Dobry (dosłownie) sezon

16:26:00

Po przeczytaniu pierwszego rozdziału tej książki byłam a) zrezygnowana i b) zdezorientowana. Przebrnęłam przez jakieś kohorty, sajony oraz mim-lordów i aż westchnęłam ze zdumienia, że ktoś poza autorką jest w stanie się w tym wszystkim połapać. Kto kim rządzi, jaki ma dar i czego chce albo czego nie chce? Kto kogo i dlaczego przelicytował za Anne Naylor i ile można wytrzymać w zaświatach z pomocą aparatu tlenowego? Wreszcie, o co chodzi z tym nieszczęsnym rzucaniem w kogoś swoim duchem? Rzucić to można pomidorem w polityka albo kiepskiego piosenkarza... Einstainowi by się mózg zlasował, a co dopiero mnie, nieprzygotowanemu do żadnego poważniejszego wysiłku umysłowego studentowi dziennikarstwa. Na szczęście potem było lepiej.



Samantha Shannon, której zdarzyło się popełnić Czas Żniw, to moja rówieśniczka i trochę mnie to gnębi. Ja tu sobie lelum polelum, a ludzie książki piszą. I to książki, do których prawa sprzedawane są do różnych krajów jak świeże bułeczki. Koło się kręci i kręcić się pewnie będzie jeszcze długo, bo ten cykl docelowo ma sobie liczyć aż siedem tomów.

Główną bohaterką Czasu Żniw jest Paige Mahoney, dziewiętnastoletnia (plus za oryginalne wyjście z przedziału 16-17) jasnowidzka. Mamy rok 2059. Dziewczyna pracuje dla Jaxona Halla i razem z nim oraz pięcioma innymi osobami tworzy coś na wzór złych Power Rangers. Wszyscy są wyjątkowi i trzęsą... światem przestępczym. Tymczasem ojciec Paige jest przekonany, że jego córka pracuje w barze. Naiwniak.

Niestety pewnego dnia sytuacja trochę wymyka się spod kontroli. I wcale nie jestem pewna, czy "trochę" to właściwe określenie. Paige zostaje schwytana i przewieziona do ściśle tajnej kolonii karnej zarządzanej przez Refaitów. Refaici to nie nazwa żadnej sekty, tylko rasa. Tak, tak, mówimy tu o kosmitach, na dodatek takich, którzy szkolą jasnowidzów do walki z groźnymi Emmitami. Paige trafia pod nadzór groźnego Naczelnika, ale cały czas marzy o ucieczce i powrocie do swojej wyjętej spod prawa paczki. Taka sytuacja. 

Pierwszy rozdział był fatalny, ale to już wiecie. Musicie się jednak dowiedzieć, że każdy następny był lepszy od poprzedniego. Ta książka trochę przypomina mi kwiatki z supermarketów. Ludzie kupują je, kiedy te mają zaledwie parę pączków i wyglądają gorzej niż Marilyn Manson z krótkimi, brązowymi włosami. Tyle że po dniu albo dwóch na ich stole pojawia się bardzo ładny bukiet. Ta książka rozkręca się z każdym kolejnym słowem, poznajemy bohaterów coraz lepiej, coraz lepiej ich też rozumiemy, aż w końcu jesteśmy zaskoczeni, że oto dotarliśmy do magicznego "the end". 

Jestem pod sporym wrażeniem wyobraźni Samanthy Shannon, która wykreowała swój świat z godnymi podziwu detalami. W połowie lektury zaczęłam podejrzewać, że dno jej szafy zamiast do Narnii, przenosi ją do 2059 roku, bo wydawała się znać opisaną rzeczywistość lepiej niż tę prawdziwą. Momentami to było nawet irytujące, ponieważ skutkowało skrótami myślowymi i tego typu rzeczami. Autorce zwyczajnie zdarzało się zapomnieć wyjaśnić czytelnikom parę szczegółów, czy (innymi słowy) uznać je za oczywiste. No cóż, dobrze że ostatecznie na końcu pojawił się słowniczek, a na początku podział jasnowidzów na kategorie. 

Generalnie jednak przybył mi kolejny dobry cykl. To trochę wkurzające, bo kiedy ja te wszystkie serie pokończę? Toć przecież moja doba ma określoną długość, a pisarze i wydawcy są tacy, tacy nieczuli na moje rozterki. Piszą i wydają coraz więcej książek, które koniecznie chcę przeczytać, a moja lista "must read" wydłużyła się do jakichś 198323826532639276626 pozycji. Dramat. Po prostu dramat. 

Samantha Shannon: Czas Żniw. Wydawnictwo SQN, 2013.

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu SQN

Czas Żniw. The Bone Season [Samantha Shannon]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE

Możesz przeczytać też:

17 komentarze

  1. Słyszałam o tej książce już naprawdę wiele dobrego!
    Aż mam ochotę sama ją przeczytać! :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Słyszałam wiele dobrego i chyba się za nią zabiorę w najbliższym czasie ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Powinnam zarzucić żartem, że gdyby to był Amber to nie masz się czego obawiać, bo nawet oni nie kończą cykli xD Ale Czas żniw to faktycznie znakomita książka, która wzbudziła we mnie sporo emocji! Czekam na kolejne części!

    OdpowiedzUsuń
  4. Z początku w tym wszystkim ciężko się pogubić, ale całość pokochałam! Czekam na drugi tom, bo pierwszy był niesamowity :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Oj tak, pierwsze strony potrafią zdezorientować ;))

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetne porównanie do Masona i kwiatków z supermarketów. Po raz pierwszy czytam recenzje która nie wychwala książki pod niebiosa i dobrze- pomimo że bardzo chcę przeczytac"czas żniw" to na razie sobie odpuszczę :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wychodzi na to, że ta książka znajdzie się i na mojej książce "do przeczytania". Bardzo lubię takie klimaty, choć tak ciężko się zaczyna.

    OdpowiedzUsuń
  8. Trzeba z tymi pisarzami poważnie pogadać. Straszne rzeczy wyczyniają. Piszą i piszą, i piszą. ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ten cykl koniecznie muszę kontynuować:) Mam wrażenie, że wyobraźnia Shannon nie zna granic:)

    OdpowiedzUsuń
  10. 7 części - to i ja mogę wpaść po uszy, bo mam upodobanie do takich "wieloczęściówek".
    Troszkę przeraża mnie ta przyszłość i ten rok 2059, choć to przecież nie tak daleko.
    Może kiedyś :D pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie lubie, gdy poczatki sa ciezkie, jednak dla tej ksiazki jestem w stanie zniesc wszystko, tylko niech w koncu wyladuje na mojej polce :(

    OdpowiedzUsuń
  12. Intrygujący cykl, do którego z chęcią bym zajrzała. Tylko czasu brak!

    OdpowiedzUsuń
  13. A tak, prawda że początkowo jest jeden wielki chaos i nie wiadomo o co chodzi z tymi wszystkimi kategoriami, na które podzielony jest CALUTKI świat. Ale potem robi się coraz ciekawiej i widzę, że znowu mamy zbliżone zdanie :) Chociaż mnie te 7 tomów trochę przeraża, bo jedyna seria, w której jestem w stanie zaakceptować taką ich ilość to "Harry Potter" :-)

    OdpowiedzUsuń
  14. Przeżywamy ten sam dramat. A pieniążków w portfelu nie przybywa. ;_;

    OdpowiedzUsuń