Najpiękniejsze historie miłosne w książkach

20:31:00

Wielkimi krokami zbliża się święto wszystkich zakochanych i chociaż nie umiem go traktować inaczej, jak tylko z przymrużeniem oka, to jednak z tej okazji pomyślałam o stworzeniu rankingu swoich ulubionych książkowych par :) Dumałam, przestawiałam, kasowałam, aż w końcu doszłam do jakiegoś ładu z własną hierarchią najpiękniejszych literackich historii miłosnych - oto one:

10. Ania i Gilbert (seria o Ani z Zielonego Wzgórza, Lucy Maud Montgomery)

Uczucie, które wiele przeszło, ale okazało się trwałe, prawdziwe i silne jak skała. No i te niesamowicie dramatyczne początki: marchewka, rozbita na głowie tabliczka, śmiertelna uraza... ;)

www.busyteacher.wordpress.com
9. Julia i Romeo (Romeo i Julia, William Szekspir)

Młodzi, piękni, mający za sobą dwie skłócone rodziny. Zachowanie obojga okazało się więcej niż głupie, ale umrzeć z miłości? Doceniam ten ogrom rozpaczy i uczucia :)

www.michellelebow.net
8. Bebe i Dambo (Brulion Bebe B., Małgorzata Musierowicz)

Ładna, ale bardzo nieśmiała dziewczyna i roześmiany, ciekawy świata oraz ludzi chłopak. Akcja mająca miejsce w interesujących czasach końca lat 80. w Polsce. Eh, to poznańskie okno nocą i ten pociąg. Pamiętam, że czytając następne tomy Jeżycjady obawiałam się, że coś niedobrego stanie się z moimi ulubieńcami :)

7. Helena Kurcewiczówna i Bohun (Ogniem i mieczem, Henryk Sienkiewicz)

Jak już pewnie zauważyliście, jestem fanką raczej skomplikowanych, trudnych, acz niewątpliwych uczuć. To akurat działało tylko w jedną stronę. Ona kochała Skrzetuskiego, a Bohun ją. Był zdesperowany do tego stopnia, że przy pomocy wiedźmy Horpyny, zdecydował się ją porwać. Ach, ci zbóje... :)

www.withfireandsword.tumblr.com
6. Jane Eyre i pan Rochester (Dziwne losy Jane Eyre, Charlotte Brontë)

Doskonały przykład miłości na dobre i na złe. Ona wiele przeszła, on zdaje się jeszcze więcej. I mimo że w ich życiu nie wszystko skończyło się tak, jakby sobie tego życzyli, to jednak ich uczucie przetrwało. Całe szczęście :)

www.fanpop.com
5. Clary i Jace (seria Dary Anioła, Cassandra Clare)

Oj tam, oj tam - nie krzyczcie. To naprawdę fajna para. Gdyby mogli, pozabijaliby się dla siebie jak Romeo i Julia, ale Cassandra Clare to nie Szekspir, toteż im na to nie pozwala :) Niemniej jednak te emocje: są rodzeństwem, nie są rodzeństwem, będą razem, nie będą... 

www.fanpop.com
PS. Magnus i Alec są niemal tak samo uroczy :)

4. Lizzy Bennet i pan Darcy (Duma i uprzedzenie, Jane Austen)

Jak ich nie kochać? Jedno dumne, drugie uprzedzone, ale oboje niezmiernie czarujący. Uwielbiam ich historię - książkę i film mogę przerabiać w kółko, naprawdę :)

www.americamagazine.com
3. Arwena i Aragorn (seria Władca Pierścieni, J.R.R. Tolkien)

Ona poświęciła dla niego swoją nieśmiertelność... czegóż można chcieć więcej od historii miłosnej? :)

www.pl.lotr.wikia.com
2. Lilly Potter i Severus Snape (seria o Harry'm Potterze, J.K. Rowling)

Taka miłość, moi drodzy, taka miłość. Dla jednego spojrzenia zielonych oczu on poświęcił wszystko, żeby pomóc ochronić dziecko, które ona miała ze znienawidzonym przez niego człowiekiem. Odrzucił na bok strach o własne życie, odrzucił na bok swoje bolesne wspomnienia i poniżenie, odrzucił na bok nawet wszelkie należne mu za swoje zasługi laury. I to wszystko w imię samej tylko pamięci o niej...

1. Scarlett O'Hara i Rett Butler (Przeminęło z wiatrem, Margaret Mitchell)

Ona zawzięta, interesowna i mocno irytująca, on niesamowicie bezczelny, ale z dobrym sercem. No cóż ja mogę poradzić na to, że uwielbiam ten rodzaj miłości, który trudno pojąć, w którym nie jest łatwo odnaleźć tkliwe i łzawo wyznawane uczucia, który jest może trochę szorstki, ale jakże, jakże uroczy i porywający. Historia miłosna ever :)

www.scribblingdivas.com
Wygląda na to, że lubię trwale cierpiących z powodu swoich uczuć, ale charakternych mężczyzn i bardzo zróżnicowane osobowościowo kobiety do pary dla nich :) 

A jak u was? 

Możesz przeczytać też:

28 komentarze

  1. Lizzy Bennet i pan Darcy <3 Kocham ich po prostu... Świetna para.

    Bardzo pomysłowy ranking, chociaż kilku par nie znam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytałam Anię, Romea i Julię, no i oczywiście Pottera - pięknie opisałaś miłość Severusa do Lily, też umieściłabym ich w swoim zestawieniu :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zgadzam się z Tobą :)
    Może pary z ''Przeminęło z Wiatrem'' nie dałabym na pierwszym miejscu, ale również taki rodzaj miłości uwielbiam :)

    weronine-library.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Clary i Jace są według mnie bardzo specyficzną parą- lubię takie ;) Arwena i Aragorn też są niesamowici. Lilly i Snape w pełni zasłużyli, aby się tu znaleźć. A Romeo i Julia to para wręcz nie do pobicia pod względem poświeceń w imię miłości :)

    OdpowiedzUsuń
  5. A też mam gdzieś taki ranking - Ania i Gilbert , Arwena i Aragorn, Lizzy i Fitzwilliam też się u mnie pojawiają. O i jeszcze Heathcliff i Catherine :-)
    Romeo i Julia są przereklamowani :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Myślałam dłuższą chwilę nad innymi pasującymi parami i żadna nie przyszła mi na myśl. W kolejności bym troszkę namieszała, ale ogólnie zrobiłaś bardzo ciekawe zestawienie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Moja ulubiona para: Lizzy i pan Darcy. A filmowo: Finnegan i Estella z "Wielkich nadziei":)

    OdpowiedzUsuń
  8. Zainspirowałaś mnie do stworzenia takiego walentynkowego rankingu. Mam nadzieję, że się nie obrazisz jak podobny post pojawi się u mnie na blogu ;) Oczywiście mam inne typy (choć część chyba będzie się powtarzać) :]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A skąd, wręcz zachęcam do takich działań :)

      Usuń
    2. To dziękuję bardzo :) Jeśli jesteś ciekawa mojego zestawienia to pojawi się jutro jakoś w godzinach porannych :)

      Usuń
    3. Jestem bardzo ciekawa i na pewno zajrzę :)

      Usuń
  9. Twój wpis świetnie nadawałby się do mojej akcji o nazwie Zakochany tydzień :)))

    OdpowiedzUsuń
  10. Lily i Severus to mój numer jeden! O Boże, ta jego miłość... *_*

    OdpowiedzUsuń
  11. pierwszego miejsca bym nie zmieniła! :) nooo i Helena Kurcewiczówna i Bohun <3 szkoda, że to była historia jednostronnej miłości...

    OdpowiedzUsuń
  12. Kocham Cię za to, że doceniasz Severusa i Lily <3
    Normalnie uwielbiam Cię, z tych ksiażek co czytałam, podpisuję się. Ale dlaczego Rochester nie z twarzą Tobika?
    I też uważam, że Helena powinna wybrać Bohuna

    OdpowiedzUsuń
  13. Całkowicie się zgadzam z twoim wyborem!
    Do niektórych par nawet przekonałaś mnie jednym zdaniem!
    Muszę przeczytać kilka książek :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Pierwsza czwórka w moim rankingu jest taka sama :D Bohuna przesunęłabym wcześniej :) jak ona mogła wybrać Skrzetuskiego....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od dawna podejrzewam, że mamy podobny gust jeśli chodzi o facetów ;)

      Usuń
  15. Hmmm... brakuje mi tutaj pary z "Pamiętnika" Sparksa :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Świetna lista. Mnie najbardziej porwała miłość Bohuna.

    OdpowiedzUsuń
  17. Gdybym sama stworzyła taki ranking na pewno parę par by się powtórzyło - Elizabeth i pan Darcy, Helena i Bohun, Ania i Gilbert, Jane i pan Rochester. I oczywiście Scarlett i Rhett, być może też wylądowaliby na samym początku :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ale mi radość sprawiłaś obecnością pary z powieści Pani Musierowicz! :D I to jeszcze z jednej z moich ulubionych części :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Zdecydowanie Lily i Severus! A Ania to chyba jedna z najbardziej irytujących mnie bohaterek książkowych.

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja bym dała wyżej Anię i Gilberta ;) W sumie to wielu par z Twojego zestawienia jeszcze nie znam, a najbardziej intrygują mnie bohaterowie "Przeminęło z wiatrem" i "Dziwne losy Jane Eyre". Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  21. Na mojej liście powtórzyło by się kilka z tych nazwisk ^^ Ania i Gilbert, Bebe i Dambo, Jane i pan Rochester... Romeo i Julia byli trochę... przygłupi według mnie (widzę, że nie tylko według mnie), ale w sumie nie byli tacy źli. Resztę także znam, ale książek z nimi nie czytałam, więc się nie wypowiem ^^ Świetny ranking, niezły pomysł na posta.
    Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  22. Duma i Uprzedzenie, Jane Eyre i Przeminęło z Wiatrem - moje ukochane książki :))

    OdpowiedzUsuń
  23. Wszędzie rankingi , zastanawiam się kogo ja bym umieściła. Z pewnością "Przeminęło z wiatrem" i jak zauważyłam pojawia się ta powieść wszędzie. Z Musierowicz to tak najbardziej zawsze podziwiałam Milę i Ignacego, Felicję i Józefa oraz Gizelę i pana Traka ( nie pamiętam imienia w tej chwili) z młodszego pokolenia Ida i Marek choć to może dziwić.
    Kmicic i Oleńka to mój kolejny typ, Ania i Gilbert oczywiście z kolei z życia wzięte to Dorota Terakowska i Maciej Szumowski i pewnie kilka innych gdyby się zastanwić.

    OdpowiedzUsuń
  24. Przyznaję z bólem serca: nie znam wszystkich. Tytuły, owszem. Jednak nie czytałam wszystkich tych książek (czego można się spodziewać po pierwszoklasistce-gimbusiarce?).
    Serię o Ani z Zielonego Wzgórza kocham, tak samo jak tą cudowną parę. Przyznaję, że kibicowałam trochę, żeby się jak najdłużej kłócili. Uwielbiałam te fragmenty. Wiedziałam, że Ania skończy z Gilbertem zanim zaczęłam czytać książki o niej. No, bo kto nie zna tej serii?
    Julia i Romeo, cudowne, ale nigdy więcej nie pokazuj mi na oczy chociażby fragmentu tego filmu. Musiałam go oglądnąć na tegoroczny konkurs humanistyczny i jestem przerażona. Był tak bardzo głupi, jak tylko można sobie wyobrazić. A zadania na konkursie o tym filmie były jeszcze głupsze (Skąd mam pamiętać, kto nosił podkoszulek z Chrystusem?).
    Clary i Jace - kocham. Jestem w trakcie trzeciej części, dwie poprzednie przeczytałam dwa razy. Oczarował mnie ten związek. To jest tak cudownie pogmatwane ;3
    Severus i Lily - lubię, jeśli chodzi o Severusa. Jednak nie czytam fanfiction z tą parą. Z reguły są to okropnie dramatyczne angsty. Ale miłość Severusa - cudowna i pięknie przedstawiona. Prawie popłakałam się, jak czytałam ostatnią scenkę ze Snapem, a warto wspomnieć, że miałam wtedy zaledwie dziesięć lat.
    Wspomniałabym tutaj też tą dośc ciekawą parę - Mały Książe i Róża :) To było takie słodkie i takie urocze...
    Tak duzo cudownie przedstawionej miłości w książkach...

    OdpowiedzUsuń