Jaka książka, taki film

18:03:00

Źródło
Oto wniosek, który wysnułam tuż po zakończeniu swojej przygody z Wielkim Gatsby'm. Książkę przeczytałam na wakacjach, ekranizację obejrzałam niedawno i jestem teraz pewna jednego: to naprawdę dziwna historia.

Film właściwie nie różni się od książki. Jego twórcy nie poszaleli i na całe szczęście nie bawili się w "przepuszczanie dzieła przez siebie". Mogliby go w ten sposób wykończyć doszczętnie. Mamy więc tajemniczego Gatsby'ego, mamy Nicka, mamy Daisy... słowem: mamy wszystkich, których mieć powinniśmy i ci wszyscy robią właśnie to, co robić powinni (czy raczej to, czego się po nich spodziewamy). 

Nie zamierzam rozwodzić się tutaj na temat fabuły, bo już się na nią żaliłam przy okazji omawiania książki. Podejrzewałam wtedy, że Fitzgerald miał jakieś poważne problemy sam ze sobą i, jak sądzę, niewiele się myliłam. Moje zdanie od tego czasu nie zmieniło się nawet o jedną stutysięczną część, więc nie będę go tu dublowała. 

Natomiast to, na co na pewno warto zwrócić uwagę przy okazji oglądania tego filmu, to stroje i muzyka. Chociaż tak naprawdę widz nie ma w tej kwestii wielkiego wyboru, bo te elementy po prostu rzucają się w oczy (i uszy) jak dąb w lesie iglastym. Wdzianka z epoki, choć zupełnie nie w moim stylu, naprawdę robią wrażenie. Te wszystkie błyskotki, opaski, plisy... Miuccia Prada się postarała. Co do muzyki miałam początkowo mieszane uczucia. No bo jak to? Lata 20. XX wieku i współczesne bity? Ale gdzieś w połowie filmu udało mi się do tych rytmów przyzwyczaić, a pod koniec byłam już święcie przekonana, że to był całkiem dobry pomysł. 

No i na koniec - Leonardo. Wyglądał prawie tak dobrze jak w czasach Titanica. Serio! Aż trudno w to uwierzyć. W ogóle aktorzy odwalili kawał dobrej roboty. Generalnie - bardzo klimatyczny obraz. Byłby też ciekawy, ale niestety z taką fabułą to kompletnie niemożliwe. Dla mnie. Dla fanów tego story będzie w sam raz.

Wielki Gatsby, 2013. Reż. Baz Luhrmann.




Film został nakręcony na podstawie książki Wielki Gatsby, której autorem jest Francis Scott Fitzgerald. Pisałam o niej tutaj

Możesz przeczytać też:

18 komentarze

  1. Nuda, nuda i jeszcze raz nuda! Książka koszmarna, film odrobinę lepszy, ale tylko dzięki Leo i innym aktorom. Stroje fantastyczne, ale na ciuchach całego filmu się nie uciągnie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak wyszedł film, wiele osób sięgnęło po książkę, ja się jakoś uchowałam bez czytania :) Nie ciągnie mnie ani do jednego, ani do drugiego, kiedyś na pewno poznam tę historię, ale teraz mam ciekawsze filmy i lektury w zanadrzu. Tym bardziej, że opinie są, jakie są...

    OdpowiedzUsuń
  3. książki nie czytałam a i film mnie jakoś nie kusi :(

    OdpowiedzUsuń
  4. Kurcze, zupełnie się nie zgadzamy:) Książka to jedna z najlepszych, jakie czytałam, wywarła na mnie naprawdę duże wrażenie i mam ochotę niedługo do niej wrócić. Po filmie wiele się spodziewałam, ale jak to zwykle bywa, oczekiwałam za dużo i w moim mniemaniu ekranizacja była poprawna i bez szału, choć trochę uratował ją Leonardo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, a u mnie jeszcze inaczej. O ile książka mi się podobała, o tyle film uświadomił mi wszystkie aspekty powieści Fitzgeralda. Czyli i to i to było na plus. Ale może wersja z Robertem Redfordem jest lepsza, nie wiem, nie widziałam.

      Usuń
  5. książką jestem zachwycona. Fitzgeraldem w ogole zreszta... filmu jeszcze nie wiedzialam. Jestem tez ciekawa tej ekranizacji z Farrow...

    OdpowiedzUsuń
  6. książka mnie nieco znudziła, film mam i ufam, że na weekendzie z Mamą oglądnę.

    OdpowiedzUsuń
  7. A mi się podobała i książka i film też całkiem dobry. A Leo jak to Leo - bardzo dobra kreacja, choć bywało jeszcze lepiej. Podobała mi się też gra Joela Edgertona w roli Toma.

    OdpowiedzUsuń
  8. Książka mi się podobała i uznaję ją za bardzo dobrą na film nadal nie mam czasu ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Leonardo gra w samych dobrych filmach, więc na pewno ekranizację tę obejrzę. Najpierw książka.

    OdpowiedzUsuń
  10. Zdecydowanie sięgnę najpierw po książkę:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Cieszę się z obsady tego filmu, według mnie wspaniali aktorzy "_

    OdpowiedzUsuń
  12. Mam w planach film, ale najpierw muszę spotkać się z książką :)

    OdpowiedzUsuń
  13. na film to się może skusze, ale na książkę już nie bardzo..

    OdpowiedzUsuń
  14. Zgadzam się, Leo był boski. Za to historia nie rzuciła mnie na kolana. :)

    OdpowiedzUsuń
  15. No tak, Leo się prawie w ogóle nie zmienia ;) Filmu jeszcze nie widziałam, a powstrzymuje mnie to, że nie znam książki.... ile ja mam kurcze problemów w życiu ;))

    OdpowiedzUsuń
  16. Książka bardzo mi się spodobała. Filmu jeszcze nie obejrzałam, ale wszystko przede mną:)

    OdpowiedzUsuń