Oko w oko: Pierwsze trzysta opinii o książkach nie doczekało się żadnego komentarza

14:55:00

Dzisiaj w cyklu "Oko w oko" rozmowa na tematy dziwne. Będzie muzyka celtycka zmiksowana z Mozartem, czarownice z Bloksberg i... świnki morskie. Tak, świnki morskie. A o tym wszystkim opowie Karolina Małkiewicz, autorka bloga "Zwiedzam Wszechświat". Zapraszam :)

Książkówka powiedziała mi, że piszesz świetne recenzje - to talent czy raczej ciężka praca?

Ewa jest nazbyt łaskawa! Moim tekstom daleko do doskonałości, zdaję sobie z tego sprawę i wciąż nad nimi pracuję. Mam w blogosferze kilku ulubionych recenzentów, którym zazdroszczę talentu, lekkości pióra i umiejętności przelewania wrażeń i emocji na papier. Po cichu liczę na to, że i ja kiedyś będę pisać z takim zacięciem :) Ale faktem jest, że trzeba sporo pracować nad własnym warsztatem - nawet talent wymaga szlifowania - i nigdy nie spoczywać na laurach, zawsze jest coś, co można poprawić, ulepszyć, zmienić. Nie popadać w samozachwyt, tylko dążyć do doskonałości.

Zdradzisz mnie i moim czytelnikom jacy to recenzenci są twoimi ulubionymi?

W takiej sytuacji trudno zachować się dyplomatycznie - nie chciałabym urazić tych, których nie wymienię, a których również lubię podczytywać. Może więc tak: dziewczyny, które zgłosiły się do e-buki i niekoniecznie przeszły do dalszego etapu, o Was mowa!

Ebuka to sprawiedliwy konkurs? Rzeczywiście pokazuje to, kto jest najlepszy?

Zgłoszone do konkursu blogi oceniają fachowcy, osoby związane z rynkiem i tematyką okołoksiążkową. Wiem, że oceniają nie tylko zawartość merytoryczną bloga, ale też jego wygląd, więc jest szansa, że ocena będzie profesjonalna i sprawiedliwa, chociaż z całą pewnością znajdą się i tacy, którzy nie zgodzą się z ostatecznym werdyktem. Co do małej e-buki, nagrody publiczności, to wiadomo - ile ludzi, tyle opinii. Tu w większym stopniu o zwycięstwie decyduje popularność bloga, chociaż nie zawsze - ponieważ z każdego adresu mailowego można było oddać tylko pięć głosów, a moich typów było znacznie więcej, zagłosowałam po prostu na pięć pierwszych blogów, których autorzy o to poprosili. Zdałam się na ślepy los - przypuszczam, że nie tylko ja - tak więc zdobycie e-buki w tej kategorii jest w dużej mierze dziełem przypadku i łutu szczęścia, nie ujmując oczywiście niczego zwycięzcy.

A kto według ciebie czyta nasze blogi? Tylko inni blogerzy? Bo czasem, patrząc na komentarze, można odnieść takie wrażenie...

Najczęściej chyba rzeczywiście inni blogerzy. Jednak wystarczy zerknąć w statystyki, żeby przekonać się, że jest sporo wejść nie tylko z innych blogów, ale i facebooka czy też różnych przeglądarek, nie tylko google'a. Rzadko bo rzadko, ale trafiają się komentarze gości (nie mówię tu o anonimach - hejterach), którzy dziękują za polecenie konkretnej lektury lub po prostu chcą podzielić się swoją opinią na temat książki, którą przeczytali, a której recenzję znaleźli na moim blogu. Ja często szukam ciekawych lektur, informacji o literackich wydarzeniach i inspiracji na innych blogach, zwłaszcza tych pisanych z pasją i pomysłem, weszło mi już to w nawyk.

Potrafisz jeszcze dzisiaj sięgnąć po książkę o której nic nie wiesz? Bo ja chyba już nie :)

Lubię trzymać się ulubionych gatunków, choć z drugiej strony dopiero niedawno zaczęłam gustować na przykład w literaturze faktu. Muszę mieć minimalne choćby pojęcie o książce, którą biorę do ręki, żeby zdecydować, czy ją przeczytam, czy nie. Czasami wystarcza opis z okładki, innym razem zachęta blogera, który ma podobny gust do mojego i wiem, że mogę zaufać jego opinii. Zdarzają się oczywiście wpadki, ale raczej intuicja mnie nie zawodzi. W ciemno nie odważyłabym się sięgnąć po książkę, szkoda mi czasu na nietrafioną lekturę, kiedy tyle innych czeka w kolejce.

Czyli generalnie blogerzy książkowi są potrzebni? :)

Nie mam poczucia jakiejś społecznej misji, takie uwznioślanie działań grupy, do której należę, wydaje mi się trochę śmieszne. Czytam, bo lubię, prowadzę bloga, bo to moja pasja, robię to dla przyjemności, a jeśli przy okazji ktoś czyta moje teksty, krytykuje je lub chwali, to jest to dla mnie dodatkową motywacją, pozytywnym kopem, by starać się jeszcze bardziej i rozwijać. Zresztą mój blog powstał z potrzeby utrwalenia wrażeń - w którymś momencie zorientowałam się, że zwyczajnie zapominam niektóre książki i emocje, jakie towarzyszyły lekturze. Żeby temu zapobiec, postanowiłam je zapisywać - formę bloga poleciła mi inna blogerka, Silaqui z Kronik Nomady - i jestem jej za to wdzięczna, bo blogowanie znacząco wpłynęło na moje życie. A odpowiadając na pytanie: nie wiem, czy blogerzy są potrzebni, ale na pewno są barwną, inspirującą grupą.

Czyli bez czytelników też byś w blogosferze była? Dobrze rozumiem?

Oczywiście! Zresztą pierwsze trzysta opinii o książkach (do recenzji było im baaaardzo daleko) nie doczekało się żadnego komentarza - cieszył mnie sam fakt, że powstały, że udało mi się wyartykułować emocje i wrażenia z lektury :) Dopiero z czasem zaczęłam zaglądać na inne blogi - głównie z ciekawości - i zaczęły się rewizyty.

To się nazywa pasja :) Masz jeszcze jakieś inne?

Trochę ich jest! Uwielbiam poznawać mity i wierzenia z różnych stron świata; folklor, legendy, baśnie, mitologie - to jest to, co mnie kręci. Próbowałam nawet zająć się tym bardziej profesjonalnie, ale studiowanie etnografii szybko mnie rozczarowało. Teraz oczywiście żałuję pochopnego kroku, jakim było rzucenie studiów, ale pasja została:) Lubię też podróżować i zwiedzać, ze szczególnym uwzględnieniem zamków i twierdz - marzą mi się głównie karpackie warownie i szkockie zamczyska - i miejsca historyczne, które w jakiś sposób mnie zaintrygowały. Wymarzyłam sobie na przykład  podróż do opactwa benedyktynów w Melku (tu zainspirował mnie Umberto Eco i jego "Imię róży"), do Wiednia (śladami ukochanego Mozarta), miasteczka Goslar w górach Harzu (tu zainspirował mnie festiwal czarownic na górze Bloksberg) czy do duńskiego Helsingor, gdzie na zamku Kronborg Szekspir umieścił akcję "Hamleta". Te akurat marzenia spełniłam, ale lista kolejnych niebezpiecznie się wydłuża. Co jeszcze? Zanudziłabym Was na śmierć, więc wspomnę tylko o fotografii, muzyce celtyckiej, historii średniowiecza... ostatnio wróciłam też do moich językowych pasji - odświeżam znajomość angielskiego i francuskiego.

Poczekaj, niech no pozbieram wszystkie kończyny i szczękę z podłogi... Muzyka celtycka? Czarownice z Bloksberg? Mozart? Aż boję się pytać co jeszcze masz w zanadrzu... ;)

Może jeszcze świnki morskie... :D Kocham zwierzęta, przez mój rodzinny dom przewinęło się mnóstwo psów, ale moją nową miłością są właśnie świnki morskie :) Mamy dwie samiczki od dwóch lat i jesteśmy nimi absolutnie zachwyceni. Kiedyś miałam fobię na punkcie gryzoni, teraz mogłyby biegać mi pod nogami bez obaw. I jak każdy miłośnik zwierząt cierpię, kiedy widzę, jak dzieje im się krzywda. Ludzka bezmyślność i okrucieństwo sprawiają, że wstydzę się nieraz, że jestem człowiekiem.

Dlaczego jedni ludzie aż tak bardzo różnią się od innych? I czy to zaleta czy wada?

Niejeden filozof, genetyk czy socjolog miałby co nieco na ten temat do powiedzenia :) Różnorodność to zaleta, dzięki niej świat jest ciekawszy i bogatszy. Jestem osobą tolerancyjną, jestem w stanie zaakceptować naprawdę wiele; mój stanowczy sprzeciw budzi natomiast wyrządzanie krzywdy czy to drugiemu człowiekowi, czy to zwierzętom. Zwłaszcza zwierzętom, jakoś ich cierpienie bardziej mnie porusza. Może dlatego, że są bardziej bezbronne? Ależ się poważnie zrobiło!

Dlatego kończmy już :)) Zdradź jeszcze tylko jak było na Targach Książki w Katowicach... 

Było genialnie - targi udane, spotkania z blogerami rewelacyjne! Pewnie zamieszczę relację na blogu, jak ogarnę fotki i temat :)

Zapraszam was więc do Karoliny na ową relację - sama jestem jej ciekawa :)

***

KWESTIONARIUSZ KARRIBY

Mam na imię... Karolina. 

Urodziłam się... na Śląsku. 

Aktualnie mieszkam w... małej wsi niedaleko Gliwic. 

Obecnie... pomagam córce zaliczyć kolejną klasę gimnazjum :D

Nie wiem czy wiecie, ale... jestem zasłużonym honorowym dawcą krwi i potencjalnym dawcą szpiku. 

Karriba to... niezwykle sympatyczna, otwarta osoba mająca zadatki na dziennikarza śledczego :D

Aż się zarumieniłam, bo prawda jest taka, że to Karolina jest niezwykle sympatyczna i otwarta. Bardzo dziękuję jej za rozmowę :)) 

PS. Gliwice wytoczyły ciężkie działa przeciwko Kielcom :)) Może stworzę jakąś specjalną mapę? 

PS2. A spróbuję - moje drogie rozmówczynie (wszystkie) - wpiszcie w komentarzu województwo w którym mieszkacie - zobaczymy co z tego będzie ;)

Możesz przeczytać też:

31 komentarze

  1. Muzyka celtycka i mnie oczarowała, gdy pewnego dnia trafiłam na nią na YouTube. Mam nadzieję, że kiedyś usłyszę ją na żywo, bo jest rewelacyjna.

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam teksty Karoliny, zawsze wiem, że przeczytam recenzję długą, świetnie napisaną, wyczerpującą - sama przyjemność :))

    Obecnie też bardzo rzadko sięgam po książki niesprawdzone, w ciemno - jeśli można przeczytać coś naprawdę dobrego, polecanego, to po co tracić czas?

    OdpowiedzUsuń
  3. Oj tam, oj tam, Karolina jest zbyt skromna, a ja muszę sprostować: jej recenzje są świetne - pełen profesjonalizm, a "Zwiedzam wszechświat" to jedna z najlepszych marek w książkowej blogosferze. Jak ona pochwali jakąś powieść historyczną to nawet nie ma co się zastanawiać, czy warto ją przeczytać :) A na relację z targów już czekam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Genialny wywiad! Ja też bardzo cenię sobie recenzje Karoliny, a jej blog odwiedzam przy każdej możliwej okazji. :)


    Ps. Taka mapa byłaby rzeczywiście ciekawa! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Baaaaaaardzo udana rozmowa z Isadorą - super! :) A co do świnek morskich to...marzy mi się Coronet. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo ciekawy wywiad! Czytałam go z wielką przyjemnością. :)
    Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Podlaskie :)). Brawa za oddawanie krwi, ja jakoś nie mogę się ogarnąć żeby się w końcu wybrać.

    OdpowiedzUsuń
  8. Wspaniale się to czyta. Muzyka celtycka i Mozarty. Jestem w siódmym niebie. :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Chyba i ja muszę się zainteresować tą muzyką celtycką :-)
    Gratuluję i podziwiam za honorowego dawcę krwi. Mój tata też nim jest i moim marzeniem zawsze było zostać, niestety problemy i wahania wagi póki co mi to uniemożliwiają.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ciekawa rozmowa :)A ja z zachodniopomorskiego :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Dziękuję za tyle miłych słów, nie spodziewałam się takich pozytywnych komentarzy:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ciekawy wywiad:) Bardzo lubię wchodzić na bloga Karoliny i czytać jej teksty:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Inspirujący wywiad! Karolina odwala kawał dobrej roboty, lubię czytać jej recenzje:) Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podpisuję się pod zdaniem Aneczki! Recenzje Karoliny zaostrzają apetyty na powieści historyczne:)

      Usuń
  14. Fajne, wyważone odpowiedzi - Karolina przyniosła ze sobą klimat swojego bloga, zrobiło się tu tak Zwiedzająco Wszechświatowo.

    OdpowiedzUsuń
  15. Karolino piszesz znakomicie, od jakiegoś czasu odwiedzam Cię regularnie, a wywiad znakomity,tyle ciekawostek i faktycznie przyniosłaś ze sobą klimat swojego bloga :) Ja jestem z lubelskiego :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo ciekawy wywiad. "Zwiedzam wszechświat" jest jednym z moich ulubionych blogów i bardzo chętnie przeczytałam wywiad z jego autorką :)
    A województwo, w którym mieszkam: wielkopolskie :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Świetny wywiad! Z każdej odpowiedzi wyłania się Karolina, którą znam z bloga :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Recenzje Karoliny, to sprawdzona marka. Zwykle robię sobie kawę i otwieram jej stronę z małym dreszczykiem emocji. Wiem, że jeśli nawet napisze o książce, której tematyka kompletnie mnie nie interesuje ( jest ich bardzo mało) to z wielkim zainteresowaniem przeczytam recenzję. Rzetelność, oczytanie, lekkie pióro i doskonały warsztat - tak postrzegam pracę Karoliny. Prywatnie jest wspaniałą, wesołą i bardzo życzliwą osobą. Zawsze cieszę się na nasze spotkania:)
    Karriba - bardzo fajny wywiad:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ledwo wyraziłam nieśmiałą prośbę o wywiad z Karoliną a już jest :-) I to jaki, czytało się z prawdziwą przyjemnością. Od razu da się wyczuć że z niej nieprzeciętna dziewczyna :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aaaa, to twoja sprawka? Nie zastanawiałam się nawet nad tym, tak mnie zszokował fakt, że kogoś może interesować to, kim jestem i co robię prywatnie. Wszystkie Wasze komentarze strasznie mnie wzruszyły - i zawstydziły:) Jeszcze raz Wam gorąco dziękuję za miłe i ciepłe słowa:)

      Usuń
  20. Blog Karoliny jest jednym z moich ulubionych :) i sama Karolina jest świetną babeczką, ale o tym wiedziałam już przed Twoim wywiadem :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Karolina pisze świetne recenzje i to jej wiele osób zazdrości talentu i lekkości pióra:)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ewa nazbyt łaskawa? Pfff... To, że blog Karoliny jest jednym z najlepszych, to chyba żadna niespodzianka. Czytam regularnie i z zazdrością. Już niewiele brakuje, żebym się zainteresowała powieściami historycznymi, bo tyle ciekawych recenzji tego typu książek u niej znalazłam, że szok. A namówić mnie do czegokolwiek związanego z historią (no, może poza zwiedzaniem zamków ;) to nie lada sztuka.

    OdpowiedzUsuń
  23. Bardzo fajnie przeprowadzony wywiad :) I przynajmniej dowiedziałam się co nieco o blogerce, którą chętnie sama odwiedzam :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Piękna, miła i utalentowana. Karolinka jesteś boska!

    OdpowiedzUsuń
  25. Po przeczytaniu listy zainteresowań do tej pory zbieram szczękę z podłogi :) SUper wywiad :)

    OdpowiedzUsuń
  26. O proszę, dziś Isadora, którą znam osobiście ze spotka śląskich blogerów :) Świetny wywiad.

    OdpowiedzUsuń