mi się podobała :) A "Ostatnia piosenka" podobała mi się ale zabrakło jak dla mnie akcji. Może dlatego, że tak miało być. Ale Ja jako zagorzała fanka akcji kręciłam nosem co nie oznacza, że się nie podobała :) Bardzo pokrętna wypowiedź :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Te marchewki w kubku z McDonald's mnie zabiły - genialne połączenie, fani sztuki nowoczesnej pewnie uznaliby to za świetny kontrast. ;) Wyjątkowo niczego na stosiku nie zazdroszczę, bo te tytuły, które mnie ciekawiły, mam już u siebie. Żałuję, że zostawiłam w domu "Czaz Żniw", przez to będę mogła się z nim zapoznać dopiero za miesiąc...

    OdpowiedzUsuń