30-Day Book Challenge

14:17:00

Pewnie większość blogerów książkowych przeszła już przez to wyzwanie, a ja jak zwykle znajduję się gdzieś w ogonie wszelkich tego typu zabaw, ale co tam :) 30-Day Book Challenge dotarł wreszcie i do mnie, a ja przy tworzeniu poniższego rankingu miałam więcej zabawy niż podczas patrzenia na Budynia umazanego moim jogurtem truskawkowym. 

1. Najlepsza książka, którą przeczytałaś w ubiegłym roku.

Odpowiedź może być tylko jedna - Przeminęło z wiatrem (klik). Margaret Mitchell stworzyła dzieło, które mnie oczarowało, pochłonęło bez reszty, weszło do głowy i do tej pory nie chce  z niej wyjść. To książka doskonała pod każdym względem i polecam ją wszystkim, którzy jeszcze jej nie przeczytali. Uwielbiam każde słowo i każdą literkę w każdym słowie użytym do napisania tej powieści. No i kocham Rhetta Butlera. Nie zmieniłabym w nim absolutnie niczego, nawet jednego włosa na jego głowie. Tak jak w całej tej historii. 

2. Książka, którą przeczytałaś więcej niż trzy razy.

Istnieje parę takich, ale ta, która pierwsza przychodzi mi do głowy, to Brulion Bebe B. (klik). Treść piątej części Jeżycjady po raz pierwszy poznałam w czasach gimnazjum, a potem czytałam ją jeszcze wielokrotnie, ostatni raz w ubiegłym roku. Zmierzch PRL-u, końcówka gorącego lata i taka urocza historia. Gdybym kiedyś spotkała Małgorzatę Musierowicz, to z całą pewnością za tę książkę podziękowałabym jej najbardziej. Zresztą, cała Jeżycjada jest cudowna. 

3. Twoja ulubiona seria książkowa.

Mam milion ulubionych serii. Naprawdę. W ogóle jestem uzależniona od różnego rodzaju wielotomowych opowieści i duża część życia ucieka mi w oczekiwaniu na ich kontynuacje albo ekranizacje. Beznadziejny przypadek ze mnie :) Jeśli jednak chodzi o ten punkt, to postawię chyba na cykl przygód Harry'ego Pottera (klik). To lektury, którymi J.K. Rowling w jakimś sensie zmieniła świat. Szósty tom był jedyną książką, po którą kiedykolwiek stałam w kolejce. Na dodatek na zmianę z bratem! Pamiętam to do dziś. Teraz ta książka wygląda okropnie. Pokazywałam ją wam kiedyś na Facebooku. Jest zniszczona od ciągłego wertowania, ale wiąże się z nią tyle wspomnień! :)

4. Ulubiona książka z ulubionej serii. 

Moim ulubionym bohaterem Harry'ego Pottera jest profesor Snape, więc... wcale nie postawię na Księcia Półkrwi, chociaż był genialny :) Zdecydowałam się na Insygnia Śmierci, bo to właśnie w tym tomie poznajemy całą historię tej postaci. Tragiczną, ale też niesamowicie poruszającą. To w tej części dostajemy całego Snape'a, z wszystkimi jego tajemnicami, a scena z "oczami Harry'ego" jest jedną z moich ulubionych książkowych scen ever. Chyba nawet trochę podczas jej czytania płakałam...

5. Książka, która czyni cię szczęśliwym.

Duma i uprzedzenie (klikJane Austen. To świetna i pozytywna historia z fajnym morałem! Przeczytałam ją już kilkukrotnie i nadal działa na mnie tak samo. Uśmiecham się, jest mi dobrze... i mam wielką ochotę znowu po nią sięgnąć. To trochę uzależniająca powieść, ale co w tym złego? :) Od jakiegoś czasu podejrzewam nawet, że mogłabym czytać ją w kółko!

6. Książka, która czyni cię smutnym.

Jeden dzień (klik) Davida Nichollsa. Straszne rzeczy zrobiła ze mną ta książka. Tak naprawdę to nie wiem nawet, czy uczucie, które towarzyszyło mi po jej przeczytaniu, można w ogóle nazwać smutkiem. To raczej melancholia i jakieś takie rozpłaszczenie. Długo nie mogłam się po tej lekturze pozbierać, chociaż nie do końca rozumiem dlaczego. Nie była żadnym pociskiem armatnim ani nie zawierała niczego szokującego, ale podziałała na mnie naprawdę mocno. 

7. Książka, która sprawia, że się śmiejesz. 

Wiem, że jest wiele osób, których przygody Myrona Bolitara kompletnie nie ruszają, a czasem wręcz irytują. Ja je uwielbiam, dlatego stawiam na Bez skrupułów (klik) Harlana Cobena, czyli pierwszy tom przygód prawdopodobnie najsłynniejszego agenta sportowego na świecie. Dialogi Myrona i Wina - absolutnie bezcenne :)

8. Najbardziej przeceniana książka.

Jeśli zdecyduję się na Grey'a (klik) to uznacie, że kopię leżącego? :) Na wypadek gdyby tak było, wpiszę w tym punkcie Annę Kareninę (klik) Lwa Tołstoja. Nie zrozumcie mnie jednak źle - wcale nie uważam, że to zła książka. Po prostu nie wydaje mi się, aby była tak dobra, jak się o niej mówi. Gdzieś kiedyś przeczytałam nawet, że to historia miłosna wszech czasów. Błagam! Ani ona miłosna, ani wszech czasów... ot, takie tam czytadło. Dobre, ale niewiele poza tym. Trochę jak Wielki Gatsby (klik) Fitzgeralda. A teraz możecie mnie już zlinczować :)

9. Książka, o której myślałaś, że jej nie polubisz, ale ostatecznie ci się spodobała. 

Pierwszy tom Cukierni pod Amorem (klik). Bo sami powiedzcie - co to za tytuł jest? Skąd on w ogóle przyszedł do głowy pani Małgorzacie Gutowskiej-Adamczyk? Przecież sugeruje zupełnie coś innego niż dostajemy w tej książce! Nigdy wcześniej ani nigdy później żaden tytuł i żadna okładka tak mnie nie zwiodły. Fantastyczna historia, a opakowanie... nawet nie chce mi się tego komentować. To cud, że sięgnęłam po tę książkę, chociaż wcale tego nie żałuję. Tylko za każdym razem kiedy widzę tę powieść, zastanawiam się, ile podobnych musiałam przegapić ze względu na nietrafiony tytuł, niedopasowany opis albo wątpliwe walory estetyczne. 

10. Książka, która przypomina ci o domu.

Będzie trochę śmiesznie, ale to Krzyżacy Henryka Sienkiewicza. Zawsze gdzieś się plątały po moim domu rodzinnym i zdaje się, że nadal nic się w tej kwestii nie zmieniło :) Za każdym razem kiedy ktoś wspomina o Zbyszku z Bogdańca ja widzę ten domowy egzemplarz, który wędruje po pokojach od kilkunastu lat i nadal nie ma swojego miejsca. Chyba po prostu nikt z rodziny nie wie na czyjej półce powinien się znaleźć. Chociaż, jeśli mam być zupełnie szczera, wydaje mi się, że to ja dostałam go w prezencie gdzieś w okolicach pierwszych klas podstawówki :) Nawiasem mówiąc - wbrew obiegowej opinii szkolnej, to znakomita powieść :)

Ciąg dalszy nastąpi :)

Możesz przeczytać też:

20 komentarze

  1. O jak ja się z Tobą zgadzam jeśli chodzi o Annę Kareninę. Straszne czytadło.

    OdpowiedzUsuń
  2. Do mnie jeszcze nie dotarło wyzwanie :P więc widzisz, nie jesteś ostatnia :P

    OdpowiedzUsuń
  3. bardzo ciekawy wpis ;)) Duma i uprzedzenie <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Planuję przeczytać "Przeminęło z wiatrem", a Harrego oraz "Dumę i uprzedzenie" uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. "Dumę i uprzedzenie" w wersji filmowej uwielbiam ale przez książkę nie przebrnęłam. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Post tego typu do mnie też jeszcze nie zawitał, więc spokojna głowa - nie jesteś ostatnia. :D

    "Anną Kareniną" mnie nieco zmartwiłaś, bo w końcu zamierzam sięgnąć po tę książkę, a że podzielam Twoją opinię co do tego, że "Wielki Gatsby" wcale nie jest taki wielki, to...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja do Gatsby'ego podchodziłem wielokrotnie, ale zanim zdecydowałem się zobaczyć film przesłuchałem tą książkę.

      niby nic specjalnego, ale lektor daje radę, tym bardziej, że jest za darmo po wypełnieniu ankiety badania potrzeb na http://badaniepotrzeb.omgresearch.pl/.

      teraz słucham metra, z podobnego źródła :)

      Usuń
  7. Też nie robiłam tego wyzwania, ale obawiam się, że nie miałoby to większego sensu, bo każdy punkt z wyjątkiem 8 i 9 odnosiłby się do HP :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Do mnie też nie dotarło wyzwanie. A Annę Kareninę bardzo pokochałam. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. W tym roku mam w planach "Anne Karenine", ciekawe, czy odbiore ja tak samo jak Ty.
    Przeminelo z wiatrem uwielbiam, natomiast HP nigdy nie czytalam;)

    OdpowiedzUsuń
  10. "Przeminęło z wiatrem" to książka, o której zdecydowanie najczęściej tu wspominasz, musiała naprawdę Ci się spodobać :)

    OdpowiedzUsuń
  11. O Snape'a jestem zazdrosna! On jest mój :P

    OdpowiedzUsuń
  12. Tradycyjnie za Snape`a Cie ukocham! Ale on jest mój.

    OdpowiedzUsuń
  13. Wyzwanie nie pojawiło się również na moim blogu, ale ostatnio o nim coraz częściej myślę, więc może się skuszę:) Sama chętnie wracam do ulubionych książek, w tym do wspomnianego Harry'ego Pottera. No i jestem fanką duetu z książek Cobena :)

    OdpowiedzUsuń
  14. To Ty masz u mnie same plusy :) Za Rhetta (kocham), za Harrego, za Snape'a, za Myrona i Wina :D pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  15. "Przeminęło z wiatrem" jest niesamowite! Jeżycjada też i Harry Potter, chociaż ja chyba najbardziej lubię "Więźnia Azkabanu" (Syriuusz! <3). "Duma i uprzedzenie" czeka na półce. Co do "Krzyżaków"... Jak dla mnie to przeciętna książka. "Ogniem i mieczem" jest o wiele lepsze (Bohun! <3), nawet "Quo vadis" bardziej mi się podobało :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też uwielbiam Bohuna i też uważam, że "Ogniem i mieczem" było lepsze od "Krzyżaków"... chociaż ja ogólnie lubię Sienkiewicza :)

      Usuń