Niezgodna (2014)

16:54:00

Na Niezgodną zdecydowałam się dość spontanicznie. Mieszkam naprzeciwko Multikina i przejście przez ulicę nie wymaga ode mnie wielkiego wysiłku. Wobec tego zmobilizowałam się i poszłam. Sama. Pierwszy raz w życiu. Na początku trochę dziwnie się czułam, ale szybko mi przeszło. Za bardzo się bałam, że mój lęk przestrzeni narobi mi wstydu. Ludzie, którzy oglądają filmy z zamkniętymi oczami zawsze wyglądają podejrzanie. Do tej pory zastawiam się, o co chodziło z tamtym gościem.

Do biletu dostałam małe Kinder Bueno, ale i tak nie za bardzo umiliło mi ono pół godziny reklam, które byłam zmuszona obejrzeć. Jasne, że na dużym ekranie łatwiej je znieść, ale kaman, są jakieś granice. Nie było nas w sali zbyt dużo, ale wszyscy wydawali się mocno zniecierpliwieni. Zwłaszcza, że trailery puścili ledwie trzy czy cztery. Kiedy już po raz piąty zaczęłam się zastanawiać co ja tam robię, odpalili film i trochę się uspokoiłam. Niemniej jednak, jeśli macie do odrobienia jakiś zaległy rachunek sumienia lub coś w tym stylu, polecam kino (koniecznie sieciówkę). Czasu na dumanie jest więcej niż Oscar Wilde potrzebował na stworzenie wszystkich swoich złotych myśli. 

O fabule filmu nie będę wam opowiadała, bo już o niej pisałam (zainteresowanych odsyłam tutaj). Grunt, że na ogół jest ona zbieżna z fabułą książki, co zaliczam na plus. Bo, na przykład, mnie Miasto Kości się podobało, ale wiemy ile miało ono wspólnego z pierwowzorem i jak to się nędznie skończyło. Twórcy Niezgodnej wynieśli coś z tej lekcji i nie narobili głupstw. 

Do głównej roli żeńskiej ekipa zatrudniła Shailene Woodley i, sądząc po recenzjach, dobrze zrobiła. Jeszcze w tym roku zobaczymy ją w ekranizacji książki Johna Greena pt. Gwiazd naszych wina, gdzie też dostała pierwszoplanową rolę. To chyba oznacza, że rok 2014 jest jej czasem. Ja na grze aktorskiej znam się jak mój kot na łapaniu myszy, ale jej osoba mnie nie drażniła, więc chyba było nieźle. Poza panną (chyba) Woodley na ekranie możemy podziwiać również m.in. Kate Winslet czy baaardzo atrakcyjnego Theo Jamesa. Sceny walki z jego udziałem są kiepskie i raczej śmieszne, ale miła (ekhm) aparycja sprawia, że można mu to wybaczyć. Rany, jaka ja jestem płytka ;)

Do argumentów przemawiających za tym filmem muszę jeszcze dorzucić świetną muzykę z utworami Ellie Goulding na czele. Słuchanie jej to  sama przyjemność. No i Chicago. To miasto, nawet zniszczone i mocno obrobione komputerowo, zawsze jest dla mnie atrakcją. Ci z was, którzy znają mnie trochę lepiej, na pewno wiedzą o mojej słabości do tego miejsca. Nawet jeśli straszy tymi dwoma okropnymi, czarnymi wieżowcami z białymi antenami. Nawiasem mówiąc, oba pojawiają się w filmie, ale tylko raz zmuszona byłam zamknąć oczy.

Podsumowując - polecam przede wszystkim fanom książki. Nawet jeśli cierpią na lęk przestrzeni ;)

Niezgodna. Reż. Neil Burger. 
Plakat pochodzi ze strony www.filmweb.pl. 


Film jest ekranizacją książki pt. Niezgodna.

Możesz przeczytać też:

13 komentarze

  1. O "Niezgodniej" nie słyszałam przez bardzo długi okres- dopiero nie dawno, kiedy film miał wejśc do kin zaczęłam się interesować. Temat bardzo mi odpowiada, ale najpierw mam zamiar przeczytać ksiazkę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pewnie obejrzę kiedyś z nudów, ale do kina to bym się na to raczej nie wybrała :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Książki nie czytałam - w planach. Film też obejrzę - kiedyś - ja do kina mam ponad 40 km :( ale uwielbiam seanse :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Oglądałam film i, w przeciwieństwie do książki, bardzo mi się podobał ^^ Też zwróciłam uwagę na odtwórczynię głównej roli i nie mogę się doczekać, kiedy w końcu pojawi się "GNW" na wielkim ekranie!
    Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  5. Przed chwilą wróciłam z kina, i muszę przyznać, że chociaż książka zupełnie nie przypadła mi do gustu (świetny pomysł, ale z realizacją już dużo gorzej), to film niezmiernie mi się spodobał :).

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie czytałam tej książki i póki co nie mam zamiaru, ale ekranizację chętnie obejrzę. Może nie w kinie, bo póki co moim wydatkiem jest wyjście do teatru, jednak w domowym zaciszu, czemu nie? ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie wiem czy jestem fanką książki, bo jeszcze jej nie czytałam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Podobnie jak książka tak jak i film mnie póki co nie interesują.

    OdpowiedzUsuń
  9. Zakochałam się w filmie! Po prostu uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie czytałam, nie widziałam - ale nadrobię!

    OdpowiedzUsuń
  11. Rzadko kiedy oglądam tego typu produkcje, jednak tą mnie zainteresowałaś. Przyznaję, że nawet choćby po obejrzeniu filmu, chętnie zapoznałabym się również z pierwowzorem.

    OdpowiedzUsuń
  12. Polecam :
    Film online : :)
    muc.pl/afs

    OdpowiedzUsuń
  13. Organizuję z moją przyjaciółką Zjazd Niezgodnych, czyli fanów trylogii „Niezgodna”, w Parku Ujazdowskim w Warszawie 28 sierpnia. Link do grupy na fb:
    https://www.facebook.com/groups/ZJAZD.NIEZGODNYCH/
    (jeśli się nie wyświetla, lub jest jakiś błąd to wystarczy wpisać na fb ZJAZD NIEZGODNYCH)

    OdpowiedzUsuń