Oko w oko: Pocztę potrafię sprawdzać trzydzieści razy dziennie

15:09:00

Dzisiaj mam dla was rozmowę z Kasią Szepietowską (lepiej znaną pod pseudonimem Catalinka), autorką bloga 2 razy K - Książkowo i kosmetycznie. Kasia zdradziła mi co najchętniej wyłączyłaby na świecie, z jakimi stereotypami dotyczącymi kobiet się nie zgadza oraz ile czasu spędza codziennie przed komputerem. Zapraszam :)

Na początek pytanie za sto punktów... "k" jak książki czy "k" jak kosmetyki? :)

Teraz zdecydowanie "k" jak książki. Jak zaczynałam blogować (ponad rok temu), zakładałam, że będę pisać również o kosmetykach, ale jak widać to książki zdominowały mojego bloga :)

W takim razie jakie lektury wybierasz najchętniej? :)

Najchętniej czytam kryminały i thrillery, i to one zdecydowanie zajmują najwięcej miejsca na mojej półce. Dla odmiany chętnie sięgam też po jakieś romansidła czy powieści dla nastolatek :)

Mam rozumieć, że lubisz rozwiązywać zagadki kryminalne? :)

Niestety, daleko mi do Holmesa i Poirota, ale czytając książki czasami zastanawiam się kto mógł za tym stać, jakie miał motywy. Dlatego podczas czytania mojej mistrzyni, czyli Agaty Christie, próbuję rozwiązać zagadkę razem z bohaterem. Na ponad 30 przeczytanych kryminałów tej autorki tylko raz udało jej się nie wywieść mnie w pole, więc chyba słabo u mnie z tymi umiejętnościami ;P

Myślę, że to wina Agaty Christie... była za dobra :P To twoja ulubiona autorka? :)

Tak, jej twórczość urzekła mnie od pierwszego spotkania, czyli "Tajemnicy Sittaford". Było między nami kilka "kłótni" i robiłam sobie małe przerwy, ale był też dwa lata temu w wakacje czas, że czytałam po dwie książki jej autorstwa dziennie :)

O rety :)) A skąd wziął się pomysł na założenie bloga? 

Najpierw przeglądałam blogi o tematyce włosowej, zwłaszcza ten Anwen. Uratowała moje włosy, bo w ciągu roku ze stanu bardzo złego poprawiły się na dobry :)). Później były blogi kosmetyczne, jakoś trafiłam na blogosferę książkową i stwierdziłam, że to fajna zabawa :) Początki były tragiczne, teraz można powiedzieć, że jest dobrze, a decyzja o rozpoczęciu blogowania była świetną decyzją ;)

Nie wątpię :) Co najbardziej lubisz w blogowaniu?

W blogowaniu najbardziej lubię poznawać opinie innych osób na temat tego co napisałam. I to nie "fajne, przeczytam" lub "nie dla mnie". Uwielbiam te długie komentarze, gdzie widzę, że dana osoba rzeczywiście czytała tekst. Lubię blogowanie za komentarze i maile autorów (chociaż pewnie przestanę je lubić, jak ktoś napisze coś bardzo niemiłego). Chyba najlepsze jest jednak to, że mogę poznać (choćby wirtualnie) nowych ludzi, z którymi rozmawia się świetnie nie tylko o książkach :)

Co w takim razie najmniej podoba ci się w tej "robocie"? :)

Chamskie, hejterskie komentarze z anonimowych kont. Akurat nic takiego mi osobiście jeszcze się nie przydarzyło (może dlatego, że bardzo mało znajomych osób zna adres bloga), ale widzę to u innych i za każdym razem mnie takie sytuacje denerwują. Drugą sprawą jest taka zawiść blogerów, którzy zamiast się wspierać, tworzą jakieś niefajne sytuacje i kłótnie. Póki co i z jedną i z drugą sprawą nie miałam do czynienia osobiście, bardziej znam te problemy z czytania postów innych, a o wszystkich aferach dowiaduję się po fakcie :P

Myślę, że to dobrze :) A czym zajmujesz się kiedy nie czytasz i nie piszesz recenzji? Masz jakieś inne hobby (nie licząc kosmetyków)? :)

Studiuję ekonomię, spotykam się ze znajomymi, ostatnio pokochałam jazdę na rowerze :) Niestety, jestem uzależniona od Internetu, pocztę potrafię sprawdzać 30 razy dziennie, co chwilę odświeżam też Facebooka, więc na hobby pozaksiążkowe nie mam dużo czasu :)

Wyobrażasz sobie czasem, co by było, gdyby nagle wyłączyli Internet? :)

A telefon by został? :D

Nic by nie zostało :)

Z pewnością życie byłoby utrudnione, ale z drugiej strony, bardziej sprzyjałoby to spotkaniom twarzą w twarz. Internet niestety za bardzo zdominował nasze życie. Jestem jeszcze z pokolenia, które dzieciństwo miało bez Internetu, więc informacji do prac domowych wyszukiwałam w encyklopediach. Teraz, jeśli nie ma czegoś w Wikipedii, to uczeń już tego nie znajdzie. Pamiętam jak jeszcze u mnie w miejscowości był początek zakładania Internetu, były jakieś limity, m.in. 30h, a ja miałam dla siebie 8 godzin miesięcznie (!!) na korzystanie z Internetu. Dzisiaj potrafię w dwa dni tyle przesiedzieć :P Wracając do tych spotkań, to nie spotykamy się tak często, każdy zamyka się w swoim domu, przed komputerem i bardzo to osłabia relacje z innymi. A co do Twojego pytania, to może nie byłby taki głupi pomysł, tylko raczej raz na jakiś czas :D

Jest coś jeszcze, co można byłoby wyłączyć na świecie od czasu do czasu? :)

Ja najchętniej bym wyłączyła negatywne emocje i pesymizm. Sama jestem optymistką, więc pesymiści mnie często denerwują, można by było im wyłączyć ich myślenie :P

Ja jestem pesymistką, choć na ogół mylę to z realizmem... zawsze wydaje mi się, że myślę trzeźwo i rozsądnie, a potem okazuje się, że przesadnie pokolorowałam jakąś sytuację na czarno :) Jak to jest patrzeć na świat przez różowe okulary? :)

Życie jest dla mnie za krótkie, żeby ciągle myśleć pesymistycznie. Patrząc na świat przez różowe okulary jest się po prostu szczęśliwszym, spokojniejszym, bardziej otwartym na innych. Chociaż z tą otwartością u mnie różnie bywa :D

Dlaczego? :)

Czasami jestem bardzo otwarta i szybko nawiązuję nowe relacje, innym razem trudno jest mi się przełamać, żeby do kogoś zagadać :). Takim okresem największej otwartości było chyba dla mnie rozpoczęcie studiów, gdzie zrobiła się ze mnie od razu organizatorka :) W liceum też po części taka byłam, ale na studiach sami obcy ludzie, a potrafiłam się bardziej otworzyć niż przed osobami, z którymi znam się od kilku lat :)

A więc jesteś zmienna jak kameleon albo... jak kobieta! :)

Z wieloma stereotypami o kobietach się nie zgadzam, chociaż akurat kobiety są zmienne, i nie ma tutaj co dyskutować :D

A z jakimi się nie zgadzasz? :)

Wiedziałam :D Przede wszystkim z takim, że kobieta nie nadaje się na kierowcę, że blondynki są głupie (żeby nie było, nie jestem blondynką :D), że kobieta nie poradzi sobie bez mężczyzny (chociaż tutaj duży udział mają same kobiety, które są czasami kompletnie nieporadne) i promowanie anorektyczek lub wyretuszowanych aktorek jako ideałów kobiecego piękna. Według mnie kobieta powinna potrafić sobie radzić w wielu sytuacjach, bez popadania jednak w feministyczną skrajność :)

Bardzo mądre słowa, ale dobrze, że nie widziałaś mnie za kierownicą ;) Okey, to na koniec powiedz jeszcze... lubisz tą swoją ekonomię? :)

Lubię, chociaż jeszcze 5 lat temu byłam przekonana, że los zagoni mnie gdzieś w kierunki humanistyczne :) Moja decyzja o ekonomii kilka osób zdziwiła, bo wróżyli mi dziennikarstwo, prawo lub psychologię, ale wyboru nie żałuję. Na ekonomii poznałam wspaniałych ludzi, wykładowcy są bardzo w porządku, więc mam nadzieję, że drugi rok minie mi równie pozytywnie jak pierwszy :)

Oby :) 

Ogromnie ci dziękuję za propozycję wywiadu, miłą rozmowę, a czytelników zapraszam na mojego bloga :)


***

Kasia wypełniła też obowiązkowy Kwestionariusz Karriby. Poniżej jej odpowiedzi :)

KWESTIONARIUSZ KARRIBY

Mam na imię… Kasia

Urodziłam się w… małym miasteczku na Podlasiu

Aktualnie mieszkam w… małej wsi, też na Podlasiu :]

Obecnie zajmuję się… wypełnianiem kwestionariusza Karriby

Nie wiem czy wiecie, ale… 8 sierpnia przekroczyłam magiczną barierę i mam już 20 lat, co czasami mnie przeraża :)

Karriba to… blogerka, którą „odkryłam” całkiem niedawno, ale zostanę u niej na długo :) 

Dziękuję Kasi za przemiłą rozmowę, a was zapraszam do pójścia w jej ślady. Jeśli chcielibyście wystąpić w projekcie "Oko w oko", piszcie :)

Możesz przeczytać też:

22 komentarze

  1. Oho, mnie widzę kwestionariusz ominął :P Kolejny superwywiad ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Rozbroiła mnie reakcja na pytanie o wyłączenie internetu ;-) Faktycznie środowisko blogerów bywa czasem dość nieprzyjemne, pojawiają się bardzo negatywne emocje, choć... ostatnio przyglądam się środowisku autorów i mam wrażenie, że wygląda to jeszcze gorzej ;-) Bardzo fajny wywiad no i oczywiście bardzo sympatyczny projekt :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam te wywiady i myślę, że to super pomysł!

    OdpowiedzUsuń
  4. Oj, chętnie bym wzięła udział w takim wywiadziku ; )
    Świetnie się czyta! c;

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetny pomysł! Aż miło mi się czytało ten wywiad :) Odnalazłam kilka cech u Catalinki, które mamy podobne.

    OdpowiedzUsuń
  6. Pożycz swoje różowe okulary, Catalinko :)
    Nie mam pojęcia, jak miałby wyglądać wywiad ze mną, ale chętnie wzięłabym udział w tej zabawie :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Polecam wszystkim wziąć udział, bardzo miło się z Karribą rozmawiało :))
    @Moje książki: przy tym pytaniu o wyłączenie internetu dostałam słowotoku, aż palce bolały :D
    @Katarzyna K.: Okulary zostawię sobie, bo czasami mam chwilę pesymizmu (ale się nie przyznaję :P)

    OdpowiedzUsuń
  8. Kurczę, fajnie Ci to wychodzi. :):) Chętnie wezmę udział jakby co. :)

    Catalinko! Ty młoda...dziewczyna jsteś! ;) Ech, gdy ja miałam 20 lat...Cóż za zcasy to były...:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No zależy z jakiej perspektywy się patrzy na moje lata, jak miałam 10 to 20 to była starość :D

      Usuń
  9. świetny wywiad, wszystko wychodzi naturalnie i lekko :)
    również chętnie wezmę udział :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Kocham tę twoją akcje, dizęki niej moge poznac blogerki z nieco innej strony. Wywiad jak zwykle świetny.

    OdpowiedzUsuń
  11. Kolejny świetny wywiad ze znajomą blogerką. Z pewnością z przyjemnością odpowiada się na tak ciekawe pytania. :)
    Ja pocztę mam włączoną cały czas i sprawdzam ją co 5 minut, więc nie wiem ile to razy na dzień. :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Rozmowy z wywiadu na wywiad stają się co raz ciekawsze :) A i śliczny motyl w awatarze :)

    OdpowiedzUsuń
  13. "a decyzja o rozpoczęciu blogowania była świetną decyzją" - potwierdzam ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Z pocztą, facebookiem i w ogóle internetem mam to samo :D A z Catalinki bije optymizm co widać w każdej rozmowie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze tak mam, jeszcze te nadużywanie emotikon :D

      Usuń
  15. I poznałam dzięki Tobie nową blogerkę ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Świetna rozmowa! Sama chętnie wzięłabym udział w czymś takim :)

    OdpowiedzUsuń
  17. o kurczę masz urodziny w ten sam dzień co moja Sis :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Pytanie o wyłączenie internetu i odpowiedź na są genialne :D
    Christie i Christie. W końcu muszę coś jej przeczytać : )

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja jestem chętna o blogu i ksiązkach mogę rozmawiać.

    OdpowiedzUsuń