Książki na taki dzień jak dziś

17:32:00

Dzisiaj mamy dzień, który dla jednych jest świętem, a dla innych dodatkowym czasem wolnym, nadającym się świetnie do mycia okien albo samochodu. No bo co tu świętować? Bezrobocie urasta do poziomu, który nazwać można jedynie dramatycznym, służba zdrowia właściwie nie istnieje, miejsce w przedszkolu trzeba dziecku rezerwować trzy lata przed jego pojawieniem się na świecie, ceny rosną, pensje maleją... Fakt. Ale jeśli naprawdę nie możemy cieszyć się z teraźniejszości, uszanujmy przynajmniej naszą przeszłość. Bo ktoś kiedyś walczył o Polskę i o swoje marzenia o niej. Ktoś kiedyś poświęcił swoje życie za to, żebyśmy mogli dzisiaj żyć w wolnym kraju.  Pamiętajmy o tym. Bo jeżeli my sami nie będziemy siebie szanowali, to nikt nas nie będzie szanował - ani Niemcy, ani Amerykanie, ani żaden inny naród. Takie jest moje zdanie. 11 listopada to dobry dzień na spacer z dziećmi, psem albo... na książkę. 

lubimyczytac.pl
Ta historia poruszała i całe szczęście nadal chyba porusza miliony Polaków. Lekcja patriotyzmu na poziomie, który nie mieści się w żadnej skali. Opowieść o odwadze, bohaterstwie, przyjaźni i przede wszystkim o wierze, że to co się robi ma jakiś sens. I że jutro może być lepsze. Nie wiem czy mamy w kraju osobę powyżej dwunastego roku życia, która nigdy nie słyszała o Rudym, Alku i Zośce. Mam nadzieję, że nie mamy, bo tę książkę po prostu trzeba znać. To obowiązkowa lektura każdego szanującego się Polaka. Pokazuje, że ten nasz kraj jednak da się kochać. Albo przynajmniej lubić.

Aleksander Kamiński: Kamienie na szaniec. Wydawnictwo Nasza Księgarnia, 2005.

lubimyczytac.pl
Jeżeli ta historia jest dla kogoś zbyt poruszająca, jeśli nie ma ochoty na wzruszenia ani nawet poruszenia, to zawsze może zabrać się za coś lżejszego. Tylko w przenośni, bo dosłownie to trudno znaleźć bardziej opasłe tomisko niż ukochana przez wszystkich polskich licealistów sienkiewiczowska trylogia. Nie przypominam sobie w tej chwili autora mocnej od Henia skrzywdzonego przez nasz system edukacji. Większość moich znajomych była w liceum, ale tych, którzy przeczytali trylogię mogę policzyć na palcach jednej ręki. Ale za to 100% z nich uwielbia te książki. Bo cały szkopuł tkwi w tym, żeby przebrnąć przez pierwsze trzydzieści stron. Dalej już z górki. Ja czytałam je po nocach, tak mnie pochłonęły! A noce uważam za świętość, bo spanie to moje największe życiowe hobby. Ale czego się nie robi dla pana Zagłoby i Bohuna?

Henryk Sienkiewicz: Ogniem i mieczem. Wydawnictwo Greg, 2006.

lubimyczytac.pl
Dobrym pomysłem będzie też sięgniecie po jakiegokolwiek polskiego autora. Po prostu. Jeśli lubicie panią Michalak, to czytajcie panią Michalak. Jeśli Sapkowskiego, to Sapkowskiego. To takie proste, że aż genialne, prawda? Ja ze swojej strony mogę polecić takiego na przykład Rafała Kosika i jego serię dla młodzieży pt. "Felix, Net i Nika". Udowadnia, że Polacy mogą napisać wszystko. I to z całkiem niezłym skutkiem. 

Rafał Kosik: Felix, Net i Nika. Wydawnictwo Powergraph. 

Mój nauczyciel z liceum, człowiek starej (nawet bardzo starej) daty, powiedział nam kiedyś, że ktoś, kto nie szanuje swojej historii, powinien być zmuszony przeżyć ją jeszcze raz. I wiecie co? Coś w tym jest :)

Możesz przeczytać też:

13 komentarze

  1. Mimo wszystko ten dzień powinniśmy przeżyć godnie!

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie czytałam "Ogniem i mieczem". Czas się z nią zmierzyć!

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo dobre propozycje lektur na taki dzień. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. "Kamienie na szaniec" to świetna pozycja na dziś:) Przez "Ogniem i mieczem" niestety nie przebrnęłam...

    OdpowiedzUsuń
  5. A Krajewski może być? Bo właśnie czytam z zachwytem. :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Karriba ale to cudownie napisałaś, ja tak samo uważam! ;) Z szacunku dla tych, którzy walczyli o nasza niepodległość, powinniśmy ten dzień spędzić w rodzinnym gronie, ja tak spędziłam ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Trylogia mnie pokonała, nie dałam rady i chyba nawet nie chcę. A "Felix..." to moja ukochana książka czasów gimnazjalnych :)

    OdpowiedzUsuń
  8. 'Kamienie na szaniec' bedę czytać w tym roku :) Jako lekture oczywiscie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Historię uwielbiam, ale Kamienie na Szaniec, to nie była książka, którą miło wspominam. Być może powinnam ją przeczytać w wolnej chwili dla siebie, nie z obowiązku. Na pewno wtedy inaczej ją odbiorę.

    OdpowiedzUsuń
  10. "Kamienie na szaniec" uwielbiam! Sienkiewicza również lubię.

    OdpowiedzUsuń
  11. "Kamienie na szaniec" czytałam i mam do tej książki wielki sentyment.
    "Ogniem i mieczem" - niestety zapoznałam się tylko z filmem.
    A pierwsza część "Felix, Net i Nika" miałam przeczytać w wakacje - nie udało mi się to ;/

    OdpowiedzUsuń
  12. "Kamienie na szaniec" to jedna z najlepszych książek, jakie przyszło mi przeczytać. Piękna, naprawdę. :)

    OdpowiedzUsuń