Blogerzy w roli głównej

20:59:00

Myślałam, że to jest książka o zombie. Naprawdę! Wszędzie wokół słyszałam, że Przegląd Końca Świata Miry Grant to książka o zombie! Tymczasem to najprawdziwszy na świecie thriller polityczny z blogowaniem w roli głównej i... żywymi trupami w tle. Zaledwie. Innymi słowy: nie ma w tej historii ani jednego bohatera zombiaka, nie wspominając już o dobrym bohaterze zombiaku. Te stworzenia (?) występują w tej powieści tylko gościnnie. To zwykli statyści, których Mira Grant tłumnie zaprosiła na swoją imprezę. A impreza, muszę przyznać, była pierwszej klasy.

Mamy niezbyt daleką przyszłość, a na horyzoncie wybory prezydenckie w USA. To wydarzenie cieszyło się popularnością w czasach Kennedy'ego i Nixona, cieszyło w erze McCaine'a i Obamy, cieszy się i w okolicach 2040 roku, nawet jeśli w tej rzeczywistości martwi ludzie mają w zwyczaju ożywać i kąsać. Chciałoby się powiedzieć, że pewne rzeczy nie zmienią się nigdy. Georgia, jej brat Shaun oraz ich koleżanka Buffy, są blogerami. Prowadzą swój własny serwis i właśnie dostali zaproszenie od niejakiego senatora Petera Rymana, do relacjonowania jego kampanii wyborczej. To wielkie osiągnięcie, więc nic dziwnego, że trójka młodych ludzi planuje wykonać swoją robotę najlepiej jak potrafi. Tyle że wpełzanie do świata polityki z setkami kamer, aparatów, mikrofonów i dyktafonów może być... niebezpieczne. I niewiele wspólnego mają z tym niebezpieczeństwem pałętający się po ulicach zombie.

Od razu ustalmy co najważniejsze - nie ma w tej książce wątku romantycznego, bohaterowie są po dwudziestce, a cała powieść to kwintesencja wiedzy na temat zasad rządzących polityką. I jeśli przesadzam, to tylko odrobinkę. Jednak to, co mnie najbardziej urzekło w tej lekturze, to status blogera i opis jego pracy. Ciężkiej, całodobowej, bardzo, bardzo profesjonalnej i wykonywanej z pasją. Kominek na odwrocie okładki drugiej części napisał: "To świat, w którym chciałbym żyć." Ostatnimi czasy z Kominkiem niezbyt mi po drodze, ale akurat tutaj trochę go rozumiem. Ten świat to prawdziwy raj dla blogerów, nawet jeśli bez odwagi i systematyczności daleko w tym zawodzie zajść się nie da. 

Cała książka jest naprawdę wciągająca, chociaż specyficzna. No i ta końcówka... już czytam drugi tom! :)

Polecam - także tym, którzy nie przepadają za zombie :)

Mira Grant: Przegląd Końca Świata. Feed. Wydawnictwo SQN, 2012.
Okładka książki pochodzi ze strony www.lubimyczytac.pl.

Przegląd Końca Świata. 1 Feed [Mira Grant]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE

Możesz przeczytać też:

15 komentarze

  1. W moim przypadku było tak, że za pierwszym razem książka kompletnie mi się nie spodobała, a potem, jak mineło troche czasu, dalam jej jeszcze jedna szanse i teraz uważam, że jest jendą z najlepszych książek jakie przeczytałam i także mam ochotę na drugi tom :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie czytałam, ale z Twojego opisu, oprócz zombie, atmosfera wydaje mi się podobna do serialu, który uwielbiam, a mianowicie "House of Cards" :) Polityka, blisko prezydenta USA, dziennikarze, którzy dowiadują się zbyt wiele... Serial gorąco polecam, chociaż jestem nieobiektywna, bo kocham się w Kevinie Spacey, który gra tam główną rolę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja mówiłam, ja! Że to nie jest książka o zombie! Ale drugi tom.. tam Cię dopiero końcówka zniszczy...

    OdpowiedzUsuń
  4. Ej, jak to nie o zombie?! Cały czas żyłam w kłamstwie... :D
    Anyway, i tak ją muszę wreszcie przeczytać!

    OdpowiedzUsuń
  5. Okładkę kojarzę, ale nigdy książki bliżej nie poznałam. Najwyższa pora to zmienić :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Strasznie mi żal i trochę się wściekam, kiedy słyszę od ludzi, że nie chcą po tę książkę sięgnąć, bo nie lubią tematyki zombie. No rany! Ja tam te się umarlakami nie pasjonuję, ale nie mogę się doczekać, kiedy w końcu w spokoju sobie ją przeczytam. (:

    OdpowiedzUsuń
  7. Trzymam dzioba na kłódkę i się nie odzywam, co by spoilerami nie sypnąć, bo całą trylogię mam już za sobą :) Generalnie uwielbiam cały Przegląd Końca Świata - za intrygę, oryginalność, bohaterów. Normalnie za wszystko :)

    OdpowiedzUsuń
  8. No może się skuszę, jeszcze się zastanowię :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jestem bardzo ale to baardzo ciekawa tej książki. Koniecznie muszę ją dorwać :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Zombie mogą być, ale ta polityka nieco mnie zniechęca :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Czytałam, wciągła mnie maksymalnie, ale choć były genialne momenty, to całość jakoś szczególnie mi się nie podobała. A wszystko przez politykę :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Hm, pomyślałabym, że okładka jest mało zachęcająca, że ta książka to nie będzie nic ciekawego, a tutaj proszę - niespodzianka! :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nigdy nie byłam zainteresowana tą książką, aż do teraz, gdy dowiedziałam się, że zombie są w niej tylko w tle! :)

    OdpowiedzUsuń