Ich pięcioro

18:15:00

Naiwnie myślałam, że w literaturze young-adult nadal królują trójkąty. Dwóch rycerzy na białych koniach walczy o serce księżniczki. Jakież więc było moje zdziwienie, kiedy z kartek Króla kruków wyskoczył mi pięciokąt. Dziewczyna i czterech chłopaków. Do wyboru, do koloru... no dobrze, z tym kolorem to trochę przesadziłam. Zabieg to dziwny, ale chyba całkiem udany, bo kawalerowie od razu zaczynają walkę nie tyle o uczucia swojej koleżanki, co o uczucia czytelników. A ci czytelnicy mogą wytypować własnego faworyta i spokojnie czekać na rozwój wydarzeń. 

Blue jest córką wróżki i mieszka w domu pełnym wróżek, które są koleżankami jej matki. Sama dziewczyna nie ma daru czytania z kart czy widzenia przyszłości w kuli, ale jest czymś w rodzaju wzmacniacza. W jej obecności wszystkie wizje stają się wyraźniejsze, dlatego domownikom zdarza się wykorzystywać ją w swojej pracy. Tymczasem czterech uczniów elitarnej szkoły z uporem maniaków poszukuje linii mocy, które mają im pomóc obudzić legendarnego króla kruków, Glendowera. Linie mocy są jednak bardzo słabe i chłopcom przydałby się ktoś, kto mógłby je odrobinkę... wzmocnić. 

Jak nietrudno się domyślić, tym wzmacniaczem mogłaby być właśnie Blue. Tyle że cała sprawa wydaje się dość tajemnicza. Piątka bohaterów jeszcze o tym nie wie, ale ktoś już kiedyś szukał linii mocy i nie skończyło się to dla niego najszczęśliwiej. Tylko czy aby na pewno żadne z nich niczego przed resztą nie ukrywa? I o co chodzi z przepowiednią dotyczącą Blue? Tą, która mówi, że dziewczyna zabije pocałunkiem chłopaka, którego pokocha?

Każdy z tych młodych mężczyzn ma inny charakter. Noah jest cichy i jakby wiecznie przestraszony, Ronan to buntownik z dziwnym tatuażem i jeszcze dziwniejszym wnętrzem, a Adam jest chodzącym wcieleniem honoru oraz niezależności. Mamy jeszcze Gansey'a, który uchodzi za przywódcę grupy poszukującej linii mocy. To bardzo specyficzna postać. Ma bogatych rodziców i prawdziwą obsesję na punkcie Glendowera. Jest lojalny wobec swoich przyjaciół i zawsze stara się wyciągać ich z różnych kłopotów. Wiem, że Marta z All You Need Is Book w swoim tekście postawiła na Adama, ale ja dałam się oczarować właśnie Gansey'owi. A piszę o tym dlatego, że zazwyczaj nasz gust odnośnie do książkowych mężczyzn jest bardzo podobny. 

Wszystko zresztą wskazuje na to, że walka o serce Blue rozegra się właśnie między Adamem i Gansey'em, ponieważ pozostała dwójka została przez autorkę w pewnym stopniu wyrzucona na margines. Trochę szkoda, bo skoro już Maggie Stiefvater zdecydowała się na pięciokąt, powinna go jeszcze odpowiednio poprowadzić. Ale kto wie, może to wszystko zostanie wywrócone do góry nogami w następnym tomie serii, który (mam nadzieję) niedługo dotrze do Polski. 

Co ciekawe, to wcale nie wątek miłosny gra główną rolę w tej książce. Wszystko skupia się raczej na liniach mocy i poszukiwaniu Glendowera. Bardzo mi się to spodobało. Może ta cała historia z legendarnym królem kruków nie porywa jakoś szczególnie, ale czyta się o tym całkiem przyjemnie. Akcja toczy się powoli i leniwie, ale konsekwentnie. No i ten jaskrawy camaro, którym jeździ Gansey!

Podsumowując - palpitacji serca nie było, ale książka jest bardzo, ale to bardzo fajna :)

Maggie Stiefvater: Król kruków. Grupa Wydawnicza Foksal, 2013. 

Możesz przeczytać też:

19 komentarze

  1. Chętnie ją przeczytam, gdy tylko znajdę ją gdzieś w bibliotece :))

    OdpowiedzUsuń
  2. Ha! No bardzo mnie ciekawiło, który z chłopaków Cię oczaruje :D nadal obstaję przy Adamie i zaczynam się niecierpliwić, bo dwójka powinna się już chyba pojawić na horyzoncie...
    PS
    Prowadziłam dziś w pracy ożywioną dyskusję na temat Rhetta Butlera z moją szefową :D Jak to facet potrafi zbliżać do siebie ludzi :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Z tego co piszesz zapowiada się ciekawy, lżejszy, cykl. Muszę się na niego skusić :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mogłoby mi się spodobać :). Chociaż, jakby wzmocnić ten wątek romantyczny, to byłoby prawie, jak scenariusz do anime ;). Takiego reverse harem, z mnóstwem bishounen ;).

    OdpowiedzUsuń
  5. Książka czeka od ostatnich wakacji na półce. Mam nadzieję, że już niedługo znajdę czas, aby się z nią zapoznać, bo jestem jej strasznie ciekawa.:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zabije pocałunkiem chłopaka, którego pokocha? Serio? Większej głupoty autorka nie mogła wymyślić? :P A zapowiadało się tak fajnie... Powiedz, że nie jest to takie głupie, na jakie wygląda, to z chęcią książkę przeczytam :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nie jest takie głupie na jakie wygląda :P I cały ten wątek miłosny naprawdę nie jest najważniejszy w książce, a wydaje mi się, że to dosyć nietypowe podejście :) Toteż polecam z czystym sercem :)

      Usuń
  7. Myślę, że mogłaby mi się spodobać :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Blue - fajne imię :D Adam - też jedno z moich ulubionych :D wróżki? ooo samo to już mnie przyciąga :) Ciekawe, czy znajdę książkę w bibliotece :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja się zawiodłam na tej książce - jak normalnie lubię autorkę, tak tutaj mnie rozczarowała.

    OdpowiedzUsuń
  10. Skoro jest bardzo fajna i dobrze się ją czyta to czym prędzej muszę po nią sięgnąć z półki. Kupiłam, ale wciąż brakuje mi motywacji do jej przeczytania. Ale zaintrygowałaś mnie tym pięciokątem. Do tej pory tak naprawdę nie wiedziałam o czym jest ta powieść. :)

    OdpowiedzUsuń
  11. czytałam czytałam :)
    mam podobne zdanie co Ty, nienajlepsza, ale całkiem całkiem i chętnie zajrzę do kolejnych tomów! :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Zapowiada się bardzo przyjemnie, a właśnie kilka dni temu sobie zakupiłam e-booka, oby było dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Świetny tytuł recenzji, bardzo się uśmiałam z pięciokąta :D chyba się skuszę, jeśli gdzieś ją dorwę :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Autorkę bardzo lubię i czytałam serię "Drżenie", więc prędzej czy później się i za to zabiorę. :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Jak czytam twoje recenzje to zawsze mam ochotę na książkę. Nawet jak nie do końca dla mnie i bez palpitacji.

    OdpowiedzUsuń