Oko w oko: Harry Potter nie ma szans

14:54:00

Źródło
Konwalia majowa jest ulubionym kwiatem Maialis -
stąd jej pseudonim :)
Zgodnie z obietnicą reaktywuję projekt Oko w oko, w którym dzisiaj wystąpi Maialis, autorka bloga Kulturka Maialis :) Poniżej zapis naszej rozmowy - o książkach i nie tylko. 

Słyszałam, że będziesz dziennikarką...

Nie wiem czy będę, ale póki co robię wszystko, żeby moje marzenie udało się zrealizować. A ponieważ nic tak nie pomaga początkującemu dziennikarzowi jak pisanie, staram się jak najwięcej pisać, interesować, bywać... Na razie robię wszystko, żeby jak najlepiej przygotować się do tego zawodu. Myślę, że także dlatego powstała "Kulturka...". A czy się uda? Dzisiaj nikt nie odpowie mi na to pytanie z pełnym przekonaniem.

No dobrze. To teraz wyobraźmy sobie, że macham przed tobą czarodziejską różdżką i nagle otrzymujesz stos ofert pracy dla dziennikarza. O czym byś pisała? 

Gdybym nie musiała się martwić czy ktoś będzie chciał to czytać? Cóż, chyba byłabym niezła jako dziennikarka kulturalna. Teatr, książki, koncerty, kino, wywiady z światowymi gwiazdami, a potem ognisty romans z Johnym Deepem… ;) A tak na poważnie, chciałabym się zajmować kulturą, ale taka specjalizacja nie jest dzisiaj zbyt opłacalna, bo dużą konkurencję stanowią ludzie z kulturoznawstwa. Wybrałam dziennikarstwo ekonomiczne i dla mnie nie brzmi to źle. Wszystko związane z tymi dwoma zagadnieniami brałabym w ciemno.

Ekonomia? To brzmi ciekawie... Chcesz być Wawrzyńcem Smoczyńskim w spódnicy? :)

Hmmm.... chcę raczej być w stanie wyjaśnić przeciętnemu człowiekowi, co mądrego mówią do niego ekonomiści, analitycy, panowie z giełdy albo politycy. Szczególnie chyba ci ostatni, bo czasem niezwykle trudno ich zrozumieć ;) A najczęściej jest tak, że mówią o rzeczach błahych, ale używają tak trudnego języka, że dla zwykłego śmiertelnika ich wypowiedź staje się czarną magią. A co do Smoczyńskiego, reprezentuje dziennikarstwo ekonomiczne na poziomie hard. Ja raczej ze śledzeniem polityki gospodarczej na skalę kraju albo świata nie dałabym sobie rady.

Za mało wiary w siebie, dziewczyno! Ale okey, ja w każdym razie zamierzam cię czytać ;) A skoro już wiemy kto będzie zaglądał do twoich tekstów, to ustalmy też do czyich ty zaglądasz. Masz swoich ulubionych autorów książek? 

O Boże, jest ich mnóstwo! Mam Ci wymienić wszystkich?

A skąd! Nie zamierzam ryzykować, że podasz mi cały katalog biblioteczny ;) Może wymienisz kilku tych, którzy ostatnio cię oczarowali?

Muszę zacząć od tego, który czaruje mnie od zawsze. Mistrz nad mistrzami, Ryszard Kapuściński. Odkąd w pierwszej klasie gimnazjum dostałam do rąk "Heban", wiedziałam, że jego książki będę uwielbiać. I tak trwam w tym uwielbieniu. A ostatnio? Cóż, czytam wiele różnych książek wielu autorów, ale ze szczególnym wytęsknieniem czekam zawsze na książki Zafona i Pratchetta, choć ze śmiechem stwierdzam, że jeszcze ani jednej z nich nie zrecenzowałam. 

A czy masz jakąś szczególną ochotę na autora, z którym nie zaczęłaś jeszcze przygody? 

Od jakiegoś czasu mam ochotę zapoznać się z książkami Georga R.R. Martina, jako że mój mężczyzna ostatnio przekonał mnie do serialu 'Gra o tron'. Chętnie poznałabym wersję książkową.

A jakich książek nie czytasz?

Nie lubię kryminałów, ale zdarza mi się je czytać. Jest za to jeden cykl, który nie ma u mnie szans - Harry Potter.

No i teraz padnie to (na pewno oczekiwane przez ciebie) pytanie - dlaczego? :)

Bo próbowałam, ale totalnie nie przemawia do mnie ani historia ani klimaty tych książek. Jest wiele ciekawszych do przeczytania.

A ulubiona książka? Jest taka?

Mistrz i Małgorzata. Dopóki nie musiałam jej omawiać w liceum miała dla mnie większy urok, ale ciągle uważam, że to najlepsza książka w historii ;)

Taaak, lektury omawiane w szkole tracą wyjątkowo dużo ze swojego uroku ;) Zawsze dużo czytałaś?

Sama nauczyłam się płynnie czytać w wieku pięciu lat, a wcześniej dużo czytali mi rodzice, więc książki towarzyszyły mi od zawsze. Nie miałam wyjścia, musiałam zostać molem książkowym ;)

A skąd pomysł na blogowanie o książkach?

Jak już kiedyś pisałam, założyłam bloga, żeby zdobyć zaliczenie na studiach. Blog miał być ciekawy i o czymś, na czym się znamy i co lubimy. Wpadłam na pomysł bloga kulturalnego, z którego z czasem wyklarowały się recenzje książek i filmów, ale chyba zacznę od czasu do czasu wrzucać jakieś krótkie felietony, bo trochę tęskno za "starą" Kulturką ;)

Chcesz powiedzieć, że to był czysty przypadek? :)

Przypadki są tylko w gramatyce ;) Wolę myśleć, że to ktoś na górze konsekwentnie realizuje swój plan wobec mnie, a ja nie wchodzę mu w paradę i dlatego to wszystko tak dobrze się rozwija: kolejni czytelnicy, wydawnictwa, masa ciekawych książek do przeczytania i filmów do obejrzenia. "Chwilo trwaj, jesteś piękna" chciałoby się rzec ;)

A jak widzisz lub jak chciałabyś widzieć swoją blogerską przyszłość? Jakieś plany? Marzenia?

Fajnie byłoby mieć najlepszy blog książkowy w Polsce, ale jest tylu blogerów, którzy robią to dłużej i lepiej ode mnie, że będę zadowolona, jeśli uda mi się  powiększyć grono czytelników. No i marzą mi się kolejne współprace z wydawnictwami. Mam nadzieję, że z czasem przyjdą.


I tego ci życzę :)

W tym miejscu dziękuję bardzo Maialis za miłą rozmowę i dzielne dotrwanie do końca mojego "napadu" :)

Jeśli ktoś z was chciałby, tak jak ona, zostać bohaterem takiej rozmowy, niech da znać w komentarzach lub drogą mailową (karriba.book@gmail.com, w treści "oko w oko"). Zapraszam! :)

P.S. A gdyby ktoś miał ochotę mi zadać pytanie lub wziąć udział w małym konkursie, zachęcam do odwiedzenia posta urodzinowego, który znaleźć można tutaj :)

Możesz przeczytać też:

8 komentarze

  1. "Przypadki są tylko w gramatyce" - podpisuję się w 100% :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Trzymam kciuki, bo jedną z lepszych rzeczy jaka może nas spotkać, to robienie tego co nas inspiruje i motywuje:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetne pytania i równie świetne odpowiedzi :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajne pytania zadałaś. Podoba mi się pomysł na ten post :) Pozdrawiam, Livresland :*

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale się sporo o Tobie dowiedziałam. Swietny pomysł na zabawę.

    OdpowiedzUsuń
  6. Super. Świetnie się to czytało!


    pretty-and-colour.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. "Mistrz i Małgorzata" to też moja ulubiona lektura :)

    naczytane.blog.pl

    OdpowiedzUsuń
  8. Trzymam kciuki za Maialis z jej planami dziennikarskimi - zawsze to fajnie poczytać o kulturze, a i ekonomia jest świetna :) PS. Kapuściński jest mistrzem po prostu <3 I też nie szaleję za Harrym Potterem, chyba zajrzałam do niego za późno :))

    OdpowiedzUsuń