Małgorzata Musierowicz - "Szósta klepka"

11:25:00



Autor: Małgorzata Musierowicz
Tytuł: Szósta klepka
Seria: Jeżycjada
Wydawnictwo: Akapit Press
Rok wydania: 1977

Małgorzata Musierowicz jest dla mnie autorką szczególną, bo silnie uzależniającą. Pierwszą swoją przygodę z jej twórczością zaliczyłam w początkowych miesiącach gimnazjum, a potem już poszło z górki. Nie zajmują mnie jej książki dla dzieci, nie obchodzą nagrody ani słynny brat. Liczy się tylko Jeżycjada :)

W pierwszym tomie tej serii poznajemy rodzinę Żaków - główną bohaterkę Cesię, jej siostrę Julię, ich rodziców oraz dziadka. W żótym domu z wieżyczką mieszka też z nimi ciocia Wiesia i jej mały syn - Bobcio, postać dziś już kultowa. Cesia jest zakompleksioną nastolatką, bardzo uczynną i stale wykorzystywaną przez rodzinę. Jak na każdego normalnego człowieka (zwłaszcza w tym wieku) przystało, ma wielką potrzebę znalezienia przyjaźni i miłości...

Akcja książki toczy się w połowie lat siedemdziesiątych w Poznaniu. Czasem, kiedy czytam takie lektury, mam wielką ochotę cofnąć czas i przeżyć chociaż jeden dzień w innych niż współczesne realiach. Wszystko wydaje się takie interesujące, a jednocześnie swojskie. 

Największym jednak plusem tej książki są świetnie wykreowani bohaterowie. Przypuszczam, że rodzina Żaków jest jedną z bardziej specyficznych familii w historii polskiej literatury, profesora Dmuchawca żadnemu fanowi Jeżycjady przedstawiać nie trzeba, a klasa Cesi, na czele z chmurnym i nieco zbuntowanym Jerzym Hajdukiem, to zbiorowisko jednostek wszelakich - znudzonych, pilnych, inteligentnych, leniwych, po prostu różnych. 

"Szósta klepka" to świetna lektura na jeden wieczór - łatwa, przyjemna, zabawna i bardzo, przynajmniej dla mnie, sentymentalna :)

Książkę przeczytałam w ramach własnego wyzwania - Czas na Jeżycjadę


Pamiętacie "Szóstą klepkę"? Jak ją wspominacie? A może nigdy nie czytaliście?

Możesz przeczytać też:

11 komentarze

  1. Pamiętam książki Musierowicz. Kiedyś bardzo je lubiłam. Ostatnio myślałam nawet by odświeżyć sobie serię, ale na razie to tylko plany :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kocham Jeżycjadę prawdziwie szczerą miłością i mogłabym czytać bez końca:) Największy sentyment mam chyba do 'Idy sierpniowej' ale 'Szósta klepka' również wywołuje u mnie wiele pozytywnych emocji. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Czytałam! Pierwsza część cudowna. Bardzo polubiłam i zżyłam się z bohaterami. Moim zdaniem z tomu, na tom jest coraz gorzej.

    OdpowiedzUsuń
  4. Pamiętamy, pamiętamy. I uwielbiamy.
    Jedna z moich najulubieńszych książek. Wszechobecna mysza doprowadzająca do spazmów, doktor-muminek, Bobcio, Cesia, Danka, brodacz perfumujący wąsiki. I ta rozbrajająca scena przy drzwiach wieżyczki ("Może widzi mysza, ale się nie boi?":D)

    OdpowiedzUsuń
  5. Książkę M. Musierowicz przeczytałam na razie tylko jedną- Język Trolli. Bardzo mi się spodobała :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kiedyś bardzo lubiłam książki tej pisarki:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie wiem dlaczego ale akurat tej części Jeżycjady nie czytałam, mam ochotę aby zapodać sobie jeszcze raz tą cudowną serię - tym razem po kolei aby żadnej z części nie ominąć :) Najbardziej lubię Kłamczuchę , chyba dlatego że było to moje pierwsze spotkanie z p.Musierowicz i do dziś pamiętam uczucia jakie mi towarzyszyły przy czytaniu tej zabawnej lektury:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Pamiętamy i uwielbiamy. Jak całą serię. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. kocham Jeżycjadę, czytałam każdy tom niezliczoną ilość razy (no może oprócz "McDusi", ją póki co tylko raz ;) ). "Szósta klepka" akurat podobała mi się najmniej, a z kolei najbardziej - "Kwiat kalafiora" :D

    OdpowiedzUsuń