Non omnis moriar

15:24:00

W ciągu ubiegłego roku odeszło od nas wielu wybitnych ludzi - także twórców literatury. 


Źródło
Razem ze swoim bratem miał wielu fanów na całym świecie. Nadal ma. Jednym z nich jest mój brat. Piknik na skraju drogi nie od dziś zalicza się do klasyki literatury fantastyczno-naukowej. 

Borys Strugacki zmarł 19 listopada w wieku 79 lat. 

Kto z nas miał to szczęście, że oszczędzono mu wałkowania Tanga w szkole średniej? Pewnie niewielu. Kiedy po raz pierwszy "spotkałam się" się z tą książką, miałam wrażenie, że jej autor był szalony - kto normalny pisze o jakiejś dziwnej, mocno pokręconej rodzinie, w której każdy każdego zdradza, a jednym z pierwszoplanowych bohaterów jest katafalk? Bez sensu. Tak wtedy myślałam. Dzisiaj widzę to trochę inaczej. 

Sławomir Mrożek zmarł 15 sierpnia w wieku 83 lat.

Nazywany był "mistrzem thrillera". Największą popularność przyniosła mu powieść Polowanie na Czerwony Październik, ale też wiele innych jego książek zostało zekranizowanych lub nawet wykorzystanych przy tworzeniu gier komputerowych. 

Tom Clancy zmarł 1 października w wieku 66 lat. 

Uwielbiam jej twórczość. Poczucie humoru miała bezcenne, a dystans do siebie i wszystkiego wokół godny podziwu. Klin był pierwszą książką, której opinię opublikowałam na tym blogu, a Wszyscy jesteśmy podejrzani jest i pewnie zawsze już będzie jednym z moich ulubionych kryminałów. 

Joanna Chmielewska zmarła 7 października w wieku 81 lat.

Nikt chyba dokładnie nie wie ile dzieci w naszym kraju wychowało się na jego twórczości. I nikt chyba dokładnie nie wie ile z nich w dorosłym życiu z rozrzewnieniem nie raz jeszcze sięgało, sięga i będzie sięgać po takie książki jak Niewiarygodne przygody Marka Piegusa

Edmund Nizurski zmarł 9 października w wieku 88 lat.

Może to banalne, ale naprawdę uważam, że oni "nie wszystek umarli".

Możesz przeczytać też:

8 komentarze

  1. Pomijając smutek i żal za tymi, co odeszli, uważam, że to chyba najlepszy pomysł na post tematyczny początku listopada.

    OdpowiedzUsuń
  2. Październik tego roku to był wyjątkowo smutny miesiąc. Tyle świetnych pisarzy... Czasami tak ciężko pogodzić się z myślą, że kogoś już nie ma wśród nas...

    OdpowiedzUsuń
  3. Poza Clancym wszyscy dożyli pięknego wieku. Z ostatnim Twoim zdanie zgadzam się w zupełności

    OdpowiedzUsuń
  4. Oczywiście, że nie. Coś po nich pozostało - książki!

    OdpowiedzUsuń
  5. Chciałam napisać dokładnie to samo co awiola.

    OdpowiedzUsuń
  6. Zgadzam się z Awiolą i Ann RK. Horacy miał rację mówiąc, że artysta dzięki swym dziełom staje się w pewien sposób nieśmiertelny. Nie wyobrażam sobie żeby moje dzieci nie wiedziały kim był Sławomir Mrożek lub Edmund Niziurski.O nich się wie, o nich się pamięta.

    OdpowiedzUsuń
  7. Od dawna chodzi mi po głowie przeczytanie jakiekolwiek książki Joanny Chmielewskiej :)

    OdpowiedzUsuń