Ten obcy

20:26:00

Siedzę sobie w niedzielę przy śniadanku (wszystko bardzo pięknie - muesli, banan...) i czytam książkę Jurgielewiczowej. Wtedy do kuchni wchodzi moja zaspana koleżanka, patrzy na mnie jakoś tak dziwnie, a potem między nami odbywa się taka oto krótka wymiana zdań:

Ona: Ale ci się musi nudzić...
Ja (błyskając intelektem): Hm?
Ona: Nie masz czego czytać czy co?
Ja (nadal nie rozumiejąc): Mam co czytać. Nie dalej jak wczoraj narzekałaś, że cały parapet zajmują moje książki i nic przez okno nie widać.
Ona: No właśnie. Masz tam wszystko, więc czemu czytasz książkę dla dzieci?
Ja (po chwili milczenia): Rany, jak my się szybko starzejemy...

Źródło
Tak, bo przecież ja jeszcze tak dobrze pamiętam czasy, kiedy wszystkie dziewczyny z okolicy były śmiertelnie zakochane w Zenku (który dla większości z nich miał wygląd chłopaka z okładki :)). Wydaje mi się, że to działo się całkiem niedawno, a tymczasem minęło już dobrych kilka (kilkanaście?) lat od czasów przerabiania przeze mnie tej lektury w szkole. Moje pierwsze spotkanie z tą książką było wydarzeniem, odkryciem nowego świata. Ula i Zenek zafundowali mi wprowadzenie do motywu miłości w literaturze. Wcześniej pochłaniały mnie przygody bociana Kajtka, dzieci z Bullerbyn, nieco później historia Pinokia. "Ten obcy" to jedna z książek przełomowych dla mnie, a dzisiaj... a dzisiaj okazuje się, że nie łapię się do kategorii wiekowej dla której jest przeznaczony (i to od dawna). Łezka kręci się w oku :)

Książkę przeczytałam w ramach wyzwania
Niezapomniane lektury z naszego dzieciństwa.
Trudno nie polubić czwórki przyjaciół przebywających na wakacjach w Olszynach, zagospodarowanej przez nich wyspy, psa Dunaja oraz oczywiście tajemniczego, pojawiającego się niespodziewanie w ich życiu Zenka. Chłopak szybko staje się dla nich wielką przygodą, autorytetem, ale i powodem do zmartwień, trudnych decyzji, a często nawet kłamstw. Przyjaźń, pierwsza młodzieńcza miłość, dawne, ciężkie do pojęcia dla dzisiejszego człowieka czasy (żadnych komórek, telewizorów, o iPadach, smartfonach i innych cudach nie wspominając). To wszystko i jeszcze więcej znaleźć można w książce Ireny Jurgielewiczowej. 

Bardzo miło było przypomnieć sobie tę lekturę :)

A wy? Pamiętacie ją jeszcze?

Ten obcy - CYFROTEKA.PL

Możesz przeczytać też:

18 komentarze

  1. Pamiętam tą lekturę. Bardzo mi się podobała i nawet zabrałam się za "Inną", która z kolei mi się nie spodobała... Ale o "Ten obcy" nie zapomnę nigdy.
    ***
    http://zaslodkakawa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. masz rację, książka przywołuje u mnie tylko pozytywne wspomnienia :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Aaaaaaaaaaa :D Pamiętam! :D Ale kiedy to było.. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Coś kojarzę i to wspominam pozytywnie :) W wolnej chwili zapraszam do mnie na http://ourloveourpassion.blogspot.com/ :) Obserwujemy? Chętnie wpadnę tu jeszcze nie raz :) poza tym u mnie na blogu rozdanie, a do wygrania dwa piękne wisiorki, zapraszam <3

    OdpowiedzUsuń
  5. Też mam w planach te książkę do wyzwania, czytałam ją tak dawno temu, że nawet dokładnie nie pamiętam o czym jest.

    OdpowiedzUsuń
  6. Tak w związku z niezapomnianymi lekturami ja podkochiwałam się w bohaterze "Szatana z siódmej klasy":) Uwielbiam do tej pory humor Kornela Makuszyńskiego. Dziś szwendając się bez celu po Empiku trafiłam na regał z lekturami szkolnymi, gdzie ku swojemu zgorszeniu zobaczyłam książki Makuszyńskiego w nowoczesnych okładkach - szatana jako mrocznego chłopca w dresowej bluzie, pannę z mokrą głową w długich, gładkich włosach i kurtce, a małą basię roześmianą w sukience dżinsowej z doklejonym motylkiem. Rozumiem, że dzisiejszą młodzież wszystkimi możliwymi środkami należy zachęcać do czytania, ale serwując im tandetne, zupełnie nieadekwatne do treści okładki rodem z "Bravo" z lat dziewięćdziesiątych...

    OdpowiedzUsuń
  7. oj pamiętam ;) Zenek zawsze mnie ciekawił ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ojej, czytałam to chyba jeszcze w podstawówce, kocham tę książkę <3

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie przepadam za lekturami ale książkę "Ten Obcy" wspominam bardzo dobrze. Może jeszcze kiedyś do niej wrócę. :))

    OdpowiedzUsuń
  10. "Ten Obcy" był przeze mnie kilka razy czytany, i napewno do niego wrócę
    :)

    OdpowiedzUsuń
  11. hah, pewnie , ze pamiętam :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Przyznam sie, ze pomimo tego iz jest to lektura to nie czytalam tej ksiazki. Musze to nadrobic.

    OdpowiedzUsuń
  13. Książkę czytałam stosunkowo dawno, ale do dziś pamiętam że to była jedna z moich ulubionych lektur :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Pamiętam, że lubiłam tę książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  15. pamiętam, jak przerabialiśmy tę książkę, ale tak szczerze, to nie za bardzo mi się ona podobała ;d

    OdpowiedzUsuń
  16. Przypomniałaś mi tę książkę, teraz przez głowę przelatują mi obrazy, które dawno temu pojawiały się w wyobraźni w trakcie czytania. Miłe uczucie tak powspominać dawne czytelnicze przeżycia :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Pamiętam - czytałem jako lekturę rok temu ;) Wspaniałą książka i wspaniała recenzja - kilka zdań tak bardzo pasujących do tej powieści ;)

    OdpowiedzUsuń