Kiedy Bóg nie może zachować króla, królowa musi znaleźć kogoś, kto może...

18:04:00


Źródło
Monarchie fascynują mnie od zawsze. Nawet na lekcjach historii w szkole najbardziej lubiłam tematy związane z różnymi władcami i dynastiami, kolejkami do tronu oraz dworską etykietą. Dzieje różnych rodzin królewskich kojarzą mi się z trwającymi setki lat serialami, których przebieg można śledzić do dziś. Monarchia brytyjska jest chyba tą najbardziej znaną - popularność królowej Elżbiety, księżnej Diany czy Williama i Kate można porównywać do sławy gwiazd kina, muzyki lub sportu.

Źródło
To właśnie ojciec tej pierwszej, a więc obecnie panującej w Wielkiej Brytanii Elżbiety II, Jerzy VI jest głównym bohaterem nagrodzonego Oscarem w 2010 roku filmu "Jak zostać królem". Jako że miał starszego brata, plan zakładał, że nigdy nie zasiądzie na tronie. Jednak jego następca postanowił zakochać się w dwukrotnie rozwiedzionej Amerykance. Nikt na wyspach nie był w stanie zaakceptować takiej królowej, dlatego Edward VIII abdykował na rzecz swojego brata po niespełna roku panowania. Zbliżały się ciężkie czasy drugiej wojny światowej, kraj potrzebował silnego władcy i... wielu przemówień. Tu pojawiał się problem, bo dla nikogo nie było tajemnicą, że Jerzy VI się jąkał.

Źródło
Akcja skupia się na tym właśnie problemie. Widzimy walkę jaką najpierw książę, a potem król podejmuje ze swoją słabością. Spotyka się z wieloma lekarzami i specjalistami, aż wreszcie (za sprawą swojej żony) trafia do gabinetu stosującego nietypowe metody dziwaka, który sam siebie nakazuje nazywać Lionelem. Na początku panowie nie mogą się dogadać, ale z czasem znajdują wspólny język. Niemal dosłownie. 

Bardzo dobry film, naprawdę. Autentycznie mnie wciągnął. Przyznaję, że uwielbiam Colina Firtha, więc raczej nie jestem obiektywna, ale wydaje mi się, że całkiem nieźle odnalazł się w roli nietypowego króla (dostał zresztą za nią Oscara). W ogóle aktorstwo jest wielkim atutem tego obrazu. Ponadto do plusów można zaliczyć ciekawe, momentami zabawne dialogi oraz ten niepowtarzalny, niepodrabialny angielski klimat. 

Polecam z czystym sercem :)



Możesz przeczytać też:

11 komentarze

  1. Musze film obejrzeć, bo kilka pochwał o nim słyszałam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. nie wiem czy przetrwałabym oglądanie filmu, nie moje klimaty :)

    OdpowiedzUsuń
  3. film kiedyś zaczęłam oglądać, ale że było to późno na lecie filmowym to przed końcem mimo najlepszych chęci zasnęłam. może czas dokończyć? :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak znajdę wolną chwilę to postaram się go obejrzeć :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Przymierzam się od jakiegoś czasu do oglądnięcia, muszę się w końcu zmobilizować.

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetny film! Firth w roli jąkającego się króla sprawdził się doskonale, nie wyobrażam sobie, żeby ktoś mógł to zagrać lepiej ;-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Oglądałam i podobał mi się, ale żebym była zachwycona to tego powiedzieć raczej nie mogę... Nie do końca moje klimaty.

    OdpowiedzUsuń
  8. Film jak najszybciej musze obejrzec, tym bardziej, ze widac fantastyczna obsade filmową. Dzieki za p[rzypomnienie o tym filmie.

    OdpowiedzUsuń
  9. jeden z moich ulubionych filmów :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Uwielbiam ten film, fantastyczna obsada mój ulubiony Colin. Polecam wszystkim :)

    OdpowiedzUsuń