Pustkowie Smauga

19:32:00

Czekałam, czekałam i czekałam. Prawie tyle, ile krasnoludy na odzyskanie Ereboru. Wszyscy już byli, wszyscy widzieli. Tylko nie ja. To okropne uczucie, szczególnie dla kogoś, kto otwarcie deklaruje miłość do popkultury i przez całe swoje życie ślepo podąża za tłumem. Nie wiedzieć czemu czekałam jednak nadal. Aż wreszcie stało się. Nadeszła ta ostatnia niedziela męk i wreszcie wylądowałam w kinie na Pustkowiu Smauga. Moja wewnętrzna bogini, gdyby w ogóle istniała, z pewnością wykonałaby milion fikołków i podskoków z tej okazji.

Wybierałam się wprawdzie na normalny seans, ale z braku innej opcji ostatecznie dostałam bilety na wersję 3D. Rozsiadłam się w fotelu. Poszłam do małego kina, co sprawiło, że zamiast przepisowych czterdziestu minut reklam, zmuszona byłam wytrzymać tylko pięć. Aż się zdziwiłam, że na ekranie tak szybko pojawił się komunikat "proszę założyć okulary". 

Peter Jackson jak to Peter Jackson - postawił na przepych i widowiskowe efekty specjalne. Z przytupem zrealizował szaloną wersję scenarzystów. A ci popuścili wodze wyobraźni. Legolas biegał w kółko ze swoim łukiem, krasnoludy wydawały się zdecydowanie bardziej odważne niż w książce, a wyprawa Gandalfa zrobiła się o wiele mniej tajemnicza, niżby sam pan Tolkien mógł przypuszczać. Pojawiło się nawet coś na kształt trójkąta miłosnego! Ale czemu tu się dziwić? Bądź mądry i z 300-stronicowej książki zrób trzy długie filmy.

I kiedy już wciągnęłam się na dobre, światła w sali zostały zapalone i w drzwiach pojawili się stróże prawa. Serio. Dostali cynk, że ktoś w ósmym rzędzie spożywa alkohol. Nie zrozumcie mnie źle - nie pochwalam takiego zachowania, ale co mnie to w tamtym momencie obchodziło? Nikt nawet nie pomyślał, żeby zatrzymać film, więc wszyscy siedzieliśmy wkurzeni i podejrzewam, że brakowało zaledwie kilku chwil, żeby ktoś coś nieprzyjemnego panom policjantom i obsłudze kina powiedział. Kiedy wreszcie sytuacja została wyjaśniona, a światło ponownie zgaszone... film został zatrzymany. Doprawdy, refleks godny pozazdroszczenia. 

Generalnie jednak było miło. Tak rzadko oglądam filmy w 3D, że byłam autentycznie przerażona latającymi głowami orków, pszczołami wielkimi jak mój kot i pająkami, których sam Spider Man by się przestraszył. 

Z niecierpliwością będę czekała na trzecią część i to, co się w niej może wydarzyć. To taki rodzaj ekranizacji, która może cię zaskoczyć, nawet jeśli książkę na podstawie której została nakręcona, czytałeś dziesięć razy. 

Hobbit: Pustkowie Smauga. Reż. Peter Jackson. 2013. 

O książce Tolkiena pisałam tutaj

Plakat pochodzi ze strony www.filmweb.pl. 

Możesz przeczytać też:

17 komentarze

  1. Oglądałam nawet dziś na wycieczce :D
    Powiem szczerze, że niektóre momenty były dla mnie nieco zbyt przeciągane.
    Ale nie było źle :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak, też byłam zaskoczona i w ogóle pod wrażeniem. Irytowały mnie dodatkowe wątki, bo chciałam hobbita w hobbicie, ale i tak widowisko warte obejrzenia i na trzecią część pójdę na pewno.
    Współczuję tylko tej sytuacji z policjantami...

    OdpowiedzUsuń
  3. Współczuję perturbacji związanych z wtargnięciem na salę stróżów prawa :P A film mi się podobał bardziej niż część pierwsza :) Z niecierpliwością czekam na finał historii :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja się powstrzymuje przed filmem, bo ksiązka jeszcze na mnie czeka :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Oj też bym się wkurzyła nieprzewidzianą sytuacją. No ale cóż, najważniejsze, że było ogólnie miło.

    OdpowiedzUsuń
  6. O kurczę, ale niefajna akcja... też bym się wkurzyła.

    Ja byłam na 2d i momentami żałowałam, że się nie złamałam i nie poszłam na 3D jednak bo te efekty o ktorych piszesz były zachęcające, ale z drugiej strony czy warto było dokładać tyle do biletu, żeby pszczółka bliżej mnie zabzyczałą?

    OdpowiedzUsuń
  7. A Kili, czyż on nie jest słodki? ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Zachowanie nieprzyjemne, to mogło zepsuć wrażenia, ale widzę, że reszta seansu wypadła bez zakłóceń, ja byłam na 2D, niestety z lektorem, bez napisów i to był największy minus, lektor okropny....

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  9. W kinie w moim mieście, co prawda policjanci nie wchodzą w trakcie seansu, ale zdarzało się, że film sam się wyłączał i trzeba było czekać, aż go znowu włączą przy chórze braw i śmiechów ;D Nie ma to jak lokalne kina.
    W życiu nie pomyślałabym, że ta krótka książka ma tyle stron. Gdyby mnie ktoś zapytał, to strzeliłabym max. 200. Co do filmu - wolałam pierwszą część. Ta mnie przytłoczyła ilością tych walk, efektów itd.

    OdpowiedzUsuń
  10. These are in fact wonderful ideas in on the topic of blogging.

    You have touched some nice factors here. Any way keep up wrinting.


    Also visit my web blog ... web site ()

    OdpowiedzUsuń
  11. These are actually enormous ideas in on the topic of blogging.

    You have touched some nice points here. Any way keep
    up wrinting.

    My web-site - clash of clans hack

    OdpowiedzUsuń
  12. Why visitors still make use of to read news papers when in this technological globe everything is existing on net?


    my homepage افضل شركة تنظيف شقق بالرياض

    OdpowiedzUsuń
  13. Only neеded to fоllow up with you as the previous few blogposts haven't ben as engaging ass
    your pгevious oones that have been exemplary. I hop еverything's okay and that you krep օn the good աork!


    Here is my site :: E liquid uk suppliеrs, ,

    OdpowiedzUsuń