Uważaj na swoje marzenia, bo mogą się spełnić

17:42:00

Wiele kobiet przyznaje się dzisiaj w różnorakich badaniach, że chciały kiedyś zostać księżniczkami. Podejrzewam, że chodzi im o ten okres życia, w którym wyrastamy z pieluch i zaczynamy przygodę z domkiem dla lalek, podczas gdy płeć przeciwna marzy o szalonych akcjach strażackich. Nikt nie widzi niczego dziwnego w takiej a nie innej zachciance małych dziewczynek. To normalne. Ale jak zareagowałby przeciętny polski rodzic, gdyby pewnego dnia dziecko oznajmiło mu, że pragnie zostać więźniem? Albo zwierzęciem w zoo? Albo uczestnikiem programu Big Brother? Prawdopodobnie zabroniłby mu oglądać telewizję i zabrał do najlepszego psychologa w mieście. A właśnie to w praktyce oznacza chęć bycia księżniczką.

Bo księżniczki i książęta nie występują wyłącznie w bajkach. Coś tak anarchicznego jak monarchia istnieje w dzisiejszych czasach i generalnie ma się całkiem nieźle. Bo czy komuś z nas udało się nie zarejestrować lipcowego pojawienia się na świecie następcy brytyjskiego tronu - księcia Jerzego, zwanego potocznie Royal Baby? Czy ktoś jakimś cudem nie widział podświetlonego na niebiesko wodospadu Niagara? Czy ktoś ma problem z opisaniem wyglądu wejścia do szpitala St. Mary's z dokładnością do koloru klamki u drzwi? A może znalazł się ktoś, kto nie wpadł na kilkudniową relację na żywo portalu tvn24.pl z tegoż wiekopomnego wydarzenia? Wątpię.

Brytyjska rodzina królewska jest dla mnie czymś w rodzaju rodziny królewskiej wszystkich rodzin królewskich. Wiem, okropne zdanie, ale takie mi akurat wyszło. W każdym razie próbuję właśnie napisać, że owszem, wiem iż królem Hiszpanii jest Juan Carlos i że mała następczyni szwedzkiego tronu ma na imię Stella, bo gdzieś mi się to obiło o uszy, ale tak naprawdę niewiele więcej mogę na ich temat powiedzieć. Nie mieszkam ani w Hiszpanii, ani tym bardziej w Szwecji. Tyle że nie mieszkam też w Wielkiej Brytanii, a aktualną kolejkę do tamtejszego tronu z miejsca mogłabym odtworzyć do... czy ja wiem? Piętnastej pozycji?

Po lekturze książki Tajemnice Windsorów autorstwa Marka Rybarczyka, wieloletniego korespondenta Gazety Wyborczej w Londynie, wiem nawet więcej, niż miałabym ochotę wiedzieć. Kto w tej słynnej rodzince był biseksualistą, kto hermafrodytą, kto co wybudował sobie w gabinecie, kto, jak i o której budzi królową, kto układał się z Hitlerem, a nawet komu codziennie prasuje się... sznurówki. Małe i większe sekrety ciągiem od królowej Wiktorii do Williama i Kate. Wciąga lepiej niż mój odkurzacz. Słowo.

Zgodzę się jednak, że większość podtytułów brzmi, jakby żywcem zostały przedrukowane z jakiegoś podrzędnego tabloidu i że niektóre "sekrety" wykluczają się nawzajem, ale kaman, czepiać się o coś takiego, to jak czepiać się, że Ridge znowu żeni się z Brooke - bez sensu, bo o to właśnie chodzi. Możliwość zajrzenia do kuchni, sypialni i gabinetu Windsorów to bezcenna gratka dla fanów fenomenu brytyjskiej rodziny królewskiej. Zwłaszcza, że z kart tej książki wyłaniania się obraz nie tyle sympatycznej familii, co firmy funkcjonującej w oparciu o skomplikowane i trudne do zaakceptowane przez jej pracowników zasady.

Zdecydowanie polecam (tylko pamiętajcie, że jestem typowym dzieckiem popkultury i z zasady uwielbiam publikacje tego typu) :)

Marek Rybarczyk: Tajemnice Windsorów. Wydawnictwo Marginesy, 2013.


Tajemnice Windsorów - CYFROTEKA.PL

Możesz przeczytać też:

15 komentarze

  1. Osz ty! Ale ci zazdroszczę, ze już przeczytałaś ten tom! Ja też chcę!!! a u mnie w bibliotece oczywiście nie ma, a jakieś bzdurne romansidła pokupili :(

    OdpowiedzUsuń
  2. Do przeczytania - koniecznie! Chociaż ten podświetlany wodospad jakoś mnie ominął, a i kolor klamki drzwi szpitala mogłabym jedynie zgadywać...

    OdpowiedzUsuń
  3. Po zamieszaniu z The Royal Baby mam dość rodziny Windsorów, ale może kiedyś gdy mały Jerzy podrośnie, a media przestaną interesować się brzuszkiem księżnej Kate sięgnę po tę książkę. Skandale zawsze są ciekawe:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ilekroć słyszę słowo "Windsor" przed oczyma staje mi paskudny książę Karol :D Mimo wszystko bardzo chętnie bym przeczytała :)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Oj, wiem, co w następnej kolejności przeczytam : ) Aktualnie czytam biografię Elżbiety II i bardzo mi się podoba : )
    A co do lalek, o których wspomniałaś na początku... Nadal mam jedną nieodpakowaną, stoi na półce xd

    OdpowiedzUsuń
  6. Zdecydowanie muszę przeczytać! Uwielbiam takie książki. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Irytują mnie ciągłe artykuły i Williamie, Kate i ich dziecku. Nie rozumiem tej fascynacji. Jednakowoż książkę z takimi ciekawostkami z chęcią bym przeczytała. Tak, dla relaksu.

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam takie książki. Wszystkie tajemnice historii, sławnych rodzin mnie bardzo inspirują i ciekawią (:

    OdpowiedzUsuń
  9. Ta książka jest po prostu świetna. Pochłonęłam ją w jedno popołudnie. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo, bardzo, bardzo chciałabym ja przeczytać :) Pomimo tej całej tabloidowej otoczki :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Dla mnie byłoby to coś nowego, chetnie bym poznała tę pozycje :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Zapowiada się ciekawie. Chętnie "łykam" tego typu książki.

    OdpowiedzUsuń