Jak złapać faceta?

16:21:00

Słyszeliście kiedyś o kimś takim jak Steve Harvey? Ja nie. Może to dlatego, że nie znam zbyt wielu komików, a ten facet nim jest. To jedna z tych osób, które na co dzień prowadzą swoje autorskie morning show i są z tej okazji zasypywane (licznymi jak zera na ich kontach) listami od widzów mających przeróżne problemy. Takie jednostki mają to do siebie, że od czasu do czasu lubią popełniać książki. Poświęcają minutę lub dwie na przypomnienie sobie na czym to znają się najlepiej i już stukają do drzwi najbliższego wydawnictwa z poradnikiem podpisanym własnym, słynnym nazwiskiem w teczce.

Steve Harvey doszedł do wniosku, że zna się na facetach i na sposobie ich myślenia. Uświadomił sobie, że kobiety ich nie rozumieją i dlatego miewają z nimi przeróżne kłopoty - zostają samotnymi matkami, nie mogą doczekać się pierścionka zaręczynowego, nie wiedzą z jakiego powodu po sześciu miesiącach spotykania się z mężczyzną nie znają jego matki... Drogie Panie, ja wszystko wam wytłumaczę - rzucił i ruszył światu na ratunek.

Nie zrozumcie mnie źle - Bądź damą, myśl jak facet nie jest najgorszą książką. Harvey pisze całkiem mądrze i dość logicznie wyjaśnia kilka podstawowych kwestii w relacjach damsko-męskich, o których warto mieć pojęcie będąc kobietą. Płeć piękna naprawdę jest zupełnie inna niż płeć brzydka. Jesteśmy inaczej zbudowani i inaczej wychowani, dlatego sposób w jaki myślimy również się różni. Faceci są prości - to nie jest banał, szczerze w to wierzę. Dorastałam w męskiej rodzinie i w męskim sąsiedztwie, więc miałam sporo czasu na wyciągnięcie wniosków z zachowania różnych facetów. Większość z nich rzeczywiście pokrywa się z tym, o czym pisze Harvey. Widzę, że ta pozycja nie do końca jest porządnie wypromowanym kitem, który próbuje się wcisnąć zdesperowanym, żądnym wyjaśnienia kobietom.

Niemniej jednak podczas lektury tej książki ciągle miałam uczucie jakiegoś fałszu wyzierającego z jej kartek. Coś mi nie grało. Może w tym momencie napiszę coś głupiego, może uznacie, że oceniam zawartość po okładce, ale mimo to zaryzykuję... Rad dotyczących udanego związku udziela nam gość, który co chwilę wspomina o niezwykle istotnej roli Boga w życiu, a w swoim życiorysie ma trzy żony, które urodziły mu czwórkę dzieci, zdrady i inne rewelacje. Czy chodzi o to, że dużo przeżył? Czy na doświadczeniu opiera swoje teorie? Nie umiem przełamać się i tego kupić. 

Książka jak najbardziej nadaje się do przeczytania, ale z odpowiednią dozą dystansu do jej zawartości. Ja potraktowałam ją bardziej jak podręcznik z ciekawostkami, niż jak poradnik, który pokazuje mi w jaki dokładnie sposób mam się zachowywać, gdyby pewnego pięknego dnia przyszła mi ochota na poważne polowanie :) 

Steve Harvey: Bądź damą, myśl jak facet, Nowa Proza, 2010. 

Możesz przeczytać też:

10 komentarze

  1. Niekoniecznie mam ochotę na taką książkę - może dlatego, że ja już żadnego faceta łapać nie muszę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Co prawda ja już mam chłopaka, ale książkę z chęcią bym przeczytała :) Livresland.blogspot.com :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Po dobry poradnik bym może sięgnęła, ale po Twojej opinii tego nie kupuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Proste wydania książek lubię najbardziej. Jeśli znajdę ją w bibliotece to bardzo chętnie po nią sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Raczej sobie daruję lekturę :) nie lubię poradników :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Podoba mi się okładka, jednak za poradnikami nie przepadam. Nigdy ich nie kupuję, ale jeśli "same" trafią w moje ręce, to czytam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Książka raczej nie dla mnie, może kiedyś.. ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jak na razie nie interesuje mnie ta pozycja i tak chyba zostanie.

    OdpowiedzUsuń
  9. Jak dla mnie ten facet jest niewiarygodny.
    I do tego - serio nie lubię jak ktoś do wszystkie wtrąca Boga ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja juz swojego mam ale książke z chęcią przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń