Trzy metry nad niebem

16:56:00

Książka, która poruszyła młode serca na całym świecie. Historia dziwnej miłości, właściwie nie mającej prawa się zdarzyć, bo przecież grzeczne i cnotliwe panny z zamożnych domów, które mają dobre stopnie w dzienniczkach prywatnych szkół i miłych, porządnych chłopców do pary, nie wiążą się z szalejącymi na motocyklach, przypakowanymi, notowanymi chuliganami. To się nie zdarza. A jeśli już... to w książkach.

Babi nie lubi problemów, a Step je uwielbia - tak można streścić charaktery dwójki ludzi, którym zdarzyło się w sobie zakochać. Pechowa sprawa. Ich uczucie trafia na milion różnych przeszkód, mniej lub bardziej poważnych. A to rodzice, a to zupełnie inny system wartości, a to kompletnie odmienne marzenia. Właściwie trudno znaleźć pole, na którym można ich postawić w jednym miejscu, bez narażania się na mrużenie oczu z powodu uderzającego kontrastu. 

Książka nie jest idealna. Może to wina tego, że tą powieścią dla młodzieży Federico Moccia debiutował, a wiadomo jak to bywa z debiutami, a może po prostu to moje subiektywne zdanie. Nie wiem. Do swoich ulubionych tytułów Trzech metrów nad niebem nie zaliczę, ale z całą pewnością mogę tę lekturę polecić. To taka specyficzna opowieść. Oryginalna, bardzo ciekawa narracja, z dużym naciskiem na dokładne przedstawienie emocji bohaterów. Niezła historia, przyzwoite dialogi, spora dawka dramatyzmu. 

Ogólnie więc jestem w stanie pojąć fenomen dzieła, na podstawie którego powstał film, zapewniający kilku moim koleżankom parę bezsennych nocy. Mam nadzieję, że jeszcze kiedyś będę miała okazję spotkać się z panem Moccia przy okazji innej jego książki.

Federico Moccia: Trzy metry nad niebem. Wydawnictwo Muza, 2008. 
Okładka pochodzi ze strony www.lubimyczytac.pl.

Trzy metry nad niebem [Federico Moccia]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE

Możesz przeczytać też:

22 komentarze

  1. książki nie czytałam, bo nawet nie wiedziałam, że takowa istnieje:) Ale oglądałam film i bardzo mi się podobał, już wiem co przeczytam następne <3 Całuję :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Oglądałam film!
    Choć całkowicie mną nie zawładnął, był naprawdę miłą odskocznią! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Step? a nie Hugo (skrt. Ache)???
    W filmie był Ache :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hugo to będzie Twój syn :P W filmie rzeczywiście był Ache czy nawet Hache (wychodzi mój znakomity hiszpański), ale w książce był Stefano (skrt. Step) :)

      Usuń
    2. Przeczytałam każdą książkę Mocci i uwielbiam jego dzieła, właśnie za ten specyficzny charakter narracji i nacisk na pokazanie emocji bohaterów. I okrutnie się oburzam, gdy ktoś mi mówi, że hiszpańska wersji filmu jest lepsza od włoskiej(chociaż to włoska miała być odwzorowaniem książki i powstała na bazie scenariusza Mocci). :)

      Usuń
  4. Sięgniesz po drugą część? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem czy natychmiast, ale kiedyś pewnie tak :)

      Usuń
  5. Czytałam i wspominam bardzo dobrze. Film jest równie dobry (co nie zdarza się często).

    OdpowiedzUsuń
  6. Fenomenem było to, że młodzieżowa książka we Włoszech stała się takim bestsellerem. Miałam kiedyś ambitny plan, żeby ją przeczytać w oryginale, ale do dziś nie przeczytałam - ani po włosku, ani po polsku ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie jestem przekonana do tej książki. Wydaje mi się zbyt ,,lekka" jak na arcydzieło, a ja nie przepadam za powieściami przeznaczonymi dla młodzieży.

    OdpowiedzUsuń
  8. Przyznam, że na początku ciężko było mi się "wpić" w fabułę, lecz po kilkudziesięciu stronach... zakochałam się! <3 Świetna, godna uwagi książka. To samo mogę powiedzieć o filmie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. czytałam już o tej książce, ale jakoś nie jestem do niej przekonana :)

    OdpowiedzUsuń
  10. A ja widziałam film, który zupełnie mi się nie podobał :p dlatego też do książki ani trochę mnie nie ciągnie, zwyczajnie nie kręcą mnie takie historie.

    OdpowiedzUsuń
  11. Widziałam film i bardzo mi się podobał :) Chciałabym również przeczytać książkę i mam ją na swojej półce, bo któregoś dnia gdy byłam w księgarni to jak ją zauważyłam to szybko po nią sięgnęłam :) Powiedziałam sobie, że muszę ją mieć i przeczytać : D
    Pozdrawiam :>

    OdpowiedzUsuń
  12. Chętnie przeczytam, tak w ramach luzu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taka bardzo luźna to ona nie jest :) Ja bym powiedziała, że jak na młodzieżówkę to raczej cięższy kaliber ;))

      Usuń
  13. Z obejrzeniem filmu zwlekam ile się da, aby najpierw przeczytać książkę. Jednak troszkę boję się do niej zaglądać :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Może kiedyś się na nią zdecyduję :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Widziałam film i byłam przez chwilę naprawdę zachwycona, z czasem emocje opadły. Pamiętam, że nawet zabrałam się za książkę, ale to kompletnie nie moje klimaty. Jakoś nigdy nie mogłam się odnaleźć w powieściach o miłości. Jedynie pamiętam, że w gimnazjum podczytywałam jakieś krótkie młodzieżówki, ale na tym się skończyło.

    OdpowiedzUsuń
  16. Oglądałam film, wiec nie wiem czy będę czytać. :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Mam w planach książkę, a potem się zobaczy czy i na film się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń