Wenecja w roli głównej

16:10:00

Źródło
Czytanie książek ma tą niewątpliwą zaletę, że pozwala na odwiedzanie miejsc, których normalnie odwiedzić nie można. Dzisiaj z Warszawy do Wenecji leci się co prawda jakieś dwie godziny, ale do przeszłości nie da się cofnąć nawet po trzykrotnym przebyciu trasy do Australii z kapitanem Wroną na pokładzie. Wobec tego jedną z nielicznych szans na wizytę w piętnastowiecznym mieście na wodzie jest sięgnięcie po "Magiczną gondolę". 

Autorka tejże, Eva Völler, czasem bywa również Francescą Santini, Paulą Renzi, Anne Sievers lub jeszcze kimś innym. Nie wiem czy to, że trylogię "Poza czasem" zaczęła pisać jako pani Völler, zależało od nastroju, koloru paznokci podczas tworzenia czy może od pory roku, ale w sumie nie ma to żadnego znaczenia.

Bohaterką książki jest siedemnastoletnia (a jakże) Anna, która wraz z rodzicami spędza wakacje w Wenecji. Tam, w wyniku pewnego dziwnego łańcucha zdarzeń, trafia na pokład dość nietypowej gondoli i przenosi się do przeszłości. Poznaje przystojnego (a jakże) podróżnika w czasie, o uroczym imieniu Sebastiano oraz koleżankę przybyłą z Francji czasów Marii Antoniny. Wszyscy oni mają do wypełnienia ważne dla losów miasta zadanie.

Nie będę twierdziła, że ta opowieść zmieniła moje życie ani że jest to bardzo interesująca i ze wszech miar wartościowa lektura. Nie zamierzam również pisać, że Anna jest dojrzała jak na swój wiek, urocza i ogólnie raczej sympatyczna, ani że Sebastiano porywa swoją odwagą, urodą oraz dobrym charakterem. Daleka też jestem od przyznania, iż Eva Völler stworzyła niesamowicie wciągającą powieść, od której czytelnika oderwać może tylko dźwig "Hercules". Nie, nic z tych rzeczy.

Niemniej jednak "Magiczna gondola" to dobra książka. Zwłaszcza w porównaniu do innych młodzieżówek. Uwierzcie, że naprawdę gorsze zrobiły już karierę. Niewątpliwie największą jej zaletą są czas i miejsce akcji lub innymi słowy motyw podróży w czasie do przeszłości. W ogóle uważam, że autorzy tego typu powieści powinni zacząć współpracować z historykami. To oni mogliby być ich korektorami i poprawiać wszystkie błędy merytoryczne, rzeczowe oraz jakie tam jeszcze trzeba. Wtedy standardowe podręczniki do nauki historii należałoby wyrzucić do kosza. Może wydawnictwo "Nowa Era" miałoby mniej pracy, ale za to jak drastycznie zwiększyłaby się liczba zdających maturę z tego przedmiotu! ;)

A teraz czas na pierwszą w erze tego bloga ocenę. Uwaga, uwaga - 7/10.  Pomyślałam, że skoro na portalu LC wystawiam książkom gwiazdki, to równie dobrze mogę to robić i tutaj. A "Magiczną gondolę" polecam :)

Eva Völler: Magiczna gondola. Egmont, 2012. 

Magiczna gondola - CYFROTEKA.PL

PS. Przy okazji tematu LC: jeśli ktoś jeszcze nie jest tam moim znajomym, a bardzo by tego chciał - zapraszam do zapraszania :)

Możesz przeczytać też:

19 komentarze

  1. Nie i jeszcze raz nie. Podróże w czasie są dobre ale nie w tym wydaniu. Dałam tej książce 2/6.

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Miło wspominam tą książkę :) sympatyczne czytadło :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kurcze, byłam w Wenecji i to nawet dwa razy, a taka przygoda mi się nie przytrafiła :D Z pewnością przeczytam już z samego faktu, że akcja ma miejsce w moim ukochanym mieście <3 Na moim blogu pojawiła się recenzja książki, którą przeczytałam w ramach Twojego wyzwania "Czas na Jeżycjadę" Znajdziesz ją tutaj: http://livresland.blogspot.com/2013/09/kwiat-kalafiora.html

    Pozdrawiam serdecznie ;) Livresland :*

    OdpowiedzUsuń
  4. Niestety, okładka i tytuł bardzo mnie zachęciło do przeczytania, ale Twoja recenzja już nie bardzo. Nie znoszę książek o nastolatkach, to już nie dla mnie. Drażni mnie to, że tyle fajnie zapowiadających się pozycji jest pisane z myślą o nastolatkach ;/ Jednak motyw z podróżą w czasie... kusi mnie.. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam ochotę na przeżycie tej przygody :D Dobrze, że książkę mam na półce :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo podobały mi się obie części :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja nie znoszę oceniać książek i nie robię tego na blogu. Denerwuje mnie to. O "Magicznej gondoli" wiele słyszałam, jak będę mieć okazję to zajrzę.

    OdpowiedzUsuń
  8. Czytałam i już nie mogę się doczekać, gdy porwę drugi tom w swoje ręce :D

    OdpowiedzUsuń
  9. No spodobało mi się :). Czy to pierwsza część jakiegoś cyklu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wrzucam na listę do przeczytania i proszę o cynk, jak przeczytasz kolejną część :)

      Usuń
  10. A ja nie wiem, czy książki, których akcja mam miejsce w jakiś odległych, pięknych miejscach są takie fajne. Zawsze po lekturze takiej powieści jest mi przykro, że ja nie mogę być/odwiedzić tego miasta czy państwa... :D Choć w przypadku Wenecji to może byłoby możliwe, gdyż ostatecznie nie jest na końcu świata :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Hm na razie mam co czytać, ale może kiedyś zajrzę do "Magicznej gondoli", tym bardziej, że jest w mojej bibliotece. Zaproszenie ode mnie wysłane na lc ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Masz rację, książki pozwalają zwiedzić wiele miejsc. Co do ocen, faktycznie na LC zaznaczam gwiazdki, ale na blogu u mnie tego nie widzę ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja chyba przy nowym szablonie zacznę wstawiać oceny w skali :) może się skuszę żeby to jakoś ładnie graficznie rozwiązać :P

    OdpowiedzUsuń
  14. Ciesze się, że zdecydowałaś się oceniać ksiażki, poniewaz lubie takie oceny w skali od 1 do 10 :) Co do ksiazki, to jestem juz dawno do niej przekonana. Zdecydowanie moje klimaty.

    OdpowiedzUsuń
  15. A ja bardzo przyjemnie wspominam tę książkę:))

    OdpowiedzUsuń
  16. Lubię książki o podróżach w czasie... w sumie to tylko trylogię zaczynającą się od części "Czerwień Rubinu" xD, ta książka niestety już z samego opisu nie przypadła mi do gustu, a co dopiero mówić o ocenie, którą tu wystawiłaś. Stanowczo sobie odpuszczam, poczekam na coś na co warto poświęć naprawdę czas. :)
    Serdecznie pozdrawiam :)
    P.S. Założyłam własnego bloga, na którego gorąco Cię zapraszam.
    arenaksiazek.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń