Oko w oko: W Fifie zawsze gram Realem

14:53:00

W dzisiejszej odsłonie cyklu "Oko w oko" przedstawiam wam moją rozmowę z Martą Włodarczyk (lub jak wolicie - Małą Mi), autorką bloga "Życie między wierszami". Porozmawiałyśmy sobie na wiele różnych tematów. Marta zdradziła mi (między innymi) dlaczego lubi irytować ludzi, o co w dzieciństwie ścigała się z tatą i czego nieustannie próbuje jej chłopak. Zapraszam :)

Czy jest taka książka, o której możesz powiedzieć, że od niej zaczęła się twoja przygoda z czytaniem?

Źródło
Raczej nie ma. Nie pamiętam dokładnie momentu, w którym po raz pierwszy sięgnęłam po książkę dla przyjemności. Śmiało mogę powiedzieć, że czytam od "zawsze", więc nie potrafię wskazać momentu ani książki, które były początkiem mojej literackiej przygody. Jednak wpływ na to na pewno miała seria o Harrym Potterze, dlatego można uznać, że to właśnie te powieści na dobre zakorzeniły we mnie miłość do słowa pisanego :-)

A kiedy pomyślałaś, że czytanie zyskało w twoim życiu taką rangę, że trzeba zacząć o nim blogować? ;)

Nigdy ;-) Trafiłam przypadkiem na takie blogi i pomyślałam, że to coś idealnego dla mnie. Zawsze lubiłam pisać i czytać, a połączenie tych dwóch rzeczy w formie bloga wydawało mi się świetną zabawą. Nigdy nie myślałam, że MUSZĘ to robić, ale czytanie zawsze miało dla mnie "taką rangę", a prowadzenie bloga to tylko sposób na dzielenie się pasją z innymi ;-) Ale z perspektywy czasu - to była świetna decyzja, z tym blogiem!

A co lubisz robić poza czytaniem? 

Marzyć. Dużo i o całkowicie nierealnych rzeczach, ale uwielbiam to robić, a bujanie w obłokach mam chyba wpisane w DNA. Na przekór wszystkim wierzę, że mam szansę spełnić przynajmniej część tych marzeń, choćby było to coś tak nieosiągalnego jak piękny domek w Australii. A jeśli wyjątkowo "jestem na ziemi", nie czytam, nie śpię i nie jem (ulubione czynności) to spędzam czas oglądając seriale albo grając w FIFĘ z moim chłopakiem. Lubię również irytować ludzi dookoła i muszę przyznać, że świetnie mi to wychodzi! 

A wydajesz się taka sympatyczna! O co więc chodzi z tym irytowaniem? ;)

Otóż to, wydaję się! :D Jestem bardzo nieufna i raczej "aspołeczna". Nie lubię tłumów i jeśli czyjeś towarzystwo mi nie odpowiada, nie staram się tego ukryć. W takich sytuacjach mogę być bardzo irytująca dla otoczenia... No wiesz, ludzie nie lubią, kiedy coś mówi się wprost. A ja po prostu nie chcę się męczyć w towarzystwie osób, z którymi nie mam ochoty przebywać i również nie narzucam im mojego towarzystwa. A dobrze wiem jak to jest odbierane i często nawet od rodziny słyszę, że jestem niemiła i irytująca właśnie. No cóż, w życiu stawiam na jakość, a nie na ilość - to się tyczy również przyjaciół ;-)

Myślę, że w tym miejscu mogę ci tylko pogratulować odwagi :)

Dziękuję, ale wierz mi - więcej z tego problemów niż pożytku ;-)

No dobrze, chciałabym się teraz dowiedzieć, jakie książki czytasz najchętniej...

Szczerze? Nie mam określonych preferencji, nie zamykam się na jeden  gatunek. Czytam praktycznie wszystko, lubię zarówno książki dla młodzieży, thrillery, fantastykę, jak i książki obyczajowe. A i dobrym romansem nie pogardzę... Ważne, żeby fabuła była interesująca. Może najrzadziej sięgam po kryminały, ale to nie znaczy, że w ogóle ich nie czytam. Jak widzisz, trudno określić jednym słowem jakie książki czytam najchętniej. Wiele zależy od aktualnego nastroju, na przykład w ostatnim czasie zaczytuję się w antyutopijnych powieściach, takich typowo dla młodzieży, bo zwyczajnie mam na nie ochotę.

A masz taką książkę, o której możesz powiedzieć, że jest twoją ulubioną? 

Tak. Cała seria o Harrym Potterze. Moja odpowiedź na podobne pytania zawsze wygląda tak samo - z Harrym, Ronem i Hermioną dorastałam, marzyłam o Hogwarcie i mam ogromny sentyment do tej serii. Zresztą czytałam ją z tatą, oboje jesteśmy wielkimi fanami i ścigaliśmy się kto szybciej przeczyta kolejne części. Zawsze brakuje mi słów, żeby określić jak bardzo jestem przywiązana do tych książek. Może to głupie, ale moje dzieciństwo naprawdę było magiczne dzięki J.K. Rowling. Chętnie wracam zarówno do książek jak i filmów, które również uwielbiam i choć jest wiele powieści, które mogę nazwać moimi ulubionymi, to ta seria zawsze będzie dla mnie wyjątkowa.

Myślę, że wielu naszych rówieśników (bo zdaje się się, że jesteśmy w podobnym wieku) może powiedzieć to samo. Ja do dzisiaj doskonale pamiętam, ile czasu musiałam spędzić w kolejce do księgarni po szóstą część tej serii. Już samo to było wielkim przeżyciem :)

Ja nie stałam w księgarniach po kolejne części i do dziś do tego żałuję. To musiało być świetne przeżycie! Ale pamiętam telewizyjne relacje z takich wydarzeń i trzeba przyznać, że robiły wrażenie.

Lubiłaś Snape'a? 

Snape'a nie lubiłam od samego początku. Zresztą chyba Cię nie zaskoczę jak powiem, że na dobre polubiłam go dopiero w siódmej części, kiedy okazało się to, co się okazało :-) Patrząc całościowo to dziś jest jednym z moich ulubionych bohaterów tej serii przez to, że nic w nim nie jest oczywiste, ciężko się domyślić co mu tam w duszy gra. Chociaż świetne były też postacie Bellatrix Lestrange i Syriusza Blacka - również w ekranizacji Helena Bonham Carter oraz Gary Oldman świetnie się spisali!

Zapytałam o Snape'a, bo ja go pokochałam od samego początku i przez wszystkie następne części musiałam się modlić, żeby nie okazał się jakimś poranionym poplecznikiem Voldemorta ;)

Mojej sympatii nie zyskał od razu, działo się to stopniowo ;-)

No dobrze, wróćmy jeszcze do tej FIFY, o której mi wcześniej powiedziałaś. Jest taka drużyna, którą zawsze grasz? ;)

Cóż, tak. Jestem wiernym kibicem Realu Madryt i nigdy nie gram innym zespołem. Casillas broni mi większość trudnych strzałów i z nim na bramce czuję się pewnie. To chyba niemożliwe, żeby strzelić mu gola z wolnego, czego nieustannie próbuje mój chłopak... ;-) Ale nie tylko ze względu na niego jestem Madridistką. Mam ogromny szacunek do Ronaldo (choć nie ukrywam, że kiedy grał w ManU za nim nie przepadałam), bo to co on robi z piłką na boisku to naprawdę coś! No, ale pytanie dotyczyło FIFY, więc tak - ta drużyna to Real Madryt :-)

Oglądam wszystkie mecze Realu, ale tylko z powodu Sergio Ramosa ;) To mój ulubiony piłkarz. Widziałaś jego nową (ehhmmm...) fryzurę? Podoba ci się? ;)

Tak, widziałam. Ale pozwól, że zostawię to bez komentarza... :P

Doskonała decyzja ;)) Powiedz mi w takim razie jakie blogi czytasz... bo czytasz? 

Masz na myśli tematykę?

Też. Interesuje mnie tematyka, wygląd, może nawet konkretne tytuły. Słowem: gdzie i dlaczego zagląda Marta Włodarczyk w wolnych chwilach :)

Jeśli chodzi konkretnie o blogi, to przeglądam głównie te książkowe. Ale obserwuję ich chyba z 200, więc nie każ mi proszę wymieniać! :P Czasem zaglądam także na te o tematyce modowej, które też bardzo lubię, jednak nie poświęcam im już tyle uwagi, co kiedyś. Teraz w zakładkach zostało może z 10 tych najpopularniejszych, a i tam zaglądam raz na jakiś czas. Co do wyglądu wyznaję zasadę, że jest to prywatna sprawa blogera, mnie bardziej interesuje treść. A dlaczego zaglądam w dane miejsce? Hm, są takie blogi, na które wchodzę zawsze, kiedy pojawi się nowy post, bo znam je od długiego czasu i udało mi się zamienić parę słów z autorami. Na pozostałe z tych obserwowanych zaglądam wtedy, kiedy widzę recenzję książki, która w jakiś sposób mnie interesuje. A cała reszta to czysty przypadek, choć z takiego przypadku z czasem coraz bliżej do "stałego odwiedzania" ;-) Poza tym jestem stałą bywalczynią Kanapy, Lubimy Czytać i od niedawna także Goodreads. Ja w ogóle jestem dzieckiem Internetu i można mnie spotkać w naprawdę wielu miejscach... :D

Masz jakieś plany albo marzenia odnośnie własnego bloga?

Nie, chyba nie. Blog jest dla mnie sposobem na dzielenie się pasją i na spędzanie wolnego czasu. Chciałabym tylko, aby zawsze znalazło się choć kilka osób, które chciałyby go odwiedzać i czytać moje recenzje. No i żebym nie straciła zapału do prowadzenia tego mojego małego internetowego miejsca :) I tak naprawdę nic więcej mi nie trzeba. Czas pokaże w jaką stronę rozwinie się „Życie między wierszami”... 

Wiele osób mówi, że polska blogosfera książkowa to takie towarzystwo wzajemnej adoracji. Zgodzisz się z tym?

Zależy co przez to rozumiesz. Bo jeśli to, że większość blogerek i blogerów żyje w dobrych stosunkach i wspieramy siebie nawzajem, to chyba dobrze, prawda? Szczerze mówiąc nie spotkałam się z tym określeniem w odniesieniu do książkowej blogosfery, więc nie do końca wiem, co masz na myśli. 

Chodzi o to, że funkcjonujemy na zasadzie wzajemnego komentowania, odwiedzania  i udostępniania i w ten sposób trochę "zabijamy" ideę blogowania. Odnosisz czasem takie wrażenie? Myślisz, że trzeba nas "leczyć"? :)

Szczerze mówiąc to nie zauważyłam. To znaczy to prawda, że wzajemnie się odwiedzamy i komentujemy swoje posty, ale naprawdę nie widzę w tym nic złego. W końcu po to też blogujemy, żeby wymieniać się swoimi opiniami i spostrzeżeniami na temat danej książki. Jeśli to zabija ideę blogowania, to znaczy, że jeśli sama prowadzę bloga to nie mam prawa odwiedzać i komentować innych? W ogóle nie rozumiem w czym tu jest problem, trochę to dla mnie bez sensu. Absolutnie nie uważam, że trzeba nas leczyć ;-)

Okey, więc powiedz mi jeszcze jedno... jaka jest szansa, że jak kiedyś na ulicach Kielc zobaczę wysoką dziewczynę z brązowymi oczami i głową w chmurach, to będziesz ty? :)

Jeśli wcześniej dasz mi znać, że będziesz w Kielcach, to masz 100% szans :D A tak poważnie to wiele takich dziewczyn można spotkać w różnych miastach, niczym szczególnym się nie wyróżniam. Ale tak, to o czym napisałaś do mnie pasuje, dodałabym jeszcze książkę w ręku ;-)

***

Pod koniec naszej rozmowy Marta wypełniła jeszcze Kwestionariusz Karriby. Jej odpowiedzi widzicie poniżej :)

KWESTIONARIUSZ KARRIBY

Mam na imię... Marta

Urodziłam się w... pięknych, ale baaardzo nudnych Kielcach

Aktualnie mieszkam w... patrz wyżej ;-)

Obecnie zajmuję się... wypełnianiem kwestionariusza Karriby! Czytaniem, leniuchowaniem, oglądaniem seriali...

Nie wiem czy wiecie, ale... jestem mańkutem

Karriba to... największa fanka Sergio Ramosa ever :D

To kto następny do rozmowy? Jacyś chętni? :)

P.S. Marta - dziękuję :)))

Możesz przeczytać też:

7 komentarze

  1. Tak się zastanawiałam jaki będzie tytuł tego posta... :D
    Ja również dziękuję!

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny post :D. Mała to przesympatyczna osoba :)).

    OdpowiedzUsuń
  3. świetny cykl, ciekawe informacje o jednej z blogerek :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie słyszałam żeby blogosferę książkową nazywać "towarzystwem wzajemnej adoracji". Bardzo ciekawe pytania, naprawdę super!

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo fajny cykl :) Ostatnio okazuje się, że nawet zaglądam na blogi uczestniczek rozmów :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kochana, nie pamiętam czy Ci o tym pisałam, czy nie ( wybacz, skleroza :D ), ale wzięłam udział w Twoim wyzwaniu "Czas na Jeżycjadę" :) Livresland.blogspot.com :*

    OdpowiedzUsuń
  7. Ciekawy wywiad,interesujące pytania.
    Pozdrawiam+ zapraszam do siebie na:http://naszksiazkowir.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń