Jakim jestem czytelnikiem?

21:15:00

Do tej przeuroczej zabawy nominowała mnie Zuzia z bloga Ale zaczytana, za co bardzo serdecznie jej dziękuję :) A teraz kilka faktów o mnie: 

1. Nigdy nie byłam typem zbieracza książek. Chociaż, muszę przyznać, ostatnio coraz częściej łapię się na trudnościach w rozstawaniu się z nimi. Myślicie, że to jakiś znak? :)
2. Najczęściej czytam siedząc na podłodze. Nie żartuję. Zresztą, pisząc te słowa też siedzę na podłodze.
3. Najczęściej czytam kilka książek na raz, bo nie umiem zdecydować się na jedną konkretną. Staram się z tym walczyć... a to już coś :)
4. Nie wącham książek. Uwielbiam je za to macać, patrzeć na nie i przekładać z miejsca na miejsce.
5. Prawie tak samo jak czytanie książek lubię czytanie o książkach. Regularnie błąkam się po blogach, a na LC jestem kilka razy dziennie :)
6. Nie pamiętam kiedy ostatnio kupiłam jakąś książkę stacjonarnie. Jestem dzieckiem Internetu. W zwykłych sklepach kupuję chyba tylko jedzenie i pastę do zębów ;) 
7. Cytaty w książkach zaznaczam zakładkami indeksującymi. Mam kilka kolorów, ale w 90% przypadków używam żółtego. Nie mam pojęcia dlaczego :)
8. Nie czytam w środkach transportu - busach, samochodach, autobusach, autokarach (i tak, jako pilot wycieczek widzę różnicę między autobusem i autokarem ;)) itp. 
9. Prawie zawsze podczas czytania słucham muzyki, a czasem nawet zdarza mi się oglądać w tym czasie telewizję. W Internecie oczywiście, bo nadal nie dorobiłam się telewizora :)
10. Na blogu opisuję wszystkie książki jakie czytam. Wszystkie znaczy wszystkie. Od 25 lipca 2012 roku nie przeczytałam niczego, o czym bym nie napisała :)

Oto i cała prawda o mnie :) Kto jeszcze nie brał udziału w tej zabawie, a chciałby to zrobić, niech czuje się zaproszony :)

Możesz przeczytać też:

21 komentarze

  1. A ja nie umiałabym nie czytać w środkach transportu...A kilka książek na raz czytam rzadko, wolę skupić się na jednej pozycji ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja kolor tych zakładek zwykle dobieram do koloru okładki książki, ale czasem zdarza mi się nagiąć zasadę :D Za to muzyki przy czytaniu zwykle nie słucham, wolę ciszę :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ad. 1 - tak, to znak. Nie ma dla Ciebie nadziei. :P

    U mnie taki post będzie jutro. :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Muszę spróbować kiedyś czytania na podłodze.:) Też lubię słuchać muzyki przy czytaniu.

    OdpowiedzUsuń
  5. Punkty 8 i 9 nas różnią. Nie zaznaczam kolorem żółtym, ale wszelkie odcienie różu i niebieskiego są mi bliskie. I choć nie czytam/piszę często na podłodze to i tak uważam, że podłoga niekiedy jest wygodniejsza niż łóżko czy krzesło ;) I tak, też widzę różnicę między autobusem a autokarem ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. też czytam kilka książek na raz, bo nie mogę się zdecydować :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie potrafię słuchać muzyki albo oglądać telewizję i czytać w tym samym czasie. No chyba że jest to muzyka klasyczna albo jazz czy blues, bo wtedy skupić się potrafię. Jednak kiedy jestem w salonie i ktoś z moich bliskich włącza telewizor, od razu wychodzę :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Czytam kilka książek na raz, zdarza się, że kilku tytułów nie opiszę, bo są to te które czytałam przed laty, a teraz po prostu do nich wróciłam. Nie przeszkadza mi ani muzyka ani głos z telewizora przy lekturze, jednak jeśli mam taką możliwość to czytam w ciszy - wolę skupić się całkowicie na lekturze.

    OdpowiedzUsuń
  9. Zabawne co człowiek sobie uświadamia, gdy przystępuje do tej zabawy :-) Swego czasu również bardzo lubiłam czytać siedząc na podłodze - łóżko zawsze działało na mnie sennogennie a gdzie indziej nie było tak wygodnie ;-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja też nie czytam w środkach transportu, bo mam chorobę lokomocyjną, więc nawet pisanie smsów sprawia mi problem :)

    OdpowiedzUsuń
  11. To się nazywa podzielność uwagi. Mi czasem ciężko się czyta jak sąsiad za głośno muzykę włączy.

    OdpowiedzUsuń
  12. Super czytało sie ten wpis :))

    OdpowiedzUsuń
  13. Też czytam parę książek na raz. Nie, to nie jest dziwne :D
    W środkach transportu też nie czytam, ubolewam, bo od razu zaczyna boleć mnie głowa :(

    OdpowiedzUsuń
  14. Ta zabawa jest akurat całkiem fajna.

    OdpowiedzUsuń
  15. Niestety nie znalazlam zadnych punktow wspolnych :c Swietna zabawa, mozemy sie wszyscy lepiej poznac :)

    OdpowiedzUsuń
  16. U mnie zakładki indeksujące muszą pasować kolorem do okładki książki... (może poza pracą naukową o horrorach, która ma straszną, czarną okładkę, a ja fragmenty zaznaczam na różowo:P )

    OdpowiedzUsuń
  17. Oj tak, też czytam kilka książek naraz :) całkiem ciekawa zabawa

    OdpowiedzUsuń
  18. Taką jesteś czytelniczką? Kilka razy dziennie na LC, toż to uzależnienie ;) Punkt 6 i 10 - przybij piątkę ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja też lubię czytać o książkach. LC to fajny portal.

    OdpowiedzUsuń
  20. Też 100 razy dziennie goszczę na L.C. :)))) jestem uzależniona :)

    OdpowiedzUsuń
  21. A ja zbieraczem jestem i to nałogowym. :)

    OdpowiedzUsuń