Wyniki konkursu z Lewisem

20:10:00

22 listopada, z okazji 50 rocznicy śmierci niejakiego Lewisa, ogłosiłam konkurs z Mroczną wieżą w roli głównej. Zabawa zakończyła się wczoraj, więc dzisiaj przyszedł czas na wyniki. Komisja obradująca nad waszymi skojarzeniami składała się z jednej osoby, tj. ze mnie i w końcu doszła do tego, co następuje:
* wasze skojarzenia z tym pisarzem oraz jego książkami w roli głównej niejednokrotnie powaliły szanowną komisję na kolana (świerki, czerwone szaliki, literatura średniowiecza, sentymentalne podróże, futra, facet z cygarem w szafie, szczur w piwnicy, poszukiwania i wiele, wiele innych) - i trzeba przyznać, że wszystkie były niesamowite,
* wybranie jednego zwycięzcy wymagało ode mnie wielkiego wysiłku (jestem okropnie niezdecydowanym człowiekiem) - wstawałam, siadałam, myślałam, czarowałam i ostatecznie, po potrójnej dogrywce, zdecydowałam się na wypowiedź Francuza (jak łatwo się domyślić, była najbardziej absurdalna - to po prostu musiało mnie urzec):

C.S. (Aslan) Lewis utkwił w mej pamięci jako znamienity przykład człowieka nawróconego, ewentualnie zagubione łowieczki nawracającego, albowiem wiem, że Tolkien Lewisa, albo Lewis Tolkiena, z anglikanizmu - bodajże - na katolicyzm, albo na odwrót, przeciągnął. Tyle tylko, iż - no właśnie - ja po prostu ino wiem, że nic nie wiem... 

Myślę, że sam Gombrowicz byłby tym zlepkiem słów załamany ;)

Acz szczur w piwnicy i facet z cygarem w szafie bezsprzecznie zasługują na wyróżnienia, więc jeśli autorki tych wypowiedzi podeślą mi na maila karriba.mikela@gmail.com swoje adresy, ja podeślę im jakieś pseudozabawne liściki w ramach nagrody pocieszenia :) A do Francuza już skrobię maila...

Gratulacje! :)

Możesz przeczytać też:

9 komentarze