Premiery czerwca

21:45:00

Po mocnym maju nadchodzi nieco uboższy w ciekawe premiery książkowe czerwiec. A może tak mi się tylko wydaje? Albo może te premiery, które widzicie poniżej, są tak dobre, że niczego więcej nie potrzeba? :)


19 razy Katherine, John Green

Czy w tym miejscu w ogóle trzeba coś wyjaśniać? Czwarty Green na naszym rynku, przez wielu długo wyczekiwany. Premiera 4 czerwca.

Tajemnica Całunu Turyńskiego, Sam Christer

To mi pachnie dobrą historią z dreszczykiem i emocjami. Tak sobie przynajmniej myślę... Premiera 18 czerwca.

Hopeless, Colleen Hoover

Czuję, że blogosfera książkowa zostanie wkrótce opanowana przez ten tytuł. Będzie nam się śnił po nocach, dopóki go nie przeczytamy. Mówię wam! Premiera 16 czerwca

A na co wy czekacie? :)

Możesz przeczytać też:

24 komentarze

  1. Hopeless było dla mnie rewelacyjne, a po Greenie spodziewam się wiele dobrego :). O środkowej pozycji nic nie słyszałam, ale mam jeszcze czas :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Na Greena czekam niecierpliwie! A Hopeless też bardzo ciekawe się wydaje, jak będę miała tyle pieniędzy, to może też się skuszę :D O książce w środku jeszcze nic nie słyszałam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Wszystkie trzy tytuły mnie zainteresowały :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Twórczości Greena w ogóle jestem ciekawa, a jeśli chodzi o "Hopeless", mam wielką nadzieję, że nie jest to kolejna głupiutka powieść reprezentująca słynne już New Adult. Pierwsze opinie znanych mi, że tak to ujmę, czytelników, mówią, że nie, więc oby to była prawda :).

    OdpowiedzUsuń
  5. Hopeless już za mną i myślę, że to jedna z lepszych YA jakie czytałam. Minus tylko za rozwlekły początek, ale być może po prostu się czepiam ;) Masz trochę racji, premier tego typu jest mało.

    OdpowiedzUsuń
  6. Mnie się wydaje, że z wyjątkiem maja, to wszystkie do tej pory miesiące były ubogie w premiery... Ja czekam w czerwcu na nową książkę Herbjorg Wassmo

    OdpowiedzUsuń
  7. Jeszcze nawet nie patrzyłam co nowego w czerwcu wyjdzie ;) Ale ta "Tajemnica Całunu Turyńskiego" wydaje się obiecująca :)

    OdpowiedzUsuń
  8. "Hopeless" już atakuje z każdej strony :)

    OdpowiedzUsuń
  9. "Hopeless" zapowiada się bardzo interesująco.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja czekam na nową książkę Stephena Kinga (a właściwie książki Kingów dwóch, bo premiera powieści Joe Hilla będzie tego samego dnia;)

    OdpowiedzUsuń
  11. "Tajemnica całunu Turyńskiego" może być ciekawa.

    OdpowiedzUsuń
  12. Hopeless już mi się śni po nocach. Mam wrażenie, że to będzie hit tego lata :D
    A Greena... cóż ja bym chciała zacząć przygodę z autorem od początku więc na razie na nowości nie spoglądam :D
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  13. Kusi mnie tylko Green, więc prędzej czy później do mnie dotrze. Musi! :) Do reszty podchodzę jakoś mało emocjonalnie, ale może po Twoich recenzjach zmienię swoje stanowisko ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Dla mnie maj był najlepszym miesiącem co do premier. :) A John Greenem nie jaram się tak jak inni bo nie za bardzo spodobała się mi książka "Gwiazd naszych wina" :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Sądzę, że wszystkie trzy książki by mi się spodobały! :D

    OdpowiedzUsuń
  16. zgadzam się będzie się śnił po nocach. Już czekam :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Na "Hopeless" czekam chyba najbardziej, bo słyszałam o niej już dużo na zagranicznych blogach, choć nie wiem czy nie zamówię jej sobie w oryginale :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Hopeless i dzieło Greena muszę mieć.

    OdpowiedzUsuń
  19. Masz racje - wszystkie trzy pozycje są świetne! Ja będę polować na Greena i Hoover :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Przeczytałabym książkę Green'a, bo tak wiele osób czyta jego książki, a ja jeszcze nie poznałam jego twórczości : (

    OdpowiedzUsuń
  21. Wszystkie pozycje prezentują się świetnie. Na tego Greena to już od dawna mam ochotę:)
    pozdrawiam i zapraszam do mnie:
    http://mirabelkowabiblioteczka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja nigdy nie czekam, jakbym wiedział co ma wyjść to by świetnie było - idę do biblio i zagarniam pierwszą lepszą inspirację

    OdpowiedzUsuń