Stieg Larsson - "Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet"

21:03:00


Zanim o książce, krótko o pewnej bardzo fajnej akcji. Od pewnego czasu jestem włosomaniaczką i w związku z tym namiętnie czytam bloga Anwen - guru tej "dolegliwości" :) Niedawno przeczytałam u niej (już drugi raz) o akcji Karmimy Psiaki, w ramach której każdy z nas może pomóc zwierzakom. M.in. możemy wybrać sobie psa, którego chcemy nakarmić. Zostawiamy swój adres e-mail i dostajemy potem maile od sponsorów, którzy zdecydowali się kupić karmę "naszemu" zwierzakowi. Piesek, któremu ja pomogłam, nazywa się Flafi. Przyznam się, że to była miłość od pierwszego wejrzenia :) Jeśli jesteście zainteresowani, więcej informacji o całej akcji znajdziecie na stronie karmimypsiaki.pl


Autor: Stieg Larsson
Tytuł: Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet
Tytuł oryginalny: Man som hatar kvinnor
Seria: Millenium (1)
Wydawnictwo: Czarna Owca
Rok wydania: 2008


"Millenium", przynajmniej ze słyszenia, zna każdy fan czytelnictwa. Na blogach pełno jest recenzji książek wchodzących w skład tej serii - ja znalazłam je m.in. u Leny173Domi i Patki. Zachęcona, skusiłam się :)

Stieg Larsson był szwedzkim dziennikarzem, który popularność na całym świecie zdobył tuż po nagłej śmierci w 2004 roku. Wtedy to wydana została pierwsza część trylogii "Millenium". Książka "Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet" oczarowała czytelników z wielu krajów, a samemu autorowi przyniosła pośmiertnie literacką nagrodę "Szklanego klucza", przyznawaną pisarzom krajów nordyckich za najlepszą powieść kryminalną.

Harriet Vanger w niewyjaśnionych okolicznościach zaginęła w 1966 roku. Jej stryj, 82-letni Henrik, od prawie czterdziestu lat stara się rozwiązać tę tajemnicę. Inni członkowie jego rodziny uważają, że nestor rodu  ma obsesję na punkcie bratanicy. Ten jednak nie poddaje się i podejmuje ostatnią próbę wyjaśnienia zagadki - zatrudnia skazanego właśnie za zniesławienie dziennikarza czasopisma "Millenium", Mikaela Blomkvista, który ma mu pomóc w wyjaśnieniu okoliczności zniknięcie Harriet. Ten z kolei zwraca się po wsparcie do kontrowersyjnej researcherki, Lisbeth Salander. Razem sięgają coraz głębiej do mrocznej historii rodziny Vangerów.



Larsson podjął się stosunkowo ciekawej tematyki - przemocy wobec kobiet, również tej seksualnej. Zauważamy, że dotyka ona bardzo wielu różnych osób - młodych, starszych, bogatych, biednych, z tzw. dobrych domów i antyspołecznych. W książce co jakiś czas pojawiają się też statystyki - według mnie przerażające. Poznajemy dramatyczną historię Hariett, należącej do wpływowej rodziny Vangerów, ubezwłasnowolnioną samotniczkę, Lisbeth oraz szereg innych kobiet - wróżbiarkę, fankę zwierząt, prostytutkę, imigrantkę - giną i nikt się o nie nie upomina. 

"Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet" to tytuł bardzo adekwatny do treści. To naprawdę jest opowieść o facetach wykorzystujących kobiety, uważających je za podgatunek. 

Książka wciąga. Mimo, że treści jest sporo, przeczytałam ją szybko. Zawiera według mnie nieco za dużo szczegółów. Autor raczy nas dokładnym jadłospisem głównych bohaterów oraz zawartością ich płytoteki czy szafy. Nie jest dla nas najmniejszą tajemnicą jak w najdrobniejszych szczegółach wygląda lokum Blomkvista ani ile razy i z iloma partnerkami uprawiał seks. Poza tym nie mam się do czego przyczepić - język jest zrozumiały, fabuła może nie porywająca, ale wartka.



Najciekawsza postać to bez wątpienia Lisbeth Salander - kobieta ani dobra, ani zła. Po prostu zupełnie inna i chyba, w moim odczuciu, budząca w czytelniku jakiś bunt. Wątek Vangerów jest ciekawy (może tylko trochę dziwnie zaplanowany - rozwiązanie zagadki nie kończy książki), a życie osobiste Mikaela Blomkvista każe zastanowić się chwilę nad tym bohaterem - jednocześnie "związany" z wieloma osobami w taki bądź inny sposób, wydaje się  być jednak od nikogo nie uzależniony. To wszystko powinno dać wiele radości czytelnikowi.


Mnie osobiście książka się podobała i cieszę się, że wreszcie po nią sięgnęłam (mam dziwny zwyczaj omijania bestsellerów, muszę to zmienić). Zamierzam zapoznać się też z następnymi częściami. Może nie od razu, ale na pewno niedługo. 

Zdecydowanie jest to lektura z rodzaju "must have" dla wszystkich kolekcjonerów głośnych książek oraz, co wydaje się być oczywiste, dla każdego fana dobrego kryminału.

A wy? Czytaliście "Millenium"? Która z trzech części jest według was najlepsza? Będę wdzięczna za każdą odpowiedź, bo nie wiem czego mam oczekiwać po "Dziewczynie, która igrała z ogniem" i "Zamku z piasku, który runął"...

Pozdrawiam,
Karriba

Możesz przeczytać też:

4 komentarze

  1. Uwielbiam skandynawskie kryminaly, a do Larssona wciaz sie przymierzam :)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Do kryminałów przekonałam się całkiem niedawno. O książce "Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet" słyszałam już kilka opinii, jednak po przeczytaniu Twojej recenzji nadal mam co do niej mieszane uczucia. Jedyne wyjście to chyba wziąć do ręki i przeczytać.
    Też zazwyczaj podchodzę z rezerwą do bestsellerów- jakoś zawsze nie do końca spełniają moje oczekiwania i za każdym razem czuję się nieco zawiedziona.

    OdpowiedzUsuń
  3. Jeszcze nie czytałam i chociaż bardzo jestem jej ciekawa to nie wiem czy się zdecyduję... bardzo boję się tych scen gwałtu...

    OdpowiedzUsuń
  4. Jestem właśnie w trakcie czytania pierwszego tomu "Millenium", ale ze względu na magisterkę muszę zawiesić chwilowo lekturę. Moje pierwsze odczucia - na pewno polubię Salander, uważam za zbyt długie te początkowe opisy, dlaczego Bloomkvist został skazany. Ale jestem dopiero na początku, może później okażą się one pomocne ;)

    OdpowiedzUsuń