Miasto popiołów

17:23:00

lubimyczytac.pl
Wbrew temu czego się obawiałam, na drugi tom Darów Anioła nie musiałam wcale czekać miesiącami. Wręcz przeciwnie (o czym zresztą pisałam jakiś czas temu na Facebooku). Całe szczęście, bo porządnie się wciągnęłam i miałam wielką ochotę pochłonąć drugi tom zaraz po uporaniu się z pierwszym. Lubię spełniać swoje zachcianki, więc porzuciłam wszystkie rozpoczęte lektury i dałam się ponieść fali płynącej do świata Nocnych Łowców. Znowu.

Clary i Jace trwają w przekonaniu, że są rodzeństwem. To mniej lub bardziej skutecznie blokuje sceny romantycznych uniesień między nimi, a to z kolei wychodzi na plus całej książce. Oczywiście coś tam czytelnik zawsze dostanie (w końcu bez tego też byłoby źle), ale generalnie Cassandra Clare w tej kwestii stopniuje napięcie jak jakiś Hitchcock. Valentine natomiast nie chce zadowolić się kielichem i zaczyna starania o drugi z darów anioła Razjela, czyli miecz. Jakby tego było mało, matka Clary nadal jest w śpiączce, a do Nowego Jorku przybywa inkwizytorka z Idrisu, bo Clave uważa, że sytuacja w mieście zdecydowanie wymknęła się spod kontroli. W drugim tomie serii nie zabrakło też Simona, który - jak się okaże - ma spory problem do rozwiązania.

Czytało się o tym wszystkim niemal tak samo dobrze jak za pierwszym razem. Co prawda ubolewam wielce nad faktem, że Jace nieco spuścił z tonu i zrobił się sympatyczniejszy, ale ostatecznie i to lekkie rozczarowanie dało się jakoś przełknąć, bo całość wypadła naprawdę nieźle. A to druga część cyklu! Zawsze okropnie boję się kontynuacji dobrych książek, ponieważ najczęściej mam po nich ochotę płakać nad wielkim potencjałem, który w nich drzemał i został koncertowo zmarnowany. W tym przypadku nie chciało mi się płakać ani trochę - no chyba, że z powodu dobrnięcia do końca i wizji niecierpliwego oczekiwania na więcej. 

Tak więc dziękuję za to i proszę o jeszcze :-)

Cassandra Clare: Miasto popiołów. Wydawnictwo MAG, 2013.

Możesz przeczytać też:

9 komentarze

  1. Bede musiala chociaz przekartkowac, bo znam kogos, komu moglaby sie ta seria bardzo spodobac.

    OdpowiedzUsuń
  2. Cassandra Clare jest bez wątpienia moją ulubioną pisarką, nigdy nie będę mogła rozstać się z Nocnymi Łowcami, choć dla mnie, druga część DA była chyba najsłabsza.

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo lubię tę serię, ale jest już za mną

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak na razie ten tom jeszcze przede mną ;-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Pierwszą część przeczytałam jakoś zaraz po premierze, a później jakoś się nie złożyło, żeby zapoznać się z kolejnymi częściami. W końcu stwierdziłam, że odpuszczę tę serię, ale ostatnio obejrzałam film, teraz trafiam na Twoją recenzję i trochę mnie kusi, żeby jednak spróbować.

    OdpowiedzUsuń
  6. Pierwszą część kiedyś pożyczyłam od koleżanki, ale nie przeczytałam w całości. Mimo to wiem mniej więcej, co, gdzie i jak. Ważne, że własny egzemplarz pierwszego tomu stoi na półce! Trzeba jeszcze tylko zebrać pozostałe i mogę zabierać się za czytanie :-D.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja przeczytałam już wszystkie dostępne tomy i przyznaję, że jestem zafascynowana światem, jaki stworzyła Cassandra Clare.

    OdpowiedzUsuń
  8. Muszę w końcu znaleźć czas na kolejne cześci Darów Anioła, utknęłam na pierwszej.

    OdpowiedzUsuń