Maj

20:09:00

Pod względem czytelniczym maj był dla mnie okropny i mam solidne podstawy by podejrzewać, że z czerwcem będzie podobnie. Wybaczcie. Wstępnie obiecuję poprawę w lipcu :)


1. Przeczytane książki: 


And the winner is... bez przekonania, ale jednak - Akademia wampirów

2. Obejrzane filmy:

* Obywatel Kane (1941)  


Na temat tego tworu zdążyłam już pożalić się na Facebooku, więc teraz sobie odpuszczę :)

3. Podróże:

W tym miesiącu zanotowałam tylko jednodniowy wypad do Białegostoku, zresztą w celach zupełnie innych niż poznawcze ;)


4. Najlepszy zakup:


Szaleję. Kupiłam dwie bluzki, które w żaden sposób nie przypominają bokserek ani t-shirtów! Jeszcze chwila, a Karriba zostanie elegantką ;)


5. Ulubione jedzenie:


Malibu! Nie do końca pasuje do hasła "jedzenie", ale nie mogłam się powstrzymać ;) Było pyyyszne :) Na fotce wersja z kiwi, ale mnie bardziej smakowała limonka. Niestety nie zrobiłam zdjęcia :(


6. Najczęściej słuchane piosenki:

Uwaga, teraz będzie zabawnie :)




Zdecydowanie przedawkowałam tańce w tym miesiącu ;)


7. Inspiracja miesiąca:


Wygląda fajnie, ale chyba obawiałabym się tzw. fire risk ;) Dach nad głową jest potrzebny. Nawet jak pod nim telefony ładują się w takich warunkach jak na obrazku poniżej ;)



8. Blog miesiąca:

Ostatnio było książkowo, teraz będzie sportowo - Rafał Stec i jego A jednak się kręci :)


9. Słowo miesiąca:

Juwenalia :)

10. Chwila miesiąca: 

Piłkarki SPR-u Lublin zdobywają Mistrzostwo Polski, a ja siedzę na trybunach. Jako VIP ;))) No dobrze, wiem, że tym też chwaliłam się na FB :)


A jak wam minął maj? :)

Możesz przeczytać też:

11 komentarze

  1. U mnie też pracowicie i coraz trudniej regularnie blogować. Czasem piszę kilka recenzji jedna po drugiej co, przynajmniej moim zdaniem, czasem źle odbija się na ich jakości... A czerwiec zapowiada się jeszcze pracowiciej...

    Bardzo fajne podsumowanie. Obejrzalam Zumbę i ... jestem zdania że to jakaś bardzo zaawansowana grupa była. U nas na zajęciach nigdy to tak dobrze nie wygląda ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. O matko! Ale fajny pomysł na podsumowanie miesiąca :D
    Pod względem czytelniczym to jestem gorsza, ponieważ przeczytałam 1 książkę. Stałam się okropnym leniuchem... Zawsze byłam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Milo, ze mimo tego iz jestes taka zajeta udalo Ci sie napisac i zrobic takie piekne podsumowanie.
    Serdecznie pozdrawiam i zycze milego czerwca.

    OdpowiedzUsuń
  4. Juwenalia - jeden dzień a tyle wspomnień :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Miałaś bardzo pracowity miesiąc, fajne podsumowanie :) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Płatki an wietrze przeczytałam już w kwietniu :) Filmy obejrzałam dwa lub trz: Bejbi blues, Intruz i jeszcze coś.
    Widzę, że Zumba powoli podbija świat ^^

    OdpowiedzUsuń
  7. Maaaaj... w sumie bardzo przyjemnie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Inspiracja jest najlepsza heh

    OdpowiedzUsuń
  9. W tym miesiacu takze, obejrzałam stosunkowo mało filmów :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Muszę w końcu zabrać się za sagę o Dollangangerach, a także powieści Michalak. Mmm, malibu wygląda przepysznie... :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Jej ta inspiracja jest genialna! ;))

    OdpowiedzUsuń