Oko w oko: Codziennie chcę czegoś innego

15:39:00

W kalendarzu niedziela, co na moim blogu może oznaczać tylko jedno - Oko w oko. Dzisiaj mam dla was rozmowę z Perry, autorką bloga Little Book Things. Będzie o córce rosyjskiego mafioza, problemie z fantastyką i chronicznym niedoczytywaniu książek. Zapraszam :)

Na dzień dobry – co u ciebie?

W czasie wakacji na pytanie "co u ciebie?" chyba można odpowiedzieć tylko jednym słowem: wspaniale! Czytać mogę od rana do wieczora, a także i w nocy, więc czego chcieć więcej?

No właśnie... czego w swoim życiu chciałabyś więcej?

Codziennie chcę czegoś innego ;) Ogólnie rzecz biorąc pięknych i dobrych rzeczy (ludzi, sytuacji i emocji) w moim życiu jest wystarczająco dużo, więc nie pragnę ich więcej. Ostatnio chciałabym mniej melancholii, a więcej adrenaliny i pośpiechu. Jednak wiem, że już w październiku zacznie się to spełniać (a szczególnie ten pośpiech).

Możesz mi zdradzić co wydarzy się w październiku?

Proza życia - zacznie się rok akademicki, a wraz z nim permanentny brak czasu. Jak tak sobie o tym myślę, to moje wakacyjne narzekanie na spokój wydaje się być śmieszne. Jednak prawda jest taka, że im mniej czasu i więcej rzeczy to zrobienia, tym jestem w stanie zrobić więcej i wymyślić więcej do zrobienia. Dlatego w wakacje jestem zwykle w takim "zawieszeniu"- mam za dużo czasu, żeby cokolwiek pożytecznego zrobić.

Co studiujesz?

A mogę zachować resztki anonimowości? :)

W takim razie zdradź mi tylko czy lubisz swoje studia... ;)

Rzecz w tym, że dopiero 1 października je rozpocznę. Jestem małolatą, która dopiero zacznie bawić się w studiowanie :D  Ale ja już lubię swoje studia, są humanistyczne, związane z językami i kulturą, czyli z tym, co lubię najbardziej. Wolę nie myśleć, co będzie po tych 5 latach, wierzę, że będę tą osobą jedną na tysiąc, której uda się znaleźć pracę po studiach humanistycznych.

Grunt to być dobrej myśli :) Czytasz od zawsze? 

Tak, i to dosłownie! Nie pamiętam kiedy zaczęła się moja przygoda z czytaniem. Książki były ze mną od zawsze. Biblioteka już w dzieciństwie była moim ulubionym miejscem. Od pierwszych klas podstawówki całe popołudnia spędzałam na czytaniu, zamiast na placach zabaw czy boisku z innymi dzieciakami. Na zakończenie drugiej klasy szkoły podstawowej dostałam nawet nagrodę za to, że wypożyczyłam najwięcej książek w historii ze szkolnej biblioteki. Przełomem dla mnie  było odkrycie tzw. oddziału dla dorosłych biblioteki publicznej. Miałam ze dwanaście lat, kiedy po raz pierwszy tam poszłam. Wylegitymowałam się kartą biblioteczną mojej mamy, udając, że jestem starsza niż w rzeczywistości. Niestety, nie bardzo orientowałam się w tym całym labiryncie bibliotecznym i wypożyczyłam przypadkową książkę, jak się później okazało, była to biografia córki rosyjskiego mafioza. Przeczytałam ją, ale przysięgam, nie była to lektura dla dwunastoletniej dziewczynki :)

Cudowna historia! :) Masz takich więcej?

Niestety, nic więcej sobie nie przypominam. Ogólnie moja egzystencja mola książkowego jest raczej spokojna. Dość szybko nauczyłam się poruszać po bibliotece i teraz już nie wychodzę z takimi nietrafionymi książkami. Dla zaoszczędzenia czasu, przed wizytą w bibliotece wypisuję sobie na karteczce, które książki zamierzam wypożyczyć, uprzednio sprawdzając w internetowym katalogu biblioteki czy są one dostępne. Takim przygotowaniem pozbywam się przyjemności z myszkowania po bibliotecznych półkach, ale za to oszczędzam czas i minimalizuję szanse wypożyczenia nietrafionej książki. 

Też to robię! W ogóle jestem mistrzem tworzenia planów i list, z których potem i tak nie korzystam. A jak jest z tobą? Jesteś raczej porządna i zorganizowana czy nieco roztrzepana i "chaotyczna"?

Raczej jestem zorganizowana, choć nie robię maniakalnie list i planów na kolorowych karteczkach. Lubię mieć określony plan działania, ale wszystko mam ułożone w głowie, a nie na kartce.

I dajesz radę wszystko ogarnąć? Tylko z pomocą głowy?

Oczywiście zdarza mi się o czymś zapomnieć, ale raczej mogę polegać na swojej pamięci. Z kolei kiedy zapiszę coś w kalendarzu, to pewne jest, że o tym zapomnę.

A co czytasz najchętniej?

Dość trudno jest mi określić, co czytam najchętniej, bo książki, które pretendują do miana moich ulubionych, nie sposób wrzucić do wspólnego worka. Jednak jeśli już miałabym określać, co lubię najbardziej, to chyba jest to literatura piękna z ciekawym tłem społeczno-obyczajowym. Im jestem starsza, tym bardziej ciekawią mnie także książki non-fiction, a zwłaszcza reportaże. Chyba łatwiej byłoby mi odpowiedzieć, co czytam najmniej chętnie. Otóż nie trawię fantastyki. Nie jestem w stanie wczuć się w historie, które nie miałyby prawa zdarzyć  się w rzeczywistym świecie. Powieści, których tematem przewodnim jest miłość również nie są moimi ulubionymi. Całą resztę książek czytam z mniejszym lub większym zainteresowaniem, dlatego jeśli książka nie jest z gatunku fantastyki i nie jest typowym love story, to najprawdopodobniej mi się spodoba. 

Wybacz, ale muszę o to zapytać - a co z "Harrym Potterem"? "Zmierzchem"? "Władcą Pierścieni"? Innymi słowy  - co z książkami z gatunku fantastyki, które weszły do szeroko pojętej klasyki światowej literatury? Czytasz? 

Ha! Wiedziałam, że o to zapytasz :) „Harry Potter” jest wyjątkiem.  Książki Rowling czytałam nieraz i jest to jedyna seria z fantastyki, która mi się naprawdę spodobała. Niemniej niedawno chciałam sobie troszkę odświeżyć losy chłopca, który przeżył i niestety historia nie była dla mnie już tak porywająca. Chyba się starzeję :) Ze „Zmierzchu” przeczytałam na próbę dwie części i zdecydowanie nie jest to mój świat. Fantastyka i ogromna dawka miłości to dla mnie mieszanka nie do przebrnięcia. Teraz narażę się pewnie wielu czytelnikom - do „Władcy Pierścieni” miałam kilka podejść i za każdym razem zasypiałam  z książką w ręku. Nawet próbowałam oglądać ekranizacje, ale kończyło się podobnie jak z pierwowzorami. Czasami mam wyrzuty sumienia, że nie jestem w stanie docenić tak szeroko uznanej literatury…  Ja naprawdę staram się być otwarta na wszystkie gatunki, ale z niewyjaśnionych przyczyn z tą fantastyką jakoś nie bardzo mogę się zaprzyjaźnić…. 

Cóż, skoro próbujesz, to z całą pewnością jesteś usprawiedliwiona :) Nie każdemu wszystko będzie się podobało. Zdradź mi jeszcze jak zaczęła się twoja przygoda z blogowaniem.

Wielokrotnie poszukując opinii na temat książek, które zamierzałam przeczytać, trafiałam właśnie na blogi książkowe. Wszystkie były takie kolorowe, entuzjastyczne, autorzy byli bardzo pozytywnie nastawieni do swoich czytelników, jednym słowem z tych blogów biła radość! Dla kogoś, kto od dawna „siedzi” w tej książkowej blogosferze moje początkowe odczucia mogą wydawać się śmieszne, ale ja wtedy naprawdę nie dostrzegałam wielu aspektów związanych z książkowym blogowaniem, widziałam tylko jasne strony pisania o książkach. Oprócz tego cierpiałam na chroniczne niedoczytywanie książek. Kiedy tylko coś mi się nie podobało w danej lekturze, od razu ją porzucałam. Zdarzało się tak, że na pięć wypożyczonych książek z biblioteki, cztery oddawałam nieprzeczytane do końca. Rozmawiając z kimś o książkach, ciągle łapałam się na mówieniu: A tak, tę powieść zaczęłam, ale nie skończyłam. Teraz czytam książki w całości, bo wiem, że wtedy  będę mogła o nich napisać na blogu i to zdecydowanie motywuje. Ogólnie założenie bloga o książkach było dość spontaniczne i nawet nie przypuszczałam, że będę go prowadzić tak długo! 

A teraz wyobrażasz sobie życie bez swojego bloga? :)

Zdecydowanie nie! Blog "Little Book Things" stał się znaczącym  elementem mojego życia, o którym myślę codziennie i gdybym teraz musiała przerwać blogowanie, to chyba odczuwałabym pewnego rodzaju pustkę. Oczywiście nie wiem jak długo potrwa moje przywiązanie do tego bloga, ale na razie nie zamierzam rezygnować z jego prowadzenia. 

Życzę ci, abyś jeszcze długo miała do tego siłę :)

***

KWESTIONARIUSZ KARRIBY

Mam na imię... Ewelina.

Urodziłam się w... Rzeszowie.

Aktualnie mieszkam w... Krakowie.

Obecnie zajmuję się... leniuchowaniem na najdłuższych wakacjach w życiu.

Nie wiem czy wiecie, ale... moimi ulubionymi pisarzami są: Victor Hugo, Haruki Murakami i Charles Bukowski.

Karriba to... "ciachowa" dziewczyna! Tak jak ja namiętnie wchodzi na stronę ciacha.net ;)

True story :)) Dziękuję Perry za bardzo sympatyczną rozmowę, a was proszę o sugestie - o kim chcielibyście poczytać w cyklu "Oko w oko"? Jakieś propozycje? :)


Możesz przeczytać też:

20 komentarze

  1. Perry podczytuję od jakiegoś czasu, Bardzo mi się podoba jej blog i to, że pisze często o "niepopularnych" tytułach.

    OdpowiedzUsuń
  2. Studentka kierunków humanistycznych życzy powodzenia przyszłej studentce humanistycznego kierunku :) Najważniejsze - nie siedzieć bezczynnie, a starać się angażować w różne projekty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki ;)
      Tak, tak, jak najbardziej zamierzam być aktywna i zajmować się nie tylko studiowaniem, zdaję sobie sprawę, że im więcej doświadczenia nabiorę w czasie studiów, tym łatwiej będzie po studiach :-)

      Usuń
  3. No proszę, jaka z Perry ciekawa dziewczyna. :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Miło się czegoś dowiedzieć o Perry, zawsze chętnie wpadam na jej bloga. :) Wreszcie spotykam kogoś, kto też nie przepada za "Władcą..."! Na filmie usnęłam (a przy drugim podejściu strasznie się wynudziłam), książki przeczytałam, ale fanką nie jestem. Do dziś unikam elfów, krasnoludów i książek porównywanych do/inspirowanych WP. ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Też mam nadzieję, że będę tą jedną na milion humanistką :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Karribo, ja również dziękuję Ci bardzo za tę przemiłą rozmowę! :)
    Strasznie spodobał mi się wstęp, szczególnie zapowiedź, że "będzie o córce rosyjskiego mafioza" :D To brzmi tak mrocznie :D
    Pozdrawiam i powodzenia w dalszym rozwijaniu cyklu "Oko w oko"!

    OdpowiedzUsuń
  7. Wbrew wszelkim pozorom na studiach mam więcej luzu niż w liceum. Uczę się przed kolokwiami i egzaminami a reszta to pełna swoboda : )

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetny wywiad, a studia humanistyczne wcale nie są złym pomysłem dla osoby z pasją :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetna rozmowa:)
    http://ksiazkowa-fantazja.blogspot.com/

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Fajna rozmowa, czytałam z zainteresowaniem :) Popieram taki pomysł.

    OdpowiedzUsuń
  11. Super wywiad :D uwielbiam czytać te rozmowy z blogerami :) miałaś świetny pomysł :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja również życzę przyszłej humanistce szczęścia gdyż też nią będę :P

    OdpowiedzUsuń
  13. Przeprowadzanie wywiadów z blogerami to fantastyczny pomysł! Mam nadzieję, że wraz z LittleBooksThings będziemy tymi szczęściarami, którym uda się znaleźć pracę po studiach humanistycznych. Trzymam za nas kciuki!

    OdpowiedzUsuń
  14. Też urodziłam się w Rzeszowie :D
    Powodzenia na studiach! :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Super wywiad - Perry jest świetna. Jeżeli nie było jeszcze u Ciebie Ewy Książkówki - to może zaproś ją.?:) Ewa - nie bij:P

    OdpowiedzUsuń
  16. Ciekawy wywiad, szczególnie podoba mi się historia o córce rosyjskiego mafioza :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ooo dobrze przeprowadzony wywiad :D Wydaje mi się, że wcześniej nie wchodziłam na jej bloga, fajnie że pomogłaś mi to zmienić :D

    OdpowiedzUsuń