Podsumowanie miesiąca: Grudzień 2012

19:42:00



Mamy początek nowego roku i, co oczywiste, nowego miesiąca. Czas więc na krótkie podsumowanie minionego. Grudzień był dla mnie pod względem czytelniczym bardzo słaby. Ostatnio brakowało mi czasu prawie na wszystko - niestety książki również znalazły się w tym gronie. Mam nadzieję, że w styczniu będę bardziej aktywna ;)

W ciągu ostatnich trzydziestu jeden dni 2012 roku przeczytałam zaledwie trzy książki. Były to:


Po ostatnią pozycję z tej listy sięgnęłam w ramach akcji Czytamy Anię.

Nie przeczytałam żadnej lektury w ramach własnego mini-wyzwania, a więc Czasu na Jeżycjadę, ale za to świetnie poradziła sobie Imani. W grudniu na jej koncie pojawiły się dwa pierwsze tomy cyklu - "Szósta klepka" oraz "Kłamczucha". Bardzo mnie to cieszy :)

Do Biblioteki Karriby w ostatnim miesiącu dołączyła tylko jedna, ale za to bardzo dla mnie cenna pozycja. Na blogu u Rudej udało mi się wywalczyć "Wielkiego Gatsby'ego" :) Nawet sobie nie wyobrażacie, jak ucieszyło mnie wejście w posiadanie tej książki :)



Dziękuję wszystkim, którzy w tym miesiącu zaglądali na mojego bloga, komentowali i dodawali go do obserwowanych. Odkąd mam "Bibliotekę..." uśmiecham się dużo częściej :)

Możesz przeczytać też:

6 komentarze

  1. W tym roku mam w planach "Jeżycjadę" i jak tylko uporam się z aktualnym stosem to wypozyczę pierwszy tom, więc spodziewaj się, że dołączę do wyzwania :D
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Tylko trzy książki, ale za to śmiem twierdzić, że wszystkie są bardzo dobre, więc pod względem jakościowym miesiąc był jak najbardziej udany. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. W tym roku w kinach ma pojawić się film o Gatsbym z DiCaprio i nie mogę się go doczekać;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Moja droga, zycie to nie tylko ksiazki:)
    Musze sie przyznac, ze wciagnelam sie bardzo w Jezycjade, przeczytalam tez swiatecznie "Noelke", a za mna te 3 i 4 tom (ale te dwa ostatnie to w tym roku).
    Teraz "Czas na Jezycjade" plasuje sie w scislej czolowce moich ulubionych wyzwan. Ba! Postanowilam przeczytac wszystko, co pani Musierowicz napisala poza ksiazeczkami typowo dla dzieci (te moze kiedys z moim Synkiem).
    Tak wiec chcialam Ci bardzo podziekowac za to wyzwanie, bo gdyby nie Ty, to zylabym w nieswiadomosci, co trace:). Tomy 1-5 to dla mnie powtorki, ale reszty kompletnie nie znam!

    Pozdrawiam cieplo!

    OdpowiedzUsuń